Podziękowania 5/2019

Dziękuję za uratowanie mojego syna Rafała i wnuka Kacpra, którzy ulegli poważnemu wypadkowi. Wnuk podczas zjeżdżania na nartach w Alpach przecenił swoje możliwości, ale szczęśliwe udało mu się dojechać do podnóża góry, z której zjeżdżał. Syn Rafał został cudownie uratowany z wypadku samochodowego. Miał czołowe zderzenie i choć oba auta nadawały się tylko do kasacji, to ani jemu, ani kierowcy drugiego samochodu nic się nie stało.
Stanisława

Pragę podziękować za powstanie syna z nałogu narkomanii i pijaństwa. Mój syn od kilku lat nadużywał alkoholu. Po pewnym czasie zaczął sięgać po dopalacze. Przez cały ten czas prosiłam Maryję o pomoc. W tej intencji zamawiałam Msze święte, odmawiałam Różaniec i prawie nieustannie błagałam Boga o pomoc. Dziś syn nie pije i nie zażywa narkotyków.
Grażyna K.

W moim życiu otrzymałam wiele łask. Dziękuję szczególnie za dobrego męża, za dzieci oraz za łaskę dobrej pracy dla moich dzieci.
Służebnica Niepokalanej

Dziękuję za zdanie egzaminu przez moją wnuczkę.
Czytelniczka

Pragnę podziękować za dar ziemskiej matki, która zawsze czule się mną opiekowała i uczyła wiary oraz tego, jak być dobrym i prawym człowiekiem. Pragnę również podziękować za cudowne ocalenie z wypadku samochodowego, powrót do zdrowia oraz za szczęśliwe rozwiązanie moich problemów w życiu małżeńskim.
Kazimierz

Mam 92 lata. Dziękuję Matce Bożej za wszelkie łaski, szczególnie za wychowanie 7 dzieci, 20 wnuków i 28 prawnuków.
Władysława P.

Dziękuję za uzdrowienie mojego syna z choroby nowotworowej. Modliła się za niego rodzina, były też zamawiane Msze święte w jego intencji. Po krótkim leczeniu syn powrócił do zdrowia.
Alina

Pragnę podziękować Matce Bożej i św. Maksymilianowi za wysłuchanie moich próśb. Dziękuję za uzdrowienie siostry z guza mózgu, za znalezienie pracy oraz za sprzedaż mieszkania.
Marzena

W maju 2017 r. zachorowałam na bardzo groźną postać nowotworu piersi. Leczenie zakończyłam w lipcu 2018 r. W ciągu całego leczenia rodzina, znajomi i wiele wspólnot objęło mnie modlitwą. Jestem pewna, że modlitwa w moim leczeniu była najważniejsza. Lekarze dziwili się, że niesamowicie dobrze przebiegał u mnie cały proces leczenia. Czułam, jakby mnie ktoś prowadził przez całą chorobę i wiedziałam, że tym Kimś był Bóg. Zostałam uzdrowiona. Przez cały czas choroby miałam w sercu pokój i ufność w pomoc i opiekę Bożą.
Renata

Pragnę podziękować za uzdrowienie mojego wujka, który od kilku lat leczył się na żylaki kończyn dolnych. Jego stan był ciężki. Stan zdrowia mojego wujka znacznie się polepszył.
Katarzyna

Chciałam podziękować za wydarzenie, które miało miejsce w czasach okupacji. Ktoś powiedział, że będzie łapanka. Mój ojciec z bratem oraz kilku sąsiadów uciekło. Mama miała wywiesić na drzewie obok domu białe płótno, jeśli Niemcy odejdą z wioski. Mężczyźni ukrywali się w pobliskim lesie. Po pewnym czasie wysłali mojego brata, by sprawdził, czy pojawił się umówiony znak. Na skraju lasu brat napotkał niemieckiego żołnierza, który zaczął do niego strzelać. Mój brat przeżegnał się i uciekł do lasu. Niemiec był przekonany, że zastrzelił brata, nawet zajechał do sołtysa i poprosił, aby pochowali młodego chłopaka. Mój brat jednak przeżył. Za tę łaskę chcę podziękować.
Irena Włodawa

Dziękuję za liczne łaski, których doświadczyłam. W sposób szczególny dziękuję za uratowanie mojej córki od wypadku. Gdy miała dwa latka spadły na nią ciężkie drzwi, ale nic jej się nie stało. Kilka tygodni później byłam świadkiem podobnej sytuacji. Wiem, że to Matka Boża uratowała moje dziecko od wypadku.
Rycerka Niepokalanej

Pragnę podziękować za wszelkie łaski, a mam już 90 lat, więc i łask się nazbierało. Były to szczęśliwe operacje, pomoc finansowa, rozwiązanie trudnych spraw i inne.
Klementyna

Byłam na pielgrzymce w Niepokalanowie. Nabyłam tam figurkę Niepokalanej oraz wodę z Lourdes. Po zażyciu tylko kilku kropel zostałam w jednym momencie uzdrowiona z mojej dolegliwości.
Sabina

W ubiegłym roku byłam w Niepokalanowie na uroczystości św. Maksymiliana wraz z dwoma koleżankami. Byłyśmy tam trzy dni. Tam oddałam swoją rodzinę Niepokalanej. Mam 41-letniego adoptowanego syna. Mąż po 34 latach małżeństwa zostawił nas i odszedł z kobietą o 16 lat młodszą. Bardzo to rozstanie przeżyłam, ale w tym trudnym czasie siłę czerpałam z modlitwy u stóp Chrystusowego krzyża. Miałam też rodzinny dom, który chciałam sprzedać. Był on wystawiony na sprzedaż od 2016 r. Sprawę tę zawierzyłam św. Józefowi. Podczas Adwentu dowiedziałam się, że jest kupiec na mój dom. Postanowiłam podzielić się tą wiadomością z moim księdzem proboszczem. W zakrystii był jeszcze szafarz. Okazało się, że to on jest kupcem domu i kupuje go dla fundacji dla osób bez pracy. Jestem wdzięczna św. Józefowi, że mój dom zostanie kupiony na dobry cel.
Aurelia

Dziękuję Trójcy Przenajświętszej, Matce Bożej, Wszystkim Świętym i Błogosławionym za całe moje dotychczasowe życie. Dziękuję za to, że nieważne, jaką decyzje podejmę, jeśli będzie ona „moralna”, mogę liczyć na ich wsparcie. Dziękuję w szczególności za dar wiary w Boga, Matkę Bożą, Świętych i Błogosławionych, dziękuję za moją żonę, rodzinę, znajomych, za moje wykształcenie, pracę, dom. Dziękuję za cud uzdrowienia mnie: pod względem fizycznym z długotrwałego bólu pleców i innych dolegliwości; pod względem psychicznym z depresji, nienawiści do niektórych ludzi, z mojego przywiązania do przebywania zbyt częstego na działce poza domem. Dziękuję za łaskę otworzenia się na modlitwę za tych ludzi, z którymi miałem kłopot z „dogadaniem się” i za owoce tej modlitwy, wprost niewyobrażalne. Dziękuję za miesięcznik „Rycerz Niepokalanej”, dzięki któremu poznałem wspólnotę męską (odwazni.pl), w której poznałem bardziej siebie i to, że są inni mężczyźni tacy jak ja, którzy szukają „drogi” do Boga z podobnymi pytaniami.
Jarek Chojnacki

Dziękuję za 46 lat pracy jako organista. Dziękuję za kochającą się rodzinę, za miłość i za wspólną modlitwę.
Jan

Chciałabym podziękować Jezusowi Miłosiernemu i Matce Bożej Niepokalanej za otrzymane łaski. Noszę od chyba dziesięciu lat Cudowny Medalik i staram się przynajmniej raz w roku odwiedzić sanktuarium i pomodlić się. Od niedawna czytuję czasami „Rycerza Niepokalanej” i inną literaturę katolicką. W zeszłym tygodniu przeżyłam koszmarny, bardzo agresywny atak oszustów. Najpierw telefon stacjonarny. Oszust podszywał się pod policję – bardzo ważny „nadkomisarz” poinformował, że są korupcje w moim banku. Żądania: jakie mam finanse, informacje o mnie, że to bardzo potrzebne do śledztwa. Potem zadzwonił na komórkę bardzo ważny „prokurator”. Zastraszanie, przymus do natychmiastowego wyjścia i wyjazdu koło mojego banku. Mam nie wyłączać komórki i telefonu stacjonarnego! W żadnym razie nie kontaktować się z rodziną i z nikim. Zastraszanie. Ponaglanie. Źle się czułam tego dnia z sercem – całą noc miałam migotanie przedsionków i zdecydowałam zostać tego dnia w domu. Mama wyszła na pocztę i, wracając, zrobiła zakupy. Było jej ciężko, ale poczuła jakiś impuls, aby jak najszybciej wracać do domu. I w ostatniej chwili weszła i zatrzymała mnie. Udało się z wielkim wysiłkiem dodzwonić na 112 – i nastąpił spokój. Ktoś z góry zainterweniował i pomógł. Dziękuję Matce Bożej Niepokalanej i Aniołom Stróżom za interwencję. Proszę o dalszą pomoc, bo jest prawdopodobieństwo, że mogą jeszcze atakować. Piszę tak obszernie ku przestrodze innych. To są w Warszawie bardzo powszechne ataki i wielu ludzi straciło dużo pieniędzy lub wszystkie.
Wdzięczna Iwona

Dziękuję za ocalenie mojej wnuczki z wypadku samochodowego. 8 grudnia ubiegłego roku wnuczka
blisko swego miejsca zamieszkania wpadła w poślizg i uderzyła w drzewo. Samochód nadawał się do kasacji, ale pasażerowie wyszli z niego tylko z kilkoma zadrapaniami.
Wdzięczna Barbara

Na 40. urodziny ofiarowałam synowi Sławkowi Cudowny Medalik. Kilka dni później jechał do pracy do Holandii. Podróżowali busem. Przez nieuwagę kierowa wjechał pod nadjeżdżający tramwaj. Nikomu nic się nie stało. Wiem, że była to opieka Matki Bożej.
Maria

Pragę podziękować Jezusowi Miłosiernemu i Matce Bożej za opiekę nade mną w trudnym momencie życia, za łaskę spowiedzi, którą odkładałam i nie mogłam się do niej zebrać. Leczę się na depresję już 12 lat, a ostatnio zmagam się z lękami, ale gdy biorę do ręki różaniec, zły duch odstępuje. Oczywiście zaczęłam uczestniczyć w codziennej Mszy świętej i modlić się na adoracji. Dziękuję również świętym za wybawienie mnie od nieszczęść. Z całego serca dziękuję Ci, moja Matko, za pomoc w nieszczęściu, Ty zawsze mnie ocalasz.
Natalia Syrowy

Chciałem tą drogą podziękować Niepokalanej Dziewicy i św. Krzysztofowi za uratowanie mnie z wypadku – zderzenia z dzikiem. Był wieczór, jechałem do chorej mamy ponad 300 km. Zawsze jeżdżę dość szybko, ale tego wieczoru był deszcz i było dość niebezpiecznie. I tak przeszło mi przez myśl, żeby jechać ostrożnie. Po jakiejś godzinie na otwartej drodze (droga krajowa nr 7) nagle wyskoczył duży dzik i uderzył w przedni bok samochodu. Aż dziw, że samochód nie był wcale uszkodzony, a mnie w ogóle nic się nie stało. Jak przyjechała policja, to okazało się, że były dwa dziki – jeden leżał martwy na drodze, a drugi jeszcze żył i biegał w pobliżu po polu ranny. Teraz widzę, że to Matka Boża i św. Krzysztof prowadzili moją rękę i umysł, i ostrzegli w porę, żeby nikomu (także innym kierowcom) nic się nie stało. Ja po wypadku czekałem na policję i ostrzegałem innych, żeby omijali to miejsce. Noszę Cudowny Medalik, samochód był poświęcony w dniu św. Krzysztofa, a przed jazdą odmawiam modlitwę za wstawiennictwem św. Krzysztofa o bezpieczną podróż. Bardzo dziękuję Tobie, Matko Boża, za opiekę i uratowanie od wypadku.
Wdzięczny kierowca

Dziękuję Matce Najświętszej za wysłuchaną prośbę o uzyskanie uprawnień architekta dla mojego syna Krzysztofa. To dzięki Tobie, Matko Najświętsza, stało się to możliwe. A nie było łatwo. Dziękuję Ci, Wszechmocna Pani nieba i ziemi.
Łucja

Pragnę podziękować Trójjedynemu Bogu za Jego pomoc i opiekę nad całą moją rodziną. Szczególnie dziękuję za powołanie kapłańskie mojego syna oraz za przeżyte 47 lat w sakramencie małżeństwa. Dziękuję za szczęśliwie przebyte trzy operacje związane z chorobą nowotworową oraz skuteczną chemioterapię. Dziękuję także za opiekę nad rodziną mojej córki.
Józefa

Mój wnuk Miłosz urodził się jako wcześniak przez cesarskie cięcie, gdyż jego życiu groziło niebezpieczeństwo. Od tego wydarzenia minęło już 9 lat. Dziecko rozwija się prawidłowo, a wszelkie zagrożenia minęły bezpowrotnie. Dziękuję także za udaną operację mojego męża, który miał raka prostaty. Dzięki Bożej opiece wraca on do zdrowia.
Elżbieta Leja

Pragnę podziękować Niepokalanej za cały 2018 rok. Dziękuję w sposób szczególny za zdrowie oraz za to, że otrzymałam dobre wyniki badań po przebytej chorobie nowotworowej. Dziękuję również za zdrowie mojego syna.
Barbara

Pragnę podziękować słudze Bożemu o. Wenantemu Katarzyńcowi za pomoc w rozwiązaniu trudnej spawy finansowej mojego męża. Modliłam się także za jego wstawiennictwem o to, by syn zdał egzamin na prawo jazdy, co też się stało.
Wdzięczna czcicielka

Dziękuję Niepokalanej i wszystkim świętym za uratowanie życia wnukowi, który urodził się jako wcześniak. Obecnie jest z nim wszystko dobrze i rozwija się prawidłowo. Dziękuję również za szczęśliwie przebytą operację kręgosłupa i mój powrót do zdrowia.
Jadwiga

Dziękuję za moje długie życie i wszelkie otrzymane łaski. Dziękuję za dar dzieci i wnucząt. Dziękuję za wszelkie zdane egzaminy przez moje dzieci. Dziękuję za udane małżeństwa moich dzieci. Dziękuję na koniec za łaskę zdrowia dla moich najbliższych.
Czcicielka Maryi

Pragnę podziękować Matce Najświęt-szej za uzdrowienie.
Krystyna