Chwała Niepokalanej

Obraz dla artykułu: Chwała Niepokalanej

Podziękowania Niepokalanej Najświętszej Maryi Pannie, św. Maksymilianowi i naszym świętym Orędownikom.

Chicago
20 sierpnia 2018

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Maryja.

Mam 24 lata. Z wielką radością chciałbym podzielić się świadectwem wielkiej przemiany, którą Pan Bóg dokonał w moim życiu przez ręce Maryi Niepokalanej. Miałem wielkie błogosławieństwo przybyć do Niepokalanowa po raz pierwszy i spędzić tam dwa dni. To w tym miejscu gorąco się modliłem i prosiłem Pana Jezusa, ażeby mi wskazał, jaki jest Jego plan życiowy dla mnie i co mam robić w moim życiu, żeby wypełnić Jego wolę. Zawierzyłem się Matce Najświętszej i poprosiłem Ją, żeby pomogła mi zmienić moje ludzkie myślenie i postępowanie. 

Wychowany byłem w rodzinie, gdzie Bóg zawsze był na pierwszym miejscu. Rodzinna modlitwa zawsze była żywa i praktykowana sercem, ale jak przeważnie każdy młody człowiek uległem „zachwytowi tego świata”. Słuchałem kłamstw szatana, który wmawia młodemu człowiekowi, że świat do ciebie należy, ty jesteś bogiem, decyduj sam, masz jeszcze czas, nie przejmuj się swoim zbawieniem, świętość to nie dla ciebie. Kiedy zacząłem porzucać wewnętrzną modlitwę, kontakt z Bogiem zaczął być trudniejszy, wiara zaczęła słabnąć, a ufność zmalała do zera. Przestałem czytać Pismo Święte, Msza św. była tylko bieganiem myślami w świecie, a adoracje Najświętszego Sakramentu stały sie nudne i uciążliwe. Cała gorliwość dziecięca opadła i ukazała się pełnia mojej nędzy, obraz człowieka pewnego siebie, pysznego, nie słuchającego dobrych rad rodziny. Całe to moje pozostawienie Boga gdzieś daleko poza obrębem mojego serca przyniosło oziębłość i obojętność wobec najważniejszej sprawy – oczyszczenia i uświęcenia swojej duszy. Ale Miłosierdzie Boże i troska Matki Najświętszej przyprowadziła mnie do tego świętego miejsca. To tu doznałem tej wielkiej przemiany w sercu. Mogę zdecydowanie wyznać że Matka Boża i św. Maksymilian uratowali mnie od zguby wiecznej. Dla mnie to święte miejsce jest jakby duchowym szpitalem, gdzie dzięki łasce Bożej powoli zacząłem odkrywać moje błędy, a Matka Boża mnie uleczyła z nich. Teraz mam większy pokój Boży i czuję się bezpieczny o moją przyszłość, bo zawierzyłem swoje życie całkowicie Niepokalanej. 

Moja rada dla młodych to nie opuszczać modlitwy, bo modlitwa to dźwignia, przez którą Bóg wyciąga nas ponad to, co ludzkie, przemijające i puste. Kto się nie modli, ten nie spotka Boga w swoim życiu i nigdy nie zazna prawdziwego szczęścia. Św. Maksymilianie, módl się za nami. Królowo Niepokalanowa, wstawiaj się za nami.

Sebastian Gaj

***

Maryja!

Chciałam bardzo podziękować Matce Najświętszej i św. Maksymilianowi za to, że class=”podpis”pomogli mi wydobyć się z bardzo trudnej sytuacji finansowej. Dziękuję również za to, że została wysłuchana moja modlitwa o dobre tegoroczne zbiory – były tak dobre, że lepszych nie można sobie nawet wyobrazić. Bardzo dziękuję też za zdrowie moich rodziców, za to, że stan mojej mamy bardzo się poprawił.

Chciałam zachęcić wszystkich do odmawiania Różańca świętego i wytrwałej modlitwy. Wiem, że czasami jest bardzo trudno wierzyć i sytuacja wydaje się być beznadziejna, ale dla Boga naprawdę nie istnieje nic niemożliwego. Trzeba tylko z całego serca zaufać i dużo się modlić.

Niegodna Rycerka z Mazowsza

***

Pragnę złożyć Bogu i Matce Najświętszej najserdeczniejsze podziękowania za nadzwyczajną opiekę w ciągu mojego długiego życia.

5 stycznia ubiegłego roku przyniesiono do mego domu figurkę Matki Bożej Fatimskiej, którą codziennie przenoszono do innego domu w parafii. Przed tą figurką prosiłem Matkę Najświętszą o opiekę. Tego samego dnia późnym wieczorem przyszła do mnie siostra, mieszkająca w tym samym domu, i znalazła mnie nieprzytomnego na podłodze. Wezwała pogotowie i zostałem zabrany do szpitala. Tam dowiedziałem się, że miałem udar i sparaliżowało mi lewą rękę. Mimo to, po przebudzeniu wszystko wróciło do normy i udar nie pozostawił najmniejszego śladu. Pielęgniarka powiedziała mi, że nie pamięta takiego przypadku, aby dzień po udarze wszystko było w porządku. Ludzie w parafii mówili, że to dzięki modlitwie przed figurką.

W lipcu tego roku miałem operację guza na żołądku. Dostałem pouczenie o ewentualnych komplikacjach i poddałem się woli Bożej. Prosiłem Matkę Bożą o opiekę, a cierpienia i niebezpieczeństwo śmierci ofiarowałem za parafian, by żyli według nauki Chrystusa, którą im głosiłem, i za władze państwowe, by uchwaliły ustawę chroniącą życie dzieci poczętych bez wyjątków. Operację przeżyłem bez komplikacji i czekam na wyniki badania histopatologicznego. Za te łaski i opiekę w młodszych latach Bogu i Matce Najświętszej niech będą dzięki.

Ks. Stanisław

Nowy Jork

Składam serdeczne podziękowania Miłosiernemu Bogu przez Niepokalaną, św. Maksymilianowi, św. Ojcu Pio, św. Faustynie oraz wszystkim Świętym w niebie – za opiekę nade mną.

Moje życie to cud miłosierdzia. Proszę o dalszą opiekę w życiu i w godzinie śmierci.

Kazimiera

Mazowieckie
12 sierpnia 2018

Za pośrednictwem „Rycerza Niepokalanej” pragnę serdecznie podziękować Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Matce Najświętszej za otrzymane łaski i wysłuchane prośby w moim życiu i życiu moich dzieci. Nie sposób to wszystko wymienić. Matko Najświętsza, nie opuszczaj mnie do końca moich dni.

Wdzięczna czcicielka Stefania

Białystok
22 lipca 2018

Chcę podziękować Matce Niepokalanej za wszystkie łaski otrzymane w moim życiu, za łaskę zdrowia dla wnuczki Zuzi i synowej Małgorzaty.

Wdzięczna czcicielka

3 sierpnia 2018

Wypełniając obietnicę złożoną w marcu, składam podziękowanie za życie i zdrowie mojego wnusia. Lekarze w USA stawiali straszne diagnozy. Był podłączony do respiratora przez dwa tygodnie. Właściwie umierał. Dzięki ufnym modlitwom rodziny i obcych ludzi wnuczek żyje i rozwija się prawidłowo. Dziękuję Bogu i Kochanej Mateczce, którym zaufałam, oraz Świętym: Judzie Tadeuszowi, Ricie, Antoniemu, Ojcu Pio oraz Janowi Pawłowi II. Polecam wnuka dalszej opiece i proszę o zdrowie dla rodziny.

Dane do wiadomości redakcji

***

Za wszystkie łaski z całego serca dziękuję, Matko Niepokalana, i polecam dalszej opiece siebie i mojego chorego męża, moje dzieci i wnuki, ich rodziny oraz wszystkich bliskich. Odmawiałam Nowennę Pompejańską i zostałam wysłuchana, gdyż wyzdrowiał mój wnuczek, który urodził się bardzo chory.

Wdzięczna czcicielka Cecylia

Podkarpackie
4 września 2018

Z całego serca dziękuję Bogu, Matce Najświętszej i Świętym za łaskę dobrego męża i otrzymaną przez córkę pracę, oraz za szczęśliwy przebieg operacji kręgosłupa wnuczki.

Wdzięczna babcia Maria

***

Pragnę podziękować Matce Niepokalanej za ocalenie mojego małżeństwa. Kiedyś w bazylice w Niepokalanowie prosiłam o „nienaruszalność” mojego małżeństwa. W sierpniu mieliśmy wielki kryzys. W modlitwie odwołałam się do tamtej intencji i Maryja Niepokalana pomogła nam wyjść z kryzysu. Bardzo Jej za to dziękuję.

E.

***

Niepokalana, z serca dziękuję za wszelkie łaski otrzymane w życiu. Z wielkim oporem przychodzi mi napisać to podziękowanie. Dziękuję za wszelkie dobrodziejstwa otrzymane za przyczyną Maryi i Ojca Maksymiliana. Kiedy tylko oddaliłem się od Pana Boga przez grzechy i zaniedbanie modlitwy, we śnie byłem upominany do przemiany życia i powrotu na drogę, która zapewnia mi zbawienie w Chrystusie Zmartwychwstałym. Niech to krótkie podziękowanie będzie dla mnie i całej mojej rodziny drogowskazem i zachętą do naśladowania Świętej Rodziny z Nazaretu.

Jerzy

Podlasie
8 września 2018

Z całego serca dziękuję Trójcy Przenajświętszej i Matce Bożej za liczne łaski dla mnie i moich bliskich. Dziękuję za pomyślnie zdaną maturę i studia wnuka Macieja, za pomoc w nauce dla wszystkich wnuków, za obfity plon na plantacjach moich dzieci, za łaskę mocnej wiary, zdrowia i zgodę w rodzinie. Dziękuję Opatrzności Bożej za nieustanną pomoc i opiekę, za prowadzenie i pokonywanie trudności i słabości. Niepokalana Maryjo, nie opuszczaj nas, ratuj w potrzebach i spraw, abyśmy byli zawsze blisko Boga.

Wdzięczna czytelniczka z Podlasia

Podkarpackie
1 października 2018

Chciałabym gorąco podziękować Panu Bogu i Matce Najświętszej za trzeźwość męża. Prosiłam, aby moja córka w dniu Pierwszej Komunii widziała tatę trzeźwego. Po 26 latach spełniam obietnicę złożoną w sercu i dziękuję za piękną Komunię. Teraz gorąco proszę, aby mąż zaczął praktykować uczestnictwo w Mszach niedzielnych. Z całego serca dziękuję.

Teresa

***

Drodzy czytelnicy, zwracam się do Was z prośbą o modlitwę za Barbarę, żeby Pan uzdrowił ją z choroby, a także o nawrócenie jej ojca i powrót na łono Kościoła. Proszę także za moich szwagrów, o zdrowie i dobrą pracę. Obiecuję modlić się we wszystkich intencjach błagalnych w rubryce Podziękowania do Rycerza.

Marian

***

Od pewnego czasu nasza mama miała zawroty głowy, które uniemożliwiały jej funkcjonowanie, zwłaszcza chodzenie. Okazało się, że przyczyną dolegliwości jest rozwijająca się depresja. Po podjęciu leczenia zawroty ustąpiły. Wystąpiło także u mamy niedotlenienie lewego oka, w wyniku którego pojawiły się dodatkowe naczynka krwionośne i złogi lipidowe. Na szczęście, zdaniem lekarza, mogą się cofnąć.

Obiecałam wówczas Panu, że jeśli mama wyzdrowieje, podziękuję na łamach „Rycerza”. Dziękuję Matce Bożej za wstawiennictwo i proszę o dalszą opiekę nad mamą.

Czcicielka

***

34 lata temu bardzo zachorowała moja ukochana babcia, która mnie wychowywała. Miałem wtedy 13 lat. Będąc w kościele, zobaczyłem „Rycerza”. Wziąłem do domu i zacząłem czytać. Strasznie duże wrażenie zrobiła na mnie rubryka: Podziękowania. Lekturę „Rycerza Niepokalanej” zaczynałem właśnie od tej rubryki. I wtedy pomyślałem sobie, że muszę coś zrobić. Zacząłem się modlić za wstawiennictwem Matki Bożej o uzdrowienie mojej babci i złożyłem obietnicę Maryi, że jak babcia wyzdrowieje, to moje podziękowanie za łaskę uzdrowienia prześlę do „Rycerza Niepokalanej”. Babcia za dwa dni wyszła ze szpitala ku wielkiemu zdziwieniu lekarzy i żyła jeszcze przez wiele lat. Dziękuję, Maryjo, za ten cud. Pozdrawiam całą Redakcję.

Grzegorz

***

Chciałbym z całego serca podziękować Bogu, Matce Bożej i wszystkim Świętym za wysłuchanie moich modlitw. Jako grzeszny człowiek nieraz prosiłam, lecz nie zawsze to otrzymywałam. Jednak po czasie zdaję sobie sprawę, że to było dla mnie i moich bliskich potrzebne. W ostatnim czasie spotkało mnie wiele ciężkich chwil: choroba babci i jej pobyt w szpitalu, później rozłąka mojej rodziny, złe samopoczucie mamy i objawy, które mogły wskazywać na raka płuc. Bardzo się bałam o moją mamę, zwłaszcza o jej wyniki badań, ale okazało się, że jest wszystko dobrze. W tym czasie powierzyłam tę sprawę i całą rodzinę właśnie Matce Bożej i Panu Jezusowi i obiecałam sobie, że jak będzie wszystko dobrze, to swoje podziękowanie opublikuję na łamach „Rycerza Niepokalanej”. W życiu spotykam wiele sytuacji, które nieraz wydają się beznadziejne, jednak wtedy powierzam się Maryi i Panu Jezusowi, jest mi lżej.

Niech będzie uwielbiony Bóg i niech będzie pochwalona Maryja Najświętsza Panna za wszystkie te i inne otrzymane łaski. Proszę o dalszą pomoc w naszych potrzebach i opiekę w dalszym życiu dla całej rodziny.

Dane do wiadomości redakcji

***

Pragnę podziękować Panu Bogu i Matce Bożej za urodzenie zdrowego synka kilka lat temu. Proszę o dalszą opiekę i zdrowie dla synka i całej rodziny.

Elżbieta

Wrzesień 2018

Mam 63 lata, żonę i trójkę dzieci. Do Rycerstwa należymy od około 18 lat. Chciałbym złożyć świadectwo, jak Bóg działa za przyczyną Matki Najświętszej i św. Maksymiliana. Dziesięć lat temu u szwagra stwierdzono zmiany nowotworowe płuc. Siostra usłyszała kiedyś na kazaniu, że wielką moc ma modlitwa wiernych i post piątkowy. Zamówiliśmy kilka Mszy św. w tej intencji, a parę osób z rodziny podjęło post o chlebie i wodzie w piątki. Następne badania wykazały, że płuca są czyste, bez żadnych zmian nowotworowych.

Osiem lat temu małżeństwo z 20-letnim stażem zostało zagrożone rozpadem. Znów zwróciliśmy się po pomoc do Pana Boga z modlitwą i postem za przyczyną Maryi i św. Maksymiliana. Małżeństwo zostało uratowane.

Trzy lata temu u cioci wykryto nowotwór narządów kobiecych. Zwróciliśmy się o pomoc, odmawiając Nowennę Pompejańską oraz prosząc św. Maksymiliana o wstawiennictwo. Odprawiono cztery Msze w tej intencji, w poście piątkowym wzięło udział dziesięć osób. Ciocia przyjęła cztery serie chemioterapii i po kilku miesiącach choroby wróciła zdrowa do pracy.

Dwa lata temu u trzech młodych kobiet, matek, stwierdzono nowotwory tarczycy. Ufna modlitwa Nowenną Pompejańską i za wstawiennictwem św. Maksymiliana przyniosła radość z uzdrowienia. Odprawiano Msze św. i post ścisły w tych intencjach.

W tym roku jedną z rodzin dopadło nieszczęście. Po 30 latach małżeństwo zostało zagrożone rozpadem. Z głęboką wiarą i ufnością zwróciliśmy się do Pana Boga o pomoc. Za przyczyną Matki Bożej oraz św. Maksymiliana podjęliśmy modlitwę i post ścisły w tej intencji. Boże, pomóż nam.

Roman z Mazowieckiego