Pora na różaniec

O. Ignacy Kosmana OFMConv

Obraz dla artykułu: Pora na różaniec

Lato się skończyło. Przyszła jesień. Polska. Złota. Różańcowa. Dzieci chwyciły za różańce. Poeci – za paciorki wierszy. Całe naręcza róż. Jesień nie jest wcale taka smutna i szara, ze słonkiem nachmurzonym, z ciemną chmurą wron, co kraczą ponuro. Bo bywa przecież ładnie w październiku, nawet w listopadzie…

Na rozstaju dróg stoi kapliczka, w niej nasza Matka Różańcowa. Za płotkiem okalającym Jej tron stoją dzieci ze słodką pieśnią: Zdrowaś Maryjo! Niesie się ona ponad polem, ponad ugorem. Uwielbia Matki Najświętszej cnoty, głosi Niebios Królowej chwałę. Gdzieś z dali dobiega głos dzwonu. A tu na rozstaju dróg, po dziesięciokroć, jak dekalog, z uporem padają paciorki próśb: Święta Maryjo, Matko Boża. Módl się za nami!

Najstarsze Zdrowaś Maryjo pochodzi z Liturgii Jakubowej na Wschodzie. Pojawia się tekst odmawiany niemal w niezmienionej formie do dziś na Wschodzie: Bądź pozdrowiona pełna łaski. Pan jest z Tobą. Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona, gdyż urodziłaś Odkupiciela naszych dusz. Także w greckiej Liturgii Markowej koptowie modlą się w ten sam sposób. Na początku zalecano, by Pozdrowienie Anielskie odmawiać trzykrotnie, co wskazuje na powtarzalność modlitwy. Później przyjął się zwyczaj odmawiania po wielokroć, nieustannie – dziesiątkami, na podobieństwo Modlitwy Jezusowej: Panie, Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną grzesznym.

Ze Wschodu Różaniec przybył na Zachód. Związany był ze świętem Zwiastowania NMP. I tak, tradycja biegnąca ze Wschodu dotarła na Zachód. Wspólną płaszczyznę stanowiły wydarzenia w Nazarecie, Betlejem, Jerozolimie. Ofertorium z tekstem Zdrowaś Maryjo w formularzu mszalnym na święto Zwiastowania wprowadzono za pontyfikatu Sergiusza I (687-701), Syryjczyka z Palermo, który sprowadził do Rzymu również inne święta maryjne obchodzone na Wschodzie. Fakt wejścia Zdrowaś Maryjo do liturgii sprzyjał rozpowszechnianiu się jej w modlitwie prywatnej. Od IX wieku modlitwa ta znana była już powszechnie i odmawiana przez wszystkich, najpierw w klasztorach, a potem w domach wiernych. […]

All text article in print edition of "Rycerz Niepokalanej"