Kościół w potrzebie

ks. Mariusz Boguszewski

Obraz dla artykułu: Kościół w potrzebie

Matka Samira pokazuje ręce i gardło swojego syna. Został porwany, ręce miał związane drutem kolczastym. Widać ślady po podciętym gardle. Chłopak jakoś tak nieswojo się uśmiecha. Pytam: – Jak się czujesz? – Nie odpowie, stracił głos – mówi matka. – Dzisiaj nie wie nawet, gdzie się znajdujemy. Zdolny, młody, piękny chłopiec. Muszę się nim na co dzień opiekować. Był już kilka razy w szpitalu dla ludzi po traumie wojny. Wszystko na nic – opowiada ze łzami w oczach.

All text article in print edition of "Rycerz Niepokalanej"