Pokora – deficytowa cnota

Słowo „pokora” wywołuje we współczesnym człowieku co najmniej dwa skojarzenia: świeckie i religijne. Pierwsze z nich kładzie nacisk na postawę niskiego mniemania o sobie, poczucia niewielkiej wartości w porównaniu z innymi ludźmi. Postawa ta nie jest tylko brakiem wyniosłości, lecz zakłada samouniżenie. Tego typu nastawienie do drugiego człowieka nie jest dziś cenione w życiu społecznym, które promuje rywalizację i pozycjonowanie siebie wyżej od innych. Drugi sposób myślenia o pokorze to dostrzeganie w niej cnoty religijnej, będącej przeciwieństwem duchowej wady, określanej słowem „pycha”. W poniższych rozważaniach spojrzę na pokorę wieloaspektowo, z akcentem na jej wymiar religijny.

Podstawy do refleksji na temat pokory znajdujemy w starożytnej kulturze greckiej oraz w Biblii.
W starożytnej Grecji idea pokory nie była jednoznacznie sprecyzowana i była dosyć ambiwalentna. W panteonie greckich bóstw była żeńska bogini o imieniu Aidos, czczona jako personifikacja pokory. Jej matką była Eusebeia, czyli Pobożność, a ojcem Prometeusz – bóg ognia. Aidos była personifikacją takich ludzkich postaw, będących przejawami pokory, jak: wstydliwość, skromność, szacunek itp. Wierzono, że takie nastawienie człowieka do życia może uchronić go od czynienia zła bliźnim. W mitologii rzymskiej jako odpowiednik greckiej Aidos podawana jest bogini Pudicitia. Rzymianie zawęzili jednak jej kompetencje do wstydu, związanego z seksualnym życiem człowieka – odpowiadała za zachowanie norm etycznych, właściwych dla mężczyzn i kobiet.
Drugi nurt myślenia o pokorze w starożytnej Grecji wynikał z nauczania filozofów i wyrażał się w terminach: tapeinos i tapeinosis – odpowiednio: „pokorny” i „pokora”, oraz ich pochodnych. Wyrazy te nie miały nacechowania związanego jedynie z duchową sferą życia człowieka, lecz przyjmowały szerszy
zakres znaczeniowy. Określano nimi wszystko to, co mało znaczące, nędzne, biedne, na przykład: miasta, państwa, rzeki, gwiazdy itp.
W odniesieniu do ludzi, słowo tapeinos oznaczało człowieka niewyrobionego w cnocie, to znaczy: uniżonego, usłużnego, poddanego. Taką życiową postawę uniżenia piętnowali na przykład Arystoteles czy Epiktet. Owo negatywne spojrzenie na pokorę w starożytnej kulturze greckiej było pochodną szerszej mentalności. Grecy bowiem cenili sobie ponad wszystko wolność i demokrację (zwłaszcza Ateńczycy), a wszelkie przejawy uniżoności wobec innych (także władców) uważali za wyraz braku wyrobienia w cnocie. Co więcej, słowo tapeinosis określało także zaniżone poczucie wartości człowieka czy wręcz stany depresyjne. Rezultatem wielowiekowych debat greckich mędrców na temat pokory było przeświadczenie, że tapeinos to człowiek postępujący zgodnie ze swoim społecznym statusem. Takiemu spojrzeniu jest już blisko do chrześcijańskiego: „pokora to prawda o sobie”.