Brama niebios

„Brama niebios przez Ewę zamknęła się dla wszystkich, a przez Dziewicę Maryję została na nowo otwarta”.

Przywołana antyfona z I Nieszporów Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przypomina starożytny paralelizm zachodzący między Ewą i Maryją, a zarazem wpisane w niego wyraźne przeciwstawienie. Ewa i Maryja są kobietami związanymi z początkiem – pierwsza z początkiem rodzaju ludzkiego i z jego upadkiem, a druga z początkiem nowego rodu odkupionych, zapoczątkowanego przez wiarę i posłuszeństwo okazane Bogu. Ewa, przegrywając próbę wolności, zapoczątkowała dramat dziejów ludzkich z powodu obecnego w nim dramatycznie zła. Maryja, wygrywając próbę wiary, stanęła po stronie nowej ludzkości jako jutrzenka zapowiadająca ostateczne zwycięstwo dobra i świętości.
Warto zwrócić uwagę na to, że czyny Ewy i Maryi posiadają wymiar uniwersalny w swoich konsekwencjach. Zarówno przegrana pierwszej, jak i zwycięstwo drugiej dotyczą wszystkich ludzi. Przywołana antyfona zwraca na to wyraźnie uwagę, podkreślając, że to, co dokonało się przez Ewę, jak i przez Dziewicę Maryję dokonało się „dla wszystkich”. Wszyscy jesteśmy dogłębnie
związani z ich historycznymi czynami, nosimy je w sobie, doświadczamy ich konsekwencji, możemy czerpać z nich inspirację, aby kształtować nasze życie i nasze czyny. W odniesieniu do czynów Ewy i Maryi upada tak powszechne dziś przekonanie,
że czyny historyczne dokonane przez pojedynczych ludzi nie mogą mieć znaczenia uniwersalnego.
W odniesieniu do tych dwóch kobiet i do ich czynów zyskujemy więc poczucie więzi, która łączy nas wszystkich, zarówno w u-
padku, jak i w odniesionym zwycięstwie.
W Dziewicy Maryi rozpoznajemy oczywiście nową drogę, którą przy Jej udziale przygotował nam Bóg, aby doprowadzić nas do celu, ze względu na który zostaliśmy stworzeni. Maryja jest nie tylko „nową”, ale także „ostateczną” Ewą, ponieważ w Niej zostało już zapoczątkowane to, co zostało przeznaczone dla odkupionych.
Dlatego także maryjna Tradycja Kościoła nie tylko widzi w Maryi drogowskaz prowadzący do bram nieba, ale Ją samą nazywa Bramą niebios. Chce w ten sposób podkreślić, że realnie i skutecznie uczestniczy Ona w prowadzeniu nas do ostatecznego spotkania z Bogiem w niebie. Dzieło dokonane przez Nią w początkach nowego stworzenia nie jest dziełem chwilowym, doraźnym, przejściowym, funkcjonalnym, ale przez wywołane konsekwencje jest dziełem, które trwa nieustannie ze względu na wszystkich. Św. Tomasz z Akwinu, analizując dzieło Maryi dokonane przez Nią w czasie zwiastowania, podkreślił, że wypowiedziała Ona swoją zgodę wobec Boga „w imieniu całej natury ludzkiej”. Dante Alighieri, genialny włoski poeta, inspirując się zapewne tym nośnym stwierdzeniem, jak i całym dziełem św. Tomasza, zwraca się do Maryi, podkreślając, że swoim dziełem „ubogaciła Ona naturę ludzką”. Zostaliśmy odnowieni i ubogaceni jako ludzie przez dzieło Maryi, które otwiera nam bramę niebios i czyni Ją dla nas tą bramą.
Warto mieć na uwadze ten fakt, gdy patrzymy na cel naszego życia. Maryja jest nie tylko u jego początków, ale jest także u jego zwieńczenia. Maryja przychodzi do nas zarówno z przeszłości dziejów ludzkich i dziejów Zbawienia, ale przychodzi do nas także z przyszłości. Dla Niej ona się wypełniła, a dla nas pozostaje jeszcze bramą, która kiedyś się otworzy. ■