Podziękowania 6/2019

Z całego serca pragnę podziękować Matce Najświętszej za wszelkie otrzymane łaski, pomoc i opiekę. Dziękuję za to, że moja czteroosobowa rodzina wyszła bez urazów z wypadku samochodowego. W pracy ktoś włączył maszynę, w której znajdowałem się ja i mój kolega, ale dzięki szybkiej interwencji nic się nam nie stało. Dziękuję za pracę mojej córki, o którą modliliśmy się, i za inne otrzymane łaski.

Grzegorz, wierny czytelnik

Dziękuję Niepokalanej i wszystkim świętym za opiekę nad całą moją rodziną.

Alicja

Dziękuję Matce Najświętszej za wstawiennictwo u Boga w naszych sprawach. Wiele razy modliłam się o dar macierzyństwa dla córek Kamili i Kornelii oraz dla synowej Pauliny. Zamówiłam Msze święte w tej intencji w Starej Wsi. Gdy wróciłam do domu, otrzymałam informację od mojej córki Kornelii, że jest w stanie błogosławionym. Obecnie jest już matką ośmiomiesięcznej córki Julii. Modliłam się wraz z mężem w Komańczy do sługi Bożego Stefana Wyszyńskiego. W wigilię Świąt Bożego Narodzenia dowiedziałam się, że nasza synowa jest w stanie błogosławionym. Była to ciąża bliźniacza. Synowa urodziła dwóch synów, Tymoteusza i Aleksandra. Za wstawiennictwem błogosławionych Męczennic z Nowogródka oraz Matki Bożej Jackowej moja córka Kamila urodziła córkę Wiktorię po dziesięciu latach małżeństwa. Za te i wiele innych łask serdecznie dziękuję.

Halina i Tadeusz, rycerze Niepokalanej

Dziękuję Jezusowi Miłosiernemu, Matce Bożej i wszystkim świętym za otrzymane łaski. Szczególnie pragnę podziękować za powrót mojego syna do rodziny.

Czcicielka Niepokalanej

Pragnę podziękować Matce Najświętszej za opiekę nad moim małżeństwem.

Wdzięczna L.

Dziękuję Niepokalanej za to, że jest dla mnie najlepszą Mamą i troszczy się o całą moją rodzinę.

Rycerka Wiesława

Dziękuję Matce Bożej za to, że mój syn przestał być daleko od Kościoła i powrócił do Jezusa.

Elżbieta Mółka

Dziękuję za wszelkie otrzymane łaski. W sposób szczególny dziękuję za zdrowie mojego wnuka Bartka.

Wdzięczna czcicielka

Mam 81 lat. Prosiłam o. Wenantego Katarzyńca o pomoc i nie zawiodłam się. Miałam problem z sarnami, które od lat niszczyły mi działkę. Sama nie dawałam sobie z tym problemem rady. Gdy poprosiłam o pomoc o. Wenantego, w ciągu miesiąca sąsiedzi pomogli mi zakupić siatkę i zamontowali ją na mojej działce. Od tego momentu sarny nie przychodzą na działkę.

Od ponad pół roku czekałam na remont mieszkania, który ciągle był przekładany. Na czas remontu musiałam się wyprowadzić, a nie miałam gdzie. Moja sąsiadka udostępniła mi swoje mieszkanie, gdyż sama akurat w tym czasie wyjechała. Jednak, mimo mojej przeprowadzki, remont znowu został przełożony. 13 listopada 2018 r. wyjechałam na pielgrzymkę do Ziemi Świętej i okazało się, że w tym dniu rozpoczął się remont mieszkania. Do odremontowanego domu wprowadziłam się na Święta Bożego Narodzenia. Wiem, że te łaski zawdzięczam o. Wenantemu.

Lidia Szeliga

Mam 74 lata. Pragnę podziękować za wszelkie łaski, które otrzymałam w moim życiu.

Irena

Dziękuję Matce Bożej za liczne łaski, a szczególnie za udaną operację.

Czcicielka Matki Bożej

Dziękuję za wszelkie łaski otrzymane w ciągu całego mojego życia przeze mnie i moich najbliższych.

Grzegorz, rycerz Niepokalanej

Dziękuję za liczne łaski.

Elżbieta

Dziękuję za wszelkie łaski, które w życiu otrzymałem.

Józef

Pragnę podziękować Miłosiernemu Bogu za uzdrowienie mojej wnuczki Magdaleny z ciężkiej choroby.

Stanisława, babcia

Pragnę podziękować św. Maksymilianowi za 57 lat sakramentu małżeństwa. Dziękuję za codzienną opiekę nad naszą rodziną i za każdą otrzymaną łaskę, a jest ich wiele.

Stanisława

Składam serdeczne podziękowania Miłosiernemu Bogu przez Niepokalaną za opiekę nad moją rodziną.

Wdzięczna czcicielka

Trzy lata temu moja synowa Magdalena podczas badania USG dowiedziała się, że u dziecka, które nosiła pod sercem, rozwinęło się wiele wad genetycznych. Najgroźniejsze jak mówił lekarz były gruczołkowatość i przepuklina przeponowa. Lekarz od razu zaproponował zabicie dziecka. To działo się w Anglii, w mieście Bath. Synowa nie zgodziła się na aborcję i powiedziała, że urodzi dziecko bez względu na wady. Rozpoczęliśmy szturm modlitewny do nieba. Półtora miesiąca później, podczas kolejnego badania USG, wykluczona została gruczołowatość, czyli najgroźniejsza z dolegliwości. Byliśmy pełni nadziei, że nasze modlitwy zostaną wysłuchane i dziecko urodzi się zdrowe. Następnie specjalista w Londynie stwierdził, że nie ma potrzeby wykonywać żadnej operacji, gdyż wnętrzności dziecka zaczynają się powoli formować we właściwych sobie miejscach. 2 października 2016 r. urodził się Tymon. Po unormowaniu funkcji życiowych, trzy dni po urodzeniu został poddany operacji. Lekarze dziwili się, że w dziecku jest tak duża wola życia. Wszystko potoczyło się dobrze i chociaż niektóre wewnętrzne organy u Tymka znajdują się w innym miejscu niż normalnie, to jest on zdrowym i wrażliwym dzieckiem. Za tę łaskę serdecznie dziękuję.

Teresa K.

Po otrzymaniu sakramentu namaszczenia chorych, poczułam, że coś się u mnie zmieniło. Na Mszę świętą zawiózł mnie syn samochodem, ponieważ nie mogłam dojść o własnych siłach. Byłam na leczeniu w szpitalu, ale ono nie przyniosło poprawy. Wiem, że to Matka Najświętsza i św. Józef sprawili, że otrzymałam tę łaskę i chodzę. Msza święta i namaszczenie chorych było w naszym kościele 13 marca 2019 r.

Rozalia W.

Dziękuję Trójcy Przenajświętszej i Matce Bożej za życie syna, który poddany był kilku ciężkim operacjom. Po operacjach syn wrócił do zdrowia.

Janina Adamowska