Podziękowania 9/2019

Obraz dla artykułu: Podziękowania 9/2019

Bogu przez Niepokalaną dziękują: Józefa, Wdzięczna babcia, Jacek, Aleksandra Graczyk, Józef, Rycerka Zofia, Małgorzata, Barbara, Jadwiga, Mirosława L., Wdzięczna czcicielka Matki Bożej, Alicja, Katarzyna Foryś.

Pragnę podziękować Matce Bożej i Panu Jezusowi za uzdrowienie mnie z choroby kręgosłupa. Od wielu lat chodziłam do kościoła ojców franciszkanów w Sanoku w środy na nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Bardzo bolał mnie kręgosłup, tak że nie mogłam chodzić. W sierpniu ubiegłego roku spotkałam przed kościołem franciszkanina pracującego w Czechach, o. Marka, który zapytał mnie, jak się czuję, a gdy dowiedział się o moich dolegliwościach, pobłogosławił mnie, pomodlił się nade mną i kazał zaufać Jezusowi i Jego Najświętszej Matce. Podczas Mszy świętej, w czasie podniesienia, poczułam ciepło w kręgosłupie. Po przyjęciu Komunii świętej, gdy wróciłam do ławki, zauważyłam, że ból kręgosłupa ustąpił. Zostałam w kościele dłużej, by odmówić dziękczynny Różaniec i Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Od tamtej pory nie odczuwam bólów w kręgosłupie i mogę chodzić. Dodam, że w marcu tego roku skończyłam 88 lat.

Józefa


Dziękuję Panu Jezusowi i Matce Najświętszej za uzdrowienie mojej córki z choroby anoreksji. Moja córka zaczęła za bardzo się odchudzać. Mimo że miała złe wyniki badań i była wychudzona, wciąż się odchudzała. Nic do niej nie docierało, tak bardzo była zamknięta w swoim zniewoleniu. Codziennie chodziłam do stóp Pana Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie Ołtarza i prosiłam o zdrowie dla mojej córki. Wraz ze mną modlili się znajomi i mąż. Po dwóch latach Jezus uzdrowił moją córkę. Jest to cud, gdyż córka nie była na żadnych terapiach, a z tej choroby wychodzi się przez wiele lat. Obecnie córka jest normalną, uśmiechniętą dziewczyną i trwa przy Bogu. Za tę łaskę dziękuję.

Dziękuję za dar macierzyństwa dla wnuczki Aneth i jej męża Michała. Długo nie mogli doczekać się potomstwa. W ich intencji odmawiałam Nowennę Pompejańską i modliłam się do o. Maksymiliana i o. Wenantego. Moje modlitwy zostały wysłuchane. Doczekałam się prawnuczki Heleny, za co serdecznie dziękuję Matce Bożej.

Wdzięczna babcia


Moja siostrzenica planowała zawrzeć sakrament małżeństwa, ale chciała najpierw sprzedać mieszkanie po swoich rodzicach. Mieszkanie jednak było położone w bardzo nieatrakcyjnym miejscu i nikt nie chciał go kupić. Niedawno przeczytałem, że Sługa Boży Ojciec Wenanty Katarzyniec jest skutecznym orędownikiem również w sprawach mieszkaniowych. Pomyślałem, że w przypadku mojej krewnej uzasadniona jest szybka sprzedaż, dlatego zacząłem modlitwę i prosiłem: „Ojcze Wenanty, pomagasz ludziom w sprawach czysto materialnych, czy nie zależy ci na tym, by ci młodzi zawarli sakrament małżeństwa? Po ludzku jedyną przeszkodą w ich drodze do ołtarza jest to mieszkanie, pomóż znaleźć kupca”. Po miesiącu modlitwy mieszkanie zostało sprzedane i to w cenie rynkowej wyższej niż jego wartość. Za tę łaskę serdeczne dziękuję o. Wenantemu.

Jacek


Mąż mojej wnuczki od kilku miesięcy nie mógł znaleźć pracy. Zaczęłam modlić się o pracę dla niego za wstawiennictwem o. Wenantego Katarzyńca. Moje modlitwy zostały wysłuchane. Mąż mojej wnuczki od kilku miesięcy pracuje.

Aleksandra Graczyk


Dziękuję Ci, Panie Boże, za wyjście mojego syna z alkoholizmu.

Józef


Pragnę podziękować Matce Bożej oraz wszystkim świętym za wyjście mojego syna z alkoholizmu.

Rycerka Zofia


Pragnę podziękować za ogrom łask, jakich doznałam w ciągu całego mojego życia.

Małgorzata


Dziękuję za wszelkie otrzymane łaski.

Barbara


Dziękuję Panu Bogu i Niepokalanej za cud przemiany mojego serca i łaskę nawrócenia i powrotu na łono Kościoła.

Jadwiga


Dziękuję Trójjedynemu Bogu i Niepokalanej za opiekę nad całą moją rodziną. Za przeżyte 40 lat w sakramencie małżeństwa. Dziękuję za szczęśliwie przebytą operację nowotworową oraz skuteczną chemioterapię. Dziękuję także za opiekę nad rodzinami moich dzieci.

Mirosława L.


Pragnę podziękować Panu Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za liczne łaski, jakie otrzymałam za pośrednictwem Niepokalanej. We wszystkich problemach zawsze zwracałam się do Matki Najświętszej, a Ona nigdy nie odmówiła mi swojej matczynej opieki i wstawiennictwa. Pragnę podziękować przede wszystkim za pomoc w nauce i zdanie egzaminów na studia dla moich dzieci; za cudowne uzdrowienie dla mojego męża, syna i wnuka; za przywrócenie do życia mojego wnuka, mimo że jego serce przestało bić, i za inne niezliczone łaski, jakie otrzymałam.

Wdzięczna czcicielka Matki Bożej


Dziękuję Matce Bożej za łaskę macierzyństwa dla mojej córki. W sierpniu 2017 r. urodziła mi się wnuczka po 8 latach oczekiwania i modlitwy.

Alicja


W grudniu 2018 r. w naszej parafii odbywały się rekolekcje adwentowe poświęcone Matce Bożej. Podczas rekolekcji można było przyjąć szkaplerz Matki Bożej. Razem z mężem przyjęliśmy szkaplerz. W tym też czasie okazało się, że jestem w stanie błogosławionym. Podczas ciąży czułam się bardzo źle.
4 marca podczas badań kontrolnych okazało się, że serce dziecka przestało bić. To był dla mnie bardzo ciężki okres. 5 marca urodziłam moje martwe dziecko, a 6 zaczynał się Wielki Post. To były moje życiowe rekolekcje. Syna Mateusza pochowałam, ale widok małej białej trumny przysparzał mi wielkiego cierpienia. Mija czas, a ja coraz bardziej zdaję sobie sprawę z opieki Matki Bożej. Ona wiedziała, że będziemy przeżywać ciężki czas żałoby i na ten czas otuliła nas swoim płaszczem. Matka Boża nigdy nas nie opuszcza, w Adwencie przyjęłam Jej szkaplerz, a w Wielkim Poście pochowałam moje dziecko. To cierpienie łączyłam z cierpieniem Matki Bożej Bolesnej. Czuję opiekę Matko Bożej.

Katarzyna Foryś