Pogłębiajmy oddanie się Niepokalanej

Z Konferencji  św. Maksymiliana

Dzisiaj nie będzie słychać daleko, jak będę mówił, bo coś z gardłem nie w porządku.
Przed 14 laty był jeden tylko brat. Dzisiaj jest tyle tu głów, że trudno się w sali pomieścić. Na pewno Niepokalana bardzo się tym cieszy, żeśmy odpowiedzieli powołaniu i przyszli, gdy Ona zawołała.
Ale nie ten otrzymuje nagrodę, kto dobrze zaczyna, lecz ten, kto dobrze kończy [por. Mt 10,22]. Działalność Niepokalanowa jest dopiero zaczęta. Wszyscy są jeszcze młodzi. Trzeba się uzbroić w siły, aby przejść przez życie i dobrze wykończyć swoje zadanie.
Co będzie za 20 lub 30 lat?
Już teraz pracują bracia na drugim końcu Azji. Jak tak pójdzie dalej – to po całej kuli ziemskiej się rozsypią. Diabeł to czuje i dlatego ciągle szczuje. Wczoraj dowiedziałem się, że […] pewne ugrupowania otrzymały dyrektywę, aby szkalować i zniszczyć Niepokalanów. Okazało się, że my wcale nie odpowiadamy, dlatego to ich we wściekłość wprawia
i ośmiela do dalszych oszczerstw. Teraz układają nowe plany, żeby skończyć z Niepokalanowem.
My jedno wiemy z Pisma Świętego: „Ona zetrze głowę twoją, a ty będziesz czyhał na piętę Jej” [Rdz 3,15]. Jak będzie, tak będzie, ale zawsze pozostanie: „Ona zetrze głowę twoją”. Do tej roboty trzeba się przygotować przez coraz większe zbliżanie się do Niej.
Tu nigdy nie będzie za dużo kochać Niepokalaną: być codziennie, co godzinę, co chwilę coraz bardziej Jej rzeczą i własnością.
Codziennie w czynie się Jej oddawajmy.
Szatan nam nic zrobić nie potrafi. Zawsze będzie się to sprawdzać: „Ona zetrze głowę twoją”, „Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie”.

Zauważcie, że im kto więcej
zbliża się do Niepokalanej,
ten tym bardziej zbliża się do innych i inni zbliżają się do niego. Nie chcę powiedzieć przez to,
że ktoś już jest doskonały,
bo musimy się starać, aby być jak najdoskonalszymi i stale pogłębiać swój stosunek do Niepokalanej. Ona w Niepokalanowie króluje
i każdy z nas czuje, że jest
blisko Niej.
I my walczymy o to, aby cały świat stał się tak szczęśliwy – jak my. Musimy jednak dążyć, abyśmy sami stawali się coraz bardziej Jej. Tu jest przedsionek nieba. Prawda, żeśmy się częściowo przyzwyczaili, ale porównując stosunki na świecie, to takie zgrupowanie trudno znaleźć. Mówią nawet, że nie ma takiego klasztoru na świecie. Czy się mamy tym zadowolić?
To jeszcze mało. Wobec tego, co powinno być, jeżeli jeszcze mało? Nie jesteśmy doskonali – musimy to codziennie pogłębiać, by coraz bardziej być Jej.
Są różne tytuły czcicieli Niepokalanej: być sługą Maryi, dzieckiem lub niewolnikiem.
Tak samo, gdy mówimy: być rzeczą czy własnością Niepokalanej – znaczy: być bezgranicznie, pod każdym względem Jej. To jest cel każdego z nas i każdy musi o to się starać. Jak to zrobić? Co to znaczy?
To znaczy być Niepokalanej, aby Ona ze mną czyniła, jak się Jej podoba, być zawsze do Jej dyspozycji – praktycznie – od rana do wieczora, by Ona mogła nami kierować. To jest zjed-
noczenie i pogłębianie całkowitego oddania naszej woli Niepokalanej.
Niepokalanów jest rzeczą i własnością Niepokalanej. Niech Niepokalana robi z placówką, co się Jej podoba. Niech się rozwija lub niech upadnie. Nawet jedną ręką nie podeprzemy Niepokalanowa, jeśli Niepokalana zechce, żeby on upadł.
Niech Niepokalanów i każdy z nas będzie Jej bezgranicznie. ■

Konferencje św. Maksymiliana – 58,
Niepokalanów,
święto Niepokalanego Poczęcia NMP,
8 grudnia 1936 roku