Podziękowania 4/2019

Obraz dla artykułu: Podziękowania 4/2019

Gryfino, 28 listopada 2018

Moja żona zachorowała na nowotwór złośliwy. Był to rak piersi. Żona przebywała w szpitalu, gdzie została poddana licznym badaniom. Lekarz prowadząca powiedziała, że musi zostać przeprowadzona operacja usunięcia guza, a po niej żona otrzyma chemioterapię oraz radioterapię. Bardzo się martwiłem i w modlitwach prosiłem Pana Boga o zdrowie dla żony. Operacja została wykonana, a po niej żona została poddana tomografii głowy. Martwiłem się o to, jakie będą rezultaty operacji, lecz lekarz powiedziała, że wszystkie wyniki mojej żony są prawidłowe. Za tę łaskę dziękuję Panu Jezusowi oraz Najświętszej Matce.

Adam B.

Sulęcin, 18 grudnia 2018

Mój syn ciężko zachorował. Lekarze nie wiedzieli, co mu dolega. Mimo leczenia, syn skazany został na wózek inwalidzki. Po wielu modlitwach Matka Boża postawiła na naszej drodze młodego lekarza, który postawił trafną diagnozę. Po zastosowaniu leczenia syn zaczął chodzić. Wiem, że modlitwa wyprasza cuda. Za tę i inne łaski dziękuję Matce Bożej i wszystkim świętym.

Czcicielka Iwona

Białystok, 26 grudnia 2018

Moja córka bardzo cierpiała z powodu wypadnięcia dysku. Potrzebna jej była operacja. Zaczęłam modlić się o jej zdrowie za wstawiennictwem o. Wenantego Katarzyńca. Operacja się udała, ale córka nadal cierpiała z powodu bólu. Po modlitwie do o. Wenantego ból ustał.

Wanda Dołżyńska, rycerka

Woj. świętokrzyskie, grudzień 2018

Pragnę podziękować Matce Bożej i św. Maksymilianowi za uratowanie nas przed wypadkiem samochodowym. Jestem kierowcą od ponad 40 lat. 18 października 2018 r. wracałem do domu wraz z żoną, córka i wnuczką. Zasnąłem za kierownicą. Mój samochód zjechał na przeciwny pas ruchu wprost pod TIR-a. Żona krzyknęła: „Uważaj!”, a ja w ostatnim momencie wróciłem na właściwy pas ruchu. Tylko sekundy dzieliły nas od wypadku. Jestem rycerzem Niepokalanej, od lat modlę się na Różańcu i głęboko wierzę, że to Matka Boża uratowała nas od wypadku.

Kazimierz, rycerz Niepokalanej

Hadykówka, 1 styczna 2019

Trzy lata temu moja synowa Magdalena podczas badania USG dowiedziała się, że u dziecka, które nosiła pod sercem, rozwinęło się wiele wad genetycznych. Najgroźniejsze – jak mówił lekarz – były gruczołkowatość i przepuklina przeponowa. Lekarz od razu zaproponował zabicie dziecka. To działo się w Anglii, w mieście Bath. Synowa nie zgodziła się na aborcję i powiedziała, że urodzi dziecko bez względu na wady. Rozpoczęliśmy szturm modlitewny do nieba. Półtora miesiąca później, podczas kolejnego badania USG, wykluczona została gruczołowatość, czyli najgroźniejsza z dolegliwości. Byliśmy pełni nadziei, że nasze modlitwy zostaną wysłuchane i dziecko urodzi się zdrowe. Następnie specjalista w Londynie stwierdził, że nie ma potrzeby wykonywać żadnej operacji, gdyż wnętrzności dziecka zaczynają się powoli formować we właściwych sobie miejscach. 2 października 2016 r. urodził się Tymon. Po unormowaniu funkcji życiowych, trzy dni po urodzeniu został poddany operacji. Lekarze dziwili się, że w dziecku jest tak duża wola życia. Wszystko potoczyło się dobrze i chociaż niektóre wewnętrzne organy u Tymka znajdują się w innym miejscu niż normalnie, to jest on zdrowym i wrażliwym dzieckiem. Za tę łaskę serdecznie dziękuję.

Teresa K.

Warszawa, 3 stycznia 2019

Mam 81 lat. Prosiłam o. Wenantego Katarzyńca o pomoc i nie zawiodłam się. Miałam problem z sarnami, które od lat niszczyły mi działkę. Sama nie dawałam sobie z tym problemem rady. Gdy poprosiłam o pomoc o. Wenantego, w ciągu miesiąca sąsiedzi pomogli mi zakupić siatkę i zamontowali ją na mojej działce. Od tego momentu sarny nie przychodzą na działkę.

Od ponad pół roku czekałam na remont mieszkania, który ciągle był przekładany. Na czas remontu musiałam się wyprowadzić, a nie miałam gdzie. Moja sąsiadka udostępniła mi swoje mieszkanie, gdyż sama akurat w tym czasie wyjechała. Jednak, mimo mojej przeprowadzki, remont znowu został przełożony. 13 listopada 2018 r. wyjechałam na pielgrzymkę do Ziemi Świętej i okazało się, że w tym dniu rozpoczął się remont mieszkania. Do odremontowanego domu wprowadziłam się na Święta Bożego Narodzenia. Wiem, że te łaski zawdzięczam o. Wenantemu.

Lidia Szeliga

Michałowice, 3 stycznia 2019

Mój syn Stanisław w 1990 r. zachorował na raka gardła. W krótkim czasie przeszedł dwie operacje w szpitalu w Poznaniu. Był w stanie krytycznym. Byłam zrozpaczona i dużo się modliłam. W pewnym momencie ujrzałam postać Ojca Pio, który powiedział mi, abyśmy i ja i syn zaufali Matce Najświętszej, a wszystko ułoży się dobrze. Syn powrócił do zdrowia. Wprawdzie stracił mowę, ale komunikuje się ze swoimi najbliższymi w inny sposób. Za tę łaskę dziękuję Matce Bożej i św. Ojcu Pio.

Janina Sienko

Woj. świętokrzyskie, 7 stycznia 2019

Przez orędownictwo świętych oraz dzięki modlitwie różańcowej wyprosiłam wiele łask, za które pragnę podziękować. Prosiłam: o zdanie egzaminu na prawo jazdy, o opiekę nad moimi dziećmi, o dar potomstwa dla dzieci oraz o zdrowie dla wnucząt, szczególnie dla Dorotki, która urodziła się z wadą serca. Po wielu modlitwach i odmówieniu Nowenny Pompejańskiej dziecko rozwija się prawidłowo, a dwie operacje, które przeszła, zakończyły się sukcesem. Dziękuję również za zdrowie mojego męża.

Anna, mama i babcia

Radomsko, 15 stycznia 2019

Serdecznie dziękuję za łaskę zdrowia i wyjście z wypadku samochodowego bez większych obrażeń. Mam ponad 80 lat i mimo tego, że zostałam potrącona przez samochód i kilkakrotnie upadłam, koziołkując na ulicy, nic poważnego mi się nie stało. W moim wieku uważam to za cud.

Katarzyna

N., 2019

Z całego serca pragnę podziękować Matce Najświętszej za wszelkie otrzymane łaski, pomoc i opiekę. Dziękuję za to, że moja czteroosobowa rodzina wyszła bez urazów z wypadku samochodowego. W pracy ktoś włączył maszynę, w której znajdowałem się ja i mój kolega, ale dzięki szybkiej interwencji nic się nam nie stało. Dziękuję za pracę mojej córki, o którą modliliśmy się, i za inne otrzymane łaski.

Grzegorz, wierny czytelnik

N., 2019

Jestem mężatką i mam dwoje dzieci. Pragnę podziękować za to, że dzięki odmówieniu Nowenn Pompejańskich mój mąż wyszedł z alkoholizmu. Po odmówieniu nowenny mąż dalej pił i krzywdził rodzinę. Drugi raz nowennę odmówiłam za mego siedmioletniego syna, który choruje na astmę oskrzelową. Prosiłam, by dziecko nie przeziębiało się tak często i by wyniki jego badań były lepsze. Jednak nic się nie poprawiło, a w październiku dziecko cztery razy znalazło się w szpitalu. Moja mama namówiła mnie, abym odmówiła nowennę kolejny raz. To była droga przez mękę. Dziecko znajdowało się w szpitalu, a w domu były ciągłe awantury. Doszło do tego, że bałam się spać z dziećmi pod jednym dachem z mężem. Tej nowenny nie przerwałam, mimo że było trudno. Po jej odmówieniu mąż stał się jeszcze bardziej agresywny. W końcu musiałam wyprowadzić się z domu. W końcu mąż poprosił mnie o rozmowę. Rozmawialiśmy i o dziwo to była spokojna normalna rozmowa. Wróciłam do domu. Od tego czasu mąż już nie pije. W końcu mamy normalne relacje, a w domu panuje pokój.

Ewa

Podkarpacie, 15 stycznia 2019

Dziękuję Matce Najświętszej za wstawiennictwo u Boga w naszych sprawach. Wiele razy modliłam się o dar macierzyństwa dla córek Kamili i Kornelii oraz dla synowej Pauliny. Zamówiłam Msze święte w tej intencji w Starej Wsi. Gdy wróciłam do domu, otrzymałam informację od mojej córki Kornelii, że jest w stanie błogosławionym. Obecnie jest już matką ośmiomiesięcznej córki Julii. Modliłam się wraz z mężem w Komańczy do sługi Bożego Stefana Wyszyńskiego. W wigilię Świąt Bożego Narodzenia dowiedziałam się, że nasza synowa jest w stanie błogosławionym. Była to ciąża bliźniacza. Synowa urodziła dwóch synów, Tymoteusza i Aleksandra. Za wstawiennictwem błogosławionych Męczennic z Nowogródka oraz Matki Bożej Jackowej moja córka Kamila urodziła córkę Wiktorię po dziesięciu latach małżeństwa. Za te i wiele innych łask serdecznie dziękuję.

Halina i Tadeusz, rycerze Niepokalanej

Styczeń 2019

Pragnę podziękować Matce Najświętszej za powrót syna na łono Kościoła. Modliłam się, odmawiając Nowennę Pompejańską, o nawrócenie syna i zostałam wysłuchana.

Wdzięczna matka

Staszów, 4 lutego 2019

Moja jedyna wnuczka, gdy miała niespełna rok, połknęła tabletkę i zaczęła się dusić. Córka nie wiedziała, jak pomóc dziecku, i krzyknęła: „Św. Maksymilianie, ratuj!”. W tym czasie tabletka wypadła z ust dziecka. Tak to św. Maksymilian uratował moją wnuczkę, która obecnie ma już 25 lat.

Halina

Woj. wielkopolskie, 2019

Pragnę podziękować Matce Najświętszej za wszelkie otrzymane łaski. I tak, dziękuję za uratowanie mojego małżeństwa przed rozpadem; za związki sakramentalne moich dzieci; za uwolnienie od uzależnień kilku członków mojej rodziny; za pojednanie między rodzeństwem; za powołanie kapłańskie i zakonne wnuka; za uzdrowienie mnie i moich bliskich z kilku poważnych chorób; za przemianę serca mojego męża w godzinie śmierci; za wielokrotne rozwiązanie problemów finansowych w naszej rodzinie oraz za wiele innych łask.

Krystyna

Rajbrot, 29 stycznia 2019

Chciałam podziękować Matce Najświętszej za uratowanie od amputacji nogi mojego męża. Pragnę też podziękować za uratowanie wnuków z wypadku samochodowego. Mimo że samochód był całkowicie zniszczony, wnuki wyszły z tego wypadku bez żadnych obrażeń.

Maria, rycerka

Płońsk, 31 stycznia 2019

Serdecznie dziękuję Dobremu Bogu za pracę dla mojej córki. Dziękuję również za uratowanie mnie od wypadku drogowego. Jechałam motorem, gdy nagle z bocznej drogi wyjechał samochód. Nie byłam w stanie się zatrzymać, jednak kierownica jakoś sama skręciła w prawo i w ten sposób uniknęłam zderzenia. Gdy dziękowałam za tę ochronę, przyszła mi taka refleksja, że to Matka Boża z Cudownego Medalika, który noszę na szyi, mnie uratowała. Zdziwiło mnie również to, że cała ta sytuacja mnie nie zdenerwowała.

Rycerka z parafii pw. św. Maksymiliana

Bieszczady, 13 listopada 2018

Pragnę podziękować św. Maksymilianowi za 57 lat sakramentu małżeństwa. Dziękuję za codzienną opiekę nad naszą rodziną i za każdą otrzymaną łaskę, a jest ich wiele.

Stanisława

USA, 2018

Pragnę podziękować Matce Najświętszej za uproszenie łaski dla wnuczki Amy i jej męża Ross. Jako młode małżeństwo długo nie mogli doczekać się potomstwa. Odmówiłam w ich intencji Nowennę Pompejańską. Matka Boża mnie wysłuchała. Tego roku wnuczka i jej mąż doczekali się córki Lili. Dziękuję za opiekę Matki Bożej podczas całego mego życia. Moja mama umarła, gdy miałam 5 lat. Nie było mi łatwo, ale Maryja zawsze mi pomagała. Doczekałam się sześciorga dzieci, które prowadzą dobre życie, mam też czternaście wnucząt. Wraz z mężem w tym roku obchodziliśmy 68. rocznicę ślubu, mąż ma 94 lata, a ja 91. Wiem, że bez pomocy Matki Bożej nie byłoby możliwe życie, które otrzymałam.

Marianna M.

N., 2018

Pragnę podziękować słudze Bożemu o. Wenantemu Katarzyńcowi za pomoc w rozwiązaniu trudnej spawy finansowej mojego męża. Modliłam się także za jego wstawiennictwem o to, by syn zdał egzamin na prawo jazdy, co też się stało.

Wdzięczna czcicielka

Grudzień 2018

Pragnę podziękować Trójjedynemu Bogu za Jego pomoc i opiekę nad całą moją rodziną. Szczególnie dziękuję za powołanie kapłańskie mojego syna oraz za przeżyte 47 lat w sakramencie małżeństwa. Dziękuję za szczęśliwie przebyte trzy operacje związane z chorobą nowotworową oraz skuteczną chemioterapię. Dziękuję także za opiekę nad rodziną mojej córki.

Józefa

Woj. podkarpackie, 2018

Dziękuję Niepokalanej i wszystkim świętym za opiekę nad całą moją rodziną.

Alicja

Styczeń 2019

Dziękuję Jezusowi Miłosiernemu, Matce Bożej i wszystkim świętym za otrzymane łaski. Szczególnie pragnę podziękować za powrót mojego syna do rodziny.

Czcicielka Niepokalanej

Styczeń 2019

Pragnę podziękować Matce Bożej i św. Maksymilianowi za opiekę podczas choroby nowotworowej mojej córki. Moja córka dowiedziała się w 2016 r., że ma złośliwego raka piersi. Dzięki ufnej modlitwie i wstawiennictwu świętych choroba została pokonana. Niestety, po dwóch latach okazało się, że jest przerzut do głowy. Córka przeszła ciężką operację głowy, chemioterapię i naświetlenia. Polecamy ją opiece Niepokalanej. Na razie rokowania są dobre, za co serdecznie dziękuję.

Wdzięczna czcicielka

Styczeń 2019

Pragnę podziękować Matce Najświętszej za opiekę nad moim małżeństwem.

Wdzięczna L.

Styczeń 2019

Dziękuję Niepokalanej za to, że jest dla mnie najlepszą Mamą i troszczy się o całą moją rodzinę.

Rycerka Wiesława

2 stycznia 2019

Dziękuję Matce Bożej za to, że mój syn przestał być daleko od Kościoła i powrócił do Jezusa.

Elżbieta Mółka

Woj. opolskie, 2 stycznia 2019

Dziękuję za wszelkie otrzymane łaski. W sposób szczególny dziękuję za zdrowie mojego wnuka Bartka.

Wdzięczna czcicielka

Katowice, 3 stycznia 2019

Mam 74 lata. Pragnę podziękować za wszelkie łaski, które otrzymałam w moim życiu.

Irena

Krosno, 4 stycznia 2019

Dziękuję Matce Bożej za liczne łaski, a szczególnie za udaną operację.

Czcicielka Matki Bożej

6 stycznia 2019

Dziękuję za wszelkie łaski otrzymane w ciągu całego mojego życia przeze mnie i moich najbliższych.

Grzegorz, rycerz Niepokalanej

Bełżyce, 8 stycznia 2019

Składam serdeczne podziękowania Miłosiernemu Bogu przez Niepokalaną za opiekę nad moją rodziną.

Wdzięczna czcicielka

8 stycznia 2019

Dziękuję za moje długie życie i wszelkie otrzymane łaski. Dziękuję za dar dzieci i wnucząt. Dziękuję za wszelkie zdane egzaminy przez moje dzieci. Dziękuję za udane małżeństwa moich dzieci. Dziękuję na koniec za łaskę zdrowia dla moich najbliższych.

Czcicielka Maryi

Woj. podkarpackie, 10 stycznia 2019

Dziękuję Niepokalanej i wszystkim świętym za uratowanie życia wnukowi, który urodził się jako wcześniak. Obecnie jest z nim wszystko dobrze i rozwija się prawidłowo. Dziękuję również za szczęśliwie przebytą operację kręgosłupa i mój powrót do zdrowia.

Jadwiga

16 stycznia 2019

Wiele lat temu złożyłam obietnicę podziękowania na łamach „Rycerza Niepokalanej” za łaski, którymi obdarzyła mnie Maryja. Obietnicę spełniam dopiero teraz. Przede wszystkim dziękuję za wyproszone życie i zdrowie mojej mamy. Gdy wydawało się, że koniec jest bliski, prosiłam Matkę Najświętszą o zachowanie mojej mamy przy życiu. Maryja nas nie opuściła, a mama żyła jeszcze 25 lat. Opiekę Matki Najświętszej odczuwam w całym swoim życiu. We wszystkich trudnościach powierzam się Jej opiece i nigdy się nie zawiodłam. Od pewnego czasu odmawiam Nowennę Pompejańską i wierzę, że Maryja, jak zawsze, będzie orędowniczką moich spraw, które za Jej przyczyną powierzam Jezusowi Miłosiernemu.

Alicja, wierna czcicielka Maryi

18 stycznia 2019

Modliłam się o rozwiązanie trudnej sprawy rodzinnej przez wstawiennictwo o. Wenantego Katarzyńca. W krótkim czasie zostałam wysłuchana, za co serdecznie dziękuję.

Stanisława Waz

Brzesko, 19 stycznia 2019

Dziękuję za dobre wyniki badań u mojej wnuczki. Wnuczka od dłuższego czasu miała pod kolanem niewielką narośl, która zaczęła się dość szybko powiększać. Chirurg usunął narośl, ale postawił nieprzyjemną diagnozę. Gdy czekaliśmy na wyniki badań, nieustannie modliliśmy się o dar zdrowia. Wyniki badań wykluczyły raka. Za tę łaskę serdecznie dziękuję.

Wdzięczna rycerka Niepokalanej

Przeworsk, 21 stycznia 2019

Mój wnuk Miłosz urodził się jako wcześniak przez cesarskie cięcie, gdyż jego życiu groziło niebezpieczeństwo. Od tego wydarzenia minęło już 9 lat. Dziecko rozwija się prawidłowo, a wszelkie zagrożenia minęły bezpowrotnie. Dziękuję także za udaną operację mojego męża, który miał raka prostaty. Dzięki Bożej opiece wraca on do zdrowia.

Elżbieta Leja

Szwecja, 23 stycznia 2019

Działo się to ponad 20 lat temu. Mój syn po wypadku samochodowym doznał urazu czaszki. Lekarze, którzy go operowali, powiedzieli nam, że syn nigdy nie będzie chodził. Dziękuję Miłosiernemu Bogu za wysłuchanie moich próśb, gdyż syn jest tylko lekko sparaliżowany po prawej stronie. Ponadto ukończył studia.

Matka

USA, 2019

Dziękuję Panu Jezusowi, Mace Najświętszej i wszystkim świętym za otrzymane łaski. Szczególnie dziękuję za łaskę zdrowia. W ubiegłym roku dostałam silnych bólów żołądka. Byłam coraz słabsza i bardzo się bałam, gdyż nie wiedziałam, co mi dolega. Do tego doszła druga choroba, mianowicie skrzep krwi w nodze. Dzięki modlitwom i opiece dobrych lekarzy wszystko minęło i obecnie czuję się dobrze.

Alfreda

Warszawa, 2019

Serdecznie dziękuję Trójjedynemu Bogu za łaskę uzdrowienia mnie z choroby urologicznej. Miałem liczne powikłania i lekarze nie dawali mi szans na powrót do zdrowia. Dzięki modlitwie zostałem całkowicie uzdrowiony.

Andrzej Lichosik

Woj. lubelskie, 2019

Pragnę podziękować Miłosiernemu Bogu za uzdrowienie mojej wnuczki Magdaleny z ciężkiej choroby.

Stanisława, babcia

Woj. łódzkie, 2019

Mój mąż przez ostatnie 3 lata swego życia potrzebował całodziennej opieki. Dziękuję za to, że odszedł on do Domu Ojca w godzinie Bożego Miłosierdzia i przy zapalonej gromnicy oraz modlitwie dziewięciu osób.

W październiku ubiegłego roku wyrosła mi brzydka narośl na czole. Córka nalegała, bym poszła z tym problemem do lekarza. Podjęłam Nowennę Pompejańską, modląc się o zdrowie. Plama i narośl zniknęły. Za te i inne łaski serdecznie dziękuję.

Zofia, rycerka Niepokalanej

Woj. śląskie, 2019

Pragnę podziękować Niepokalanej za cały 2018 rok. Dziękuję w sposób szczególny za zdrowie oraz za to, że otrzymałam dobre wyniki badań po przebytej chorobie nowotworowej. Dziękuję również za zdrowie mojego syna.

Barbara

2019

Pragnę podziękować Matce Najświętszej za uzdrowienie.

Krystyna

Opole, 2 lutego 2019

Matko Niepokalana, dziękuję Ci za wszelkie otrzymane od Ciebie łaski. Szczególnie chcę Ci podziękować za to, że uratowałaś mnie przed dokonaniem aborcji.

Rycerka Niepokalanej