Maksymilian, jakiego znałem

Br. Innocenty Maria Wójcik OFMConv

Obraz dla artykułu: Maksymilian, jakiego znałem

Prezentujemy fragment wspaniałej książki wydanej nakładem Wydawnictwa Niepokalanów pt. „Maksymilian, jakiego znałem”. Jej autor – br. Innocenty M. Wójcik był jednym z bliższych współpracowników św. Maksymiliana. Brat Innocenty 25 lat temu – 18 XI 1994 roku – odszedł do Pana w opinii świętości. Całe swoje życie poświęcił wyniesieniu na ołtarze św. Maksymiliana oraz krzewieniu idei Rycerstwa Niepokalanej w Polsce. Zapraszamy do lektury:

Ojciec Maksymilian miłował Niepokalaną. Ale miłość jego była taka, że o podobnej nie czytałem, ani nie słyszałem, ale i opisać nie umiem.

Serce jego pełne czułości względem Tej, która jest Matką i naszą i Bożą. Sam nam mówił, że trzeba Ją kochać Jezusową miłością, tkliwością i pieszczotami. A zarazem moc jego miłości była taka, że odgadywał prawie wszystkie życzenia Niepokalanej. Widząc je w posłuszeństwie, zawsze wiernie je pełnił.

O. Maksymilian modlił się często w kaplicy. Codziennie po południu (od czasu zaprowadzenia całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu) poświęcał pół godziny na adorację. W ciągu dnia często na krótką chwilę wchodził odwiedzić Pana Jezusa. Po Mszy świętej i dziękczynieniu zazwyczaj odmawiał Różaniec. Polecał wzbudzanie częstych aktów strzelistych i sam to praktykował. Zachęcał, by nawet w nocy, gdy spać nie można, rozmawiać z Niepokalaną, by słuchać Jej głosu i tulić się do Niej.

Było to podczas przechadzki w Piasecznicy, w czerwcu 1937 roku. Otoczywszy o. Maksymiliana w krąg, chodziliśmy po lesie. O. Maksymilian opowiadał ładne i ciekawe rzeczy, a które to tak pociągały i zachęcały do miłowania Niepokalanej i dusz. W toku opowiadania zapytał jednego z braci, po czym możemy poznać, że Niepokalana nas kocha? Gdy z odpowiedzią było nieco trudniej, wtedy o. Maksymilian mówi, że jeżeli my Ją kochamy, to nieporównanie Ona więcej nas kocha, bo jest najlepszą i najbardziej miłującą nas Matką.

Innym znowu razem w czasie rekreacji byłem blisko o. Maksymiliana, gdy przyszedł jeden z braci z zapytaniem w sprawie odpustów. O. Maksymilian wyjaśnił mu wszystko spokojnie, a na zakończenie dodał: Dziecko drogie, każdy akt miłości doskonałej odradza dusze, gładzi wszystko, daje niewinność, a do takiego aktu nie potrzeba specjalnych warunków czy okoliczności. Często możemy czynić takie akty miłości doskonałej i tym zyskamy więcej dla dusz w czyśćcu i dla siebie.


Zamów książkę w naszym Wydawnictwie

www.wydawnictwo.niepokalanow.pl