Co ma do powiedzenia św. Maksymilian współczesnemu biznesmenowi?

O. Ignacy Kosmana OFMConv

Obraz dla artykułu: Co ma do powiedzenia św. Maksymilian współczesnemu biznesmenowi?

Stosunek Biblii do bogactwa i samych bogaczy jest „dwuznaczny”. Stary Testament przedstawia nam wielu bogaczy, którzy w oczach Boga uchodzili za ludzi godnych naśladowania. O Hiobie powiedziano, że był mężem sprawiedliwym, prawym i bogatym, bogobojnym i unikającym zła (por. Hi 1,1). W istocie Hiob był mężem najwybitniejszym ze wszystkich mieszkańców Wschodu (por. Hi 1,3). Bogaty był również Abraham, człowiek przecież bogobojny. Trzeba też pamiętać, że bogaci bardzo bogaci! byli królowie Izraela, Dawid i Salomon.

Pismo Święte odnosi się również do posiadania przedstawicieli klasy średniej. „Nie wstydź się […] dokładności wagi i ciężarków i zarobku wielkiego lub małego, korzyści kupców ze sprzedaży” – powiada mędrzec Syrach (Syr 42,1.4). Osobiste bogactwo i prawość nie muszą się nawzajem wykluczać.

Z drugiej strony, na kartach Pisma Świętego znajdujemy i takie teksty, w których ludzie bogaci są poddawani ostrej krytyce. „Kto kocha się w pieniądzach, pieniądzem się nie nasyci; a kto się kocha w zasobach, ten nie ma z nich pożytku. To również jest marność” – przestrzega inny mędrzec, Kohelet (Koh 5,9). Prorok Amos, opisując bogaczy, wyraźnie potępia ich oraz ich bogactwa: „Leżą na łożach z kości słoniowej i wylegują się na dywanach, piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają. Dlatego teraz ich poprowadzę na czele wygnańców, i zniknie krzykliwe grono hulaków” (Am 6,5-7). Bezlitosny w swoich osądach względem bogaczy jest także bogaty przecież król Dawid, który powiada: „Człowiek, który żyje bezmyślnie w dostatku, podobny jest do bydląt, które giną”.

Ludzie bogaci byli również obiektem krytyki ze strony Jezusa. Bogaty młodzieniec, człowiek przecież bogobojny, który przestrzegał wszystkich przykazań Bożych od swej młodości, odchodzi od Jezusa z kwitkiem, niepocieszony, „miał bowiem wiele posiadłości” (Mk 10,22). Nie był w stanie wyrzec się ich z dnia na dzień dla królestwa niebieskiego. „Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego” – skwitował zajście Jezus (Mk 10,23). Innym razem, w przypowieści, krytycznie odniósł się do bogacza, który w związku z „klęską urodzaju” postanowił wyburzyć stare, zbyt małe spichlerze i pobudować nowe, większe – dla pomieszczenia spodziewanych zbiorów. Jezus nazwał go głupcem (Łk 12,15-21). A kiedy indziej dodał, że łatwiej jest przejść wielbłądowi przez wąską bramę, zwaną „uchem igielnym”, niż bogatemu wejść do nieba (por. Mt 19,24). […]

All text article in print edition of "Rycerz Niepokalanej"