Małe gesty dobroci

2 LIPCA 2023,
13. NIEDZIELA ZWYKŁA 
EWANGELIA: MT 10,37-42
Coś zimnego. W kielichu
„Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody” – to tylko jedno zdanie
z dość trudnego fragmentu Ewangelii, który czytamy w czasie dzisiejszych Eucharystii. Fragment jest nieprosty, bowiem nie należy do najłatwiejszych zadań zaproszenie do niesienia krzyża (Mt 10,38), niełatwo jest słuchać nietypowych deklaracji miłości, składanych przez Pana Jezusa: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie,
nie jest Mnie godzien” (Mt 10,37), czy zapewnień o tym, że jeśli „chcesz znaleźć swe życie, to je stracisz” (Mt 10,38).
Ten kubek świeżej wody bardzo się tutaj przydaje, biorąc pod uwagę reakcję, jaka może się pojawić, gdy czytamy o tych wszystkich wymaganiach. I muszę przyznać, że ten kielich zimnej wody mnie zainteresował. Grecki tekst Ewangelii Mateusza używa tutaj bowiem rzeczownika poterion, który może być oczywiście przetłumaczony jako „kubek”, ale w innych miejscach NT, w których występuje, traktujemy go nieco uroczyściej i tłumaczymy jako „kielich”. Ostatnia Wieczerza, Męka Pana
Jezusa – nie odważamy się tłumaczyć poterion przy pomocy słowa „kubek”. Mówimy, że Pan Jezus „wziął kielich i dzięki Tobie składając…” A nie, że wziął „kubek, szklankę…”
A gdybyśmy uzgodnili te tłumaczenia?
I wszędzie użyli tłumaczenia „kielich”? „Kto poda kielich świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych”… Robi się uroczyściej. Robi się poważniej.
Tekst mówi również o czymś „zimnym” (nasze tłumaczenia używają słowa „świeży”) i nie występuje w nim rzeczownik „woda”. Nie było oranżady i lemoniady, więc jedyną rzeczą zimną mogła być woda; i zapewne dlatego przymiotnik „zimne” stał się synonimem zimnej wody. Kielich, zimna woda. No dobrze. Ale skąd, bez lodówki, wziąć zimną wodę w ciepłym, galilejskim klimacie? Jedynie ze studni. Albo z jakiegoś potoku.
Okazuje się zatem, że za zdaniem: „Kto poda kubek świeżej wody” nie kryje się zwykła szklanka kranówki, ale przygotowanie, wysiłek, coś odświętnego, uroczystego: kielich i zimna woda. Małe gesty dobroci nie zostaną zapomniane. Tym bardziej gdy są tak uroczyste.
9 LIPCA 2023, 
14. NIEDZIELA ZWYKŁA
EWANGELIA: MT 11,25-30 
Smak drewna
W dzisiejszej Ewangelii dziwna propozycja Pana Jezusa: pracuj więcej („weź na siebie jarzmo”), aby znaleźć więcej szczęścia („znajdziesz odpoczynek”). Czy jest to w ogóle możliwe?
Spójrzmy na statystykę. Niemcy to kraj, w którym ludzie pracują statystycznie mniej niż w innych krajach. Nie oznacza to jednak, że Niemcy są najszczęśliwsi na świecie. Ilość czasu wolnego nie przekłada się na szczęście. Badania pokazują, że są tacy, którzy pracują więcej godzin w tygodniu, ale są szczęśliwsi: Brytyjczycy, Kanadyjczycy, Finowie. Meksy-
kanie, którzy pracują znacznie więcej niż przeciętny mieszkaniec globu, są znacznie szczęśliwsi od Polaków, Włochów i Hiszpanów, którzy pracują znacznie mniej. Nie ma bezpośredniej korelacji między czasem pracy a szczęściem. Więcej pracy może zatem oznaczać większe szczęście.
A może problem nie leży w liczbie godzin? Może szczęście zależy od pracodawcy? Albo w sposobie wykonywania pracy? Albo w jakości czasu wolnego?
„Albowiem jarzmo moje jest słodkie,
a moje brzemię lekkie” – mówi Pan Jezus. Czy ktoś z was smakował kiedyś jarzma? Jarzmo to jarzmo, forma uprzęży dla bydła roboczego. Nie sądzę, żeby ktoś jarzma
cukrem posypywał.
Używając tej metafory, Pan Jezus zapewnia nas, że cokolwiek robimy wspólnie z Nim – da nam szczęście. Niezależnie od ilości
roboczogodzin.
16 LIPCA 2023, 
15. NIEDZIELA ZWYKŁA
EWANGELIA: MT 13,1-23 
Macierz Eisenhowera
Jednym z narzędzi, z których korzystają specjaliści od zarządzania, jest Macierz Eisenhowera. W dużym uproszczeniu to tabelka, dzięki której można uszeregować sprawy i zadania według ich ważności (dzieląc je
na ważne i nieważne) oraz terminu realizacji (dzieląc je na pilne i niepilne). Gdy w ćwiartce tabelki, oznaczonej słowami: „pilne” i „ważne”, ląduje zbyt wiele spraw i zdarzeń, oznacza to, że jesteśmy na krawędzi katastrofy, gasimy pożary. Gdy w ćwiartce tabelki, oznaczonej słowami: „niepilne” i „ważne”, znajduje się sporo spraw, oznacza to, że można odetchnąć – kontrolujemy sytuację i mamy czas na planowanie. Gdy sporo w naszym życiu spraw „pilnych” i „nieważnych” – to warto włączyć tryb delegowania zadań. A sprawy „niepilne”
i „nieważne” najlepiej usunąć.
Przyszła mi do głowy ta cała Macierz, po-
nieważ Ewangelię też można przeczytać
w podobny sposób. Naszą relację ze Słowem Bożym można opisać przy pomocy dwóch pytań: czy Słowo jest dla mnie ważne?, czy jest coś pilniejszego od Słowa? Na to drugie pytanie mogę odpowiedzieć, mówiąc, ile czasu poświęcam Słowu.
Jeśli Słowo jest dla mnie nieważne i nie poświęcam mu czasu, to jestem jak droga – nic na niej nie urośnie. Jeśli Słowo jest dla mnie nieważne, ale poświęcam mu czas,
to jestem jak krzaki, ciernie – coś ważniejszego nie pozwoli Słowu urosnąć. Jeśli Słowo jest dla mnie ważne, ale poświęcam mu mało czasu – to jestem jak skała. Słowo urośnie, ale uschnie. Jeśli Słowo jest dla mnie ważne
i poświęcam mu dużo czasu – to staję się powoli, powoli ziemią żyzną. A ty, w której ćwiartce jesteś?
23 LIPCA 2023, 
16. NIEDZIELA ZWYKŁA
EWANGELIA: MT 13,24-43 
Przyspieszenie i ulepszenie
Dzisiejsza Ewangelia jest to mała anto-
logia przypowieści o królestwie Bożym. Tym, co wspólne dla wszystkich obrazów, które się pojawiają, jest to, że Pan Bóg niczego nie przyspiesza i nie ulepsza. Ziarno wrzucone w ziemię rośnie sobie swoim tempem,
razem z chwastami. Ziarno gorczycy, wrzucone w ziemię, rośnie sobie swoim tempem, powoli stając się poważnym drzewkiem. Drożdże, wrzucone do ciasta, też w dwie
minuty nie sprawią, że ciasto będzie gotowe do wsadzenia do pieca.
No, przyznaj się, ile razy miałaś i miałeś ochotę przyspieszenia i ulepszenia? Żeby dziecko się szybciej nawróciło, żeby w rodzinie coś się szybciej naprawiło, żeby trudna sprawa się rozwiązała szybciej itp., itd. To są normalne ludzkie odruchy. Ewangelia dzisiejsza chce nas natomiast nauczyć również Bożego patrzenia na świat.
Bóg rozpoczyna procesy, nadaje bieg sprawom. Ale potem nie ingeruje, nie poprawia
w trakcie, już nie ulepsza, nie przyspiesza. Cierpliwości! Co ma urosnąć – urośnie!
30 LIPCA 2023, 
17. NIEDZIELA ZWYKŁA
EWANGELIA: MT 13,44-52 
Trzy etapy życia duchowego
Trzy lata temu rozprawiałem o tej Ewangelii z naszym współbratem, o. Dominikiem Mathieu (współbrat ten służy dzisiaj Kościołowi jako biskup Teheranu, bo tak zarządził Papież Franciszek). Ojciec Dominique podzielił się myślą, która do mnie bardzo przemówiła. Otóż zauważył on, że w dzisiejszej Ewangelii opisane są trzy etapy życia duchowego.
Pierwszy etap jest to szukanie na oślep. Nie wiadomo, czego się szuka. Czegoś człowiek szuka, bo jakiś taki niespokojny. Piękna? Sensu życia? Wreszcie Opatrzność Boża sprawia, że znajduje ukryty skarb: królestwo Boże. I robi wszystko, żeby zdobyć ten skarb. To entuzjazm początków. Inicjatywa należy przede wszystkim do Boga.
Drugi etap jest to szukanie świadome.
Już wiemy, jak smakuje królestwo. Już wiemy, jaki ma smak. Szukamy, poszukujemy, pragniemy. Jak kupiec, który szuka drogocennych pereł. Inicjatywa należy przede wszystkim do nas.
Trzeci etap to etap trudu. Szuka się, poszukuje. Ale oprócz dobrych ryb wyławia się
z morza życia również ryby złe, popsute.
Te dobre są, istnieją. Ale są poukrywane wśród tych nieco mniej przydatnych.
Entuzjazm, ochoczy duch, zmęczenie.
Nie jest ważne, na którym etapie jesteśmy. Ważne, żeby nie przestać poszukiwać. Skarb, perły i dobre ryby gdzieś tu są…
6 SIERPNIA 2023,
PRZEMIENIENIE PAŃSKIE
EWANGELIA: MT 17,1-9
Pięknie milczeć o Bogu
Kilka lat temu ukazała się książka o ks. J. Tischnerze, pt. Oby wszyscy tak milczeli
o Bogu. Tytuł ten przyszedł mi do głowy,
bo Pan Jezus nakazuje w dzisiejszej Ewangelii milczenie. Apostołowie nie mają opowiadać nikomu o doświadczeniu Przemienienia. Będą mogli to zrobić dopiero wówczas, gdy Chrystus powstanie z martwych. Kluczem, który otwiera tajemnicę Boga, jest Pascha.
Zastanawiam się czasami nad moim
o Panu Bogu mówieniem. Jest ono uprawnione? Może lepiej wziąć przykład z Apostołów i milczeć?
Zamilknę zatem. Spróbuję pomilczeć dzisiaj pięknie o Bogu.
13 SIERPNIA 2023, 
19. NIEDZIELA ZWYKŁA
EWANGELIA: MT 14,22-33 
Kto adoruje, ten się raduje
W Ewangelii Mateuszowej od samego początku mamy do czynienia z dwoma grupami: jedna chce śmierci Jezusa, druga chce Go ochronić. Do pierwszej należy Herod, do drugiej: Maryja, Józef, Mędrcy ze Wschodu. Do pierwszej będą dołączać, na kolejnych kartach Ewangelii: arcykapłani, starsi ludu, uczeni w Piśmie, elita narodu. Do drugiej będą dołączać: tłumy, trędowaci, chorzy, opętani. Pierwsi nie chcą mieć z Jezusem
nic wspólnego. Drudzy idą za Nim, biegną do Niego, chcą Go dotknąć, wierzą w Jego moc. Do tej drugiej grupy należą też uczniowie, którzy dzisiaj padają na twarz i oddają Jezusowi cześć. Adorują.
Przedostatnie karty Ewangelii to zwycięstwo pierwszej grupy – Jezus zostaje w końcu zabity. Ale ostatnia karta Ewangelii to rewolucja – zmartwychwstanie i nowe ogłoszenie zwycięzcy. Kto wcześniej miał odwagę adorować Jezusa, teraz cieszy się z niesamowitości Bożej interwencji. Kto adoruje, ten się – wcześniej czy później – raduje.
20 SIERPNIA 2023, 
20. NIEDZIELA ZWYKŁA
EWANGELIA: MT 15,21-28 
Modlitwa rodziców
Niech mi będzie wolno zwrócić uwagę tylko na jeden aspekt dzisiejszej Ewangelii – na modlitwę tej kananejskiej mamy. Jezus wybrał się na północ, w okolice Tyru i Sydonu. Spotyka tam kobietę, matkę, która prosi Go o uzdrowienie córki. Jezus odpowiada,
że jest posłany tylko do owiec z domu Izraela. Ale kobieta nie daje za wygraną, tak jakby nie wierzyła w Jego deklarację. Jakby swą natarczywością mówiła: „Skoro interesują Cię tylko owce z domu Izraela, to po co przyszedłeś tak daleko na północ?”. Jezus zmienia zdanie i uzdrawia jej córkę.
Modlitwa matki sprawia, że Pan Jezus
interweniuje. Nie jest to jedyny przypadek opisany w Ewangeliach, gdy dzięki modlitwie rodziców dzieci stają się zdrowe. Z dzisiejszej Ewangelii można zapewne wydobyć milion myśli. Jestem przekonany, że zachęta do gorliwej, odważnej modlitwy za tych, którzy są powierzeni naszej opiece, nie jest tą najmniej ważną.
27 SIERPNIA 2023, 
21. NIEDZIELA ZWYKŁA
EWANGELIA: MT 16,13-20 
Plac budowy
Kilka niedziel temu mówiliśmy o tym, że Pan nie ulepsza i nie przyspiesza. Że ma swój czas, że rozpoczyna procesy, nadaje bieg sprawom. Ale nie ingeruje w procesy natury i nie sprawia, że drzewo, które potrzebuje kilku lat, będzie gotowe w dwa dni, że ciasto urośnie w dwie sekundy. Wracam do tej myśli, bo rzucił mi się w oczy, jakoś tak bardzo mocno, czasownik „zbuduję”.
Pan Jezus nie mówi, że da nam Kościół, ufundowany na skale. Nie mówi również,
że ten Kościół już jest ukończony. Nie. Mówi: „zbuduję”. Czasownik oikodomeo, „budować”. Pierwsza osoba liczby pojedynczej,
czas przyszły.
A to oznacza, że potrzeba czasu. Że Pan Jezus sam sobie daje czas. Fundamenty, ściany, okna, drzwi, witraże… Kościoły parafialne budujemy po 40 lat, to czemu nie możemy pomyśleć, że i Kościół Chrystusowy nadal jest w budowie?
Oto jesteśmy na placu budowy, jesteśmy na początku chrześcijaństwa. Raczkujemy. Nie mamy pojęcia, jak też Kościół będzie
wyglądał za 20 tysięcy lat, za 100 tysięcy lat. Ale ta myśl pozwala spojrzeć na Kościół
z większym spokojem. To nie jest coś, co było gotowe, a my wzięliśmy i popsuliśmy. Nie.
To plac budowy. Kable wystają jeszcze ze ścian, witraże nie są gotowe, może nawet nie są jeszcze zaprojektowane. Najważniejsze,
iż to nie my budujemy, ale że Jezus buduje.
On deklaruje: „zbuduję”. Czasownik oikodomeo, „budować”. Pierwsza osoba liczby pojedynczej, czas przyszły. Do nas należy trwać na tym placu budowy, pomóc przenieść
cegłę, nie psuć. I spoglądać w przyszłość
z nadzieją. Będzie pięknie! ■