Szczęść Boże. Maryja!

O. Andrzej Iwanicki OFMConv
redaktor naczelny

Obraz dla artykułu: Słowo wstępne (5/2019)

Moi Drodzy, przed nami najpiękniejszy miesiąc roku – maj! I może wydawać się tylko tradycją lub „przypadkiem”, że właśnie w tym czasie od wieków gromadzimy się wokół kapliczek i krzyży przydrożnych, w ostatnich latach coraz częściej jednak w kościołach, aby oddawać cześć Matce Najświętszej, śpiewając Litanię Loretańską i pieśni maryjne, np. Chwalcie łąki umajone, a w innych krajach europejskich Maryja – Królowa maja. Również w tym miesiącu przypada 102. rocznica objawień fatimskich, co nam przypomina o miłości i matczynej opiece Maryi. Te objawienia wzywają nas do nawrócenia przez modlitwę różańcową, w której medytujemy tajemnice zbawcze. Pozdrawiamy w tej modlitwie Matkę Najświętszą słowami Archanioła Gabriela Ave Maria i zatapiamy się w zawierzeniu Jej matczynej miłości i wstawiennictwu w naszych codziennych sprawach, prosząc Ją o pomoc w odzyskaniu zdrowia, uratowaniu małżeństwa, życia nienarodzonego, prosząc Ją o święte i liczne powołania do życia kapłańskiego i zakonnego, a wreszcie prosząc o zbawienie każdego z nas, wierzących i niewierzących. Modlitwa ta przeplatana jest dobrze nam znaną pieśnią: Z dalekiej Fatimy donośnie brzmi dzwon. Zjawienie Maryi ogłasza nam on.

Nasz Naród po 123. latach niewoli, tylko przez kolejne 22 lata mógł cieszyć się wolnością, bo wojna i następne kilkadziesiąt lat to kolejna niewola. Jednak w naszych polskich sercach uformowanych przez wieki nabożeństwem i miłością do Matki Bożej nie gaśnie nadzieja, że to Ona wyprosi nam u swego Syna wolność i wszelkie potrzebne łaski, byśmy mogli dostąpić chwały nieba. Dlatego zwracamy się do Niej, do Róży duchownej, Królowej Apostołów, aby stawiała na naszej drodze świętych szafarzy sakramentów, którzy wskażą właściwą drogę do Boga przez Jezusa Chrystusa obecnego w Świętym Kościele Katolickim. Kościół też jest Matką, której wzorem jest Maryja. Kościół nas zrodził przez Misterium Wielkiej Nocy do życia wiecznego w łasce chrztu i daje nam środki, aby to życie osiągnąć, mimo że zły nie śpi i stara się skoncentrować nasz wzrok na grzechu, zamiast na łasce prowadzącej nas do zwycięstwa nad słabością i grzechem.

W maju pamiętam też o mojej Mamie, która dała mi życie, wychowała mnie, pielęgnowała, uczyła chodzić, kochać, wybaczać oraz uczyła mnie pierwszych modlitw: Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Aniele Boży… czy Jam jest Pan, Bóg Twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. To są te chwile, które pozostają w sercu do końca życia, ponieważ uczyły mnie spotkania i pełnej zaufania rozmowy z moim Panem, który jest jeden i nie ma innego.

W tym miejscu pragnę podziękować mojej Mamie i wszystkim Mamom, za to, że stały się miejscem świętym i błogosławionym, w którym rodzi się życie, gdzie jest miłość, dobroć i szacunek, mimo nieprzespanych nocy i trudnych sytuacji. Niech Wam Matka Najświętsza Niepokalana wynagrodzi wszelkie dobro oraz trudy w przyjęciu nowego życia i wychowaniu dzieci. Bóg zapłać za życie, miłość i wszelkie dobro.