Drodzy Czytelnicy „Rycerza Niepokalanej”!

Piesza pielgrzymka do Częstochowy jest za każdym razem inna. Od wielu lat chodzę z Grupą Brązową w Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymce Metropolitalnej. Jest to dziesięć niezwykłych dni, z którymi wiąże się wiele historii. O niektórych już tu wspominałem.
Jestem przekonany, że najważniejsze rzeczy, odkrycia, przemiany dzieją się w drodze. Przez kolejne dni pielgrzymowania wszystkie wydarzenia, spotkania, rozmowy, konferencje, spowiedzi dotykają serc pielgrzymów. Wtedy właśnie dzieją się najważniejsze rzeczy. Jasna Góra jest wisienką na torcie, jest przypieczętowaniem wszystkich doświadczeń przeżytych w drodze. Zdarza się, iż zbliżając się do Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, upragnionego celu pielgrzymów, mamy możliwość jedynie spojrzeć w oczy Czarnej Madonny i zaraz trzeba opuścić kaplicę, bo inni czekają.
Kilka lat temu, gdy cała Grupa Brązowa weszła do kaplicy Cudownego Obrazu, okazało się, że mamy „dużo czasu” i możemy spokojnie się pomodlić. Zastanawiałem się, skąd ta łaska. Może grupy idące za nami pobłądziły w jasnogórskich krużgankach? Z zamyślenia wyrwały mnie pytania jed­nego z moich współbraci: „Co teraz? Może coś zaśpiewamy?”. Od razu przyszła mi na myśl pieśń, do której często wracaliśmy w drodze. „Zaśpiewajmy Ideał” – zasugerowałem, i się zaczęło. Słowa pieśni, które zostały zaczerpnięte z Pism św. Ojca Maksymiliana, okazały się cudownym podsumowaniem tamtej pielgrzymki. „Samemu do Niej się zbliżyć, do Niej się upodobnić, pozwolić, by Ona opanowała nasze serce”. Mimo iż kaplica wypełniła się już głośnym śpiewem, miałem wrażenie, że wszyscy śpiewamy z wielkim wzruszeniem, zaciśniętym gardłem i łzami w oczach. To była ostatnia owego roku konferencja pielgrzymkowa, którą „wygłosił” nam sam św. Ojciec Kolbe, gdy przed Panią Jasnogórską wyrażaliśmy Jego natchnioną myśl: „By Ona żyła i działała w nas i przez nas, by Ona miłowała Boga naszym sercem, byśmy do Niej należeli bezgranicznie – oto nasz ideał”.
A jeśli ktoś zechciałby usłyszeć „konferencję wygłoszoną” w jasnogórskiej kaplicy, znajdzie ją tu:
Od 100 lat, co przekłada się na 800 numerów, „Rycerz Niepokalanej” przypomina nam te słowa i co chwila do nich wraca. ■