Spotkać się i nie udawać

O. Piotr M. Socha OFMConv
Redaktor naczelny

Drodzy Czytelnicy,

„To było bardzo piękne doświadczenie nieudawanej synodalności”, tak powiedział abp Grzegorz Ryś w wywiadzie dla „Rycerza Niepokalanej” o zakończonym pod koniec ubiegłego roku Synodzie na temat młodzieży. Na łamach bowiem tego numeru chcemy ukazać Wam, Kochani Czytelnicy, kulisy, przygotowanie i przebieg Synodu oczami kilku hierarchów, którym niezwykle zależy na kwestii młodzieży w Kościele. Swoją refleksją podzielili się: wspomniany już abp Grzegorz Ryś, metropolita Łódzki; kard. Luis Antonio Tagle, arcybiskup Manili na Filipinach; Alain de Raemy, biskup pomocniczym Lozanny, Genewy i Fryburga; bp David Tencer OFMCap.; biskup Reykjaviku na Islandii oraz abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski. Ich spostrzeżenia i wypowiedzi ukazują ogromną troskę pasterską i zaangażowanie w dziedzinie młodzieży.

Czy zatem redaktorowi „Rycerza Niepokalanej” coś się pomyliło? Wszak to nie jest „Rycerz Młodych”. Nie martwcie się, problem młodzieży w Kościele dotyczy przede wszystkim nas, dorosłych. To my, często zamknięci w schematy dotyczące życia religijnego, narzucamy je młodym ludziom i karcimy, gdy nie chcą się do nich dostosować. A gdy opuszczają Kościół, złościmy się na nich i rozkładamy bezradnie ręce. To, czego nie zrobią biskupi i kapłani w kwestii wychowania religijnego młodzieży, dokonać mogą i powinni ich rodzice, dziadkowie i każdy, kto jest dla nich autorytetem. Walka toczy się o wielką stawkę, młodzi przecież są przyszłością naszej Ojczyzny i Kościoła. Inwestycja wszelkich sił i ich zaangażowanie w pracę z młodymi ludźmi wyda owoce w przyszłych latach.

Słowo od redaktora

Moi Drodzy, ze swojej strony dziękuję Wam bardzo za te dwa lata. Za każde dobre słowo, konstruktywną krytykę i wspólne tworzenie „Rycerza”. Kończę już posługę jako redaktor naczelny. Opuszczam redakcję „Rycerza”, mocno ufając, że to, co Opatrzność Boża powołała do istnienia w 1922 roku, przetrwa wszystko, bo Ona – Niepokalana jest w stanie zwyciężyć wszystko. Niech dobry Bóg Was błogosławi.

Dobrej lektury!