Szczęść Boże, Maryja!

O. Andrzej Iwanicki - redaktor naczelny

Obraz dla artykułu: Słowo wstępne (6/2019)

Moi Drodzy, w czerwcu myśli nasze podążają ku Najświętszemu Sercu Jezusowemu. W prefacji nr 48 czytamy: Z Jego przebitego boku wypłynęła krew i woda, i tam wzięły początek sakramenty Kościoła, aby wszyscy ludzie pociągnięci do otwartego serca Zbawiciela z radością czerpali ze zdrojów zbawienia. Bóg w Jezusie otworzył dla każdego z nas swoje serce, abyśmy czerpali łaski, które są nam potrzeb- ne do dobrego i godnego życia, do realizacji woli Bożej. Dlatego gromadzimy się w kościołach przed wystawionym Najświętszym Sakramentem i śpiewamy „Litanię do Serca Jezusowego”, aby zgłębiać Jego tajemnicę. Sami nie jesteśmy w stanie tego uczynić, dlatego zmartwychwstały Chrystus mówi o obietnicy z wysoka – o darze Ducha Świętego, który doprowadzi wierzących do „pełni prawdy”. To On, Duch Święty, zostaje nam posłany i dany w sposób szczególny w Sa- kramencie Bierzmowania, aby wprowadzić nas w tajemnice wiary i w tajemnice Serca Bożego. On prowadzi nas również do poznania Boga Ojca, abyśmy z wiarą potrafili wołać „Ojcze nasz”.

Tutaj dotykamy bardzo ważnego tematu, jakim jest „ojcostwo”, tym bardziej, że 23 czerwca obchodzimy Dzień Ojca. Ojca potrzebuje każde dziecko i ma do tego prawo, aby wzrastać z mamą i tatą, którzy się kochają, pomagają sobie nawzajem, budują małżeństwo i rodzinę, są otwarci na nowe życie, rozwiązują wspólnie problemy i wychowują z miłością swoje potomstwo, którym ich Bóg obdarza. Ojcostwo to dar, ale i zadanie, ponieważ coraz trudniej jest być mężem i ojcem, który jest głową i oparciem dla rodziny, który jest filarem domu „budowanego na skale”.

„Kryzys ojcostwa powoduje kryzys człowieczeństwa. Bez ojca człowieczeństwo staje się niepełne, zachwiane w swojej podstawowej strukturze. Kryzys ojcostwa powoduje kryzys tożsamości” (Ks. K. Wons, „Tęsknota za Ojcem”). Rzeczą konieczną jest zatem wpatrywanie się w Serce Jezusa i wołanie „Uczyń serce moje według Serca Twego”. To wołanie jak i poznanie Jego ojcowskiego Serca szczególnie jest potrzebne każdemu mężczyźnie, aby umiał być mężem i ojcem według Serca Bożego, by umiał prowadzić swoją rodzinę do źródła łaski, by był wspar- ciem i opiekunem w chwilach zwątpienia i niepewności. Bycie ojcem to także przebywanie i spędzanie czasu z rodziną; wspólna zabawa, spa- cery, wycieczki rowerowe czy też praca. Bycie ojcem to i wspólna modlitwa, aby dzieci mogły się jej uczyć od swojego taty. To przy ojcu „syn staje się mężczyzną, a córka kobietą” (O. M. Kożuch SJ). Obecny czas i społeczeństwo zdają się nam mówić, że nie ma na nic czasu, a mężczyzna ma całe dnie pracować, aby standard życia był coraz wyższy.

Wspominam własne dzieciństwo: nie było drogich wyjazdów na wakacje i na narty, ale był czas spędzany razem każdego dnia, były wspólne spacery i wycieczki, praca i rozwiązywanie problemów. Był także czas na czytanie książek, a tato codziennie go znajdował dla dzieci. Jestem mu za to wdzięczny.