Praca

Jeżeli mówimy o modlitwie, to nie chodzi o to, by długo klęczeć i modlić się, ale wzbudzać ciągłe i serdeczne akty strzeliste tak, by nie przeszkadzały w pracy. Gdyby to miało przeszkadzać pracy obowiązkowej, to i akty, i modlitwy opuścić, by nie ucierpiała na tym praca, bo praca w danej chwili to wola Niepokalanej, a na modlitwę westchnienia i tak się zawsze dość czasu znajdzie.
Cierpiący pracują bardzo dużo dla sprawy Niepokalanej. A co ci czynią, którzy już są w niebie? Poznamy to dopiero wtedy, gdy dostaniemy się tam, gdzie oni obecnie przebywają i pracują już obiema rękami, gdyż my, żyjąc tu na ziemi, jedną ręką musimy się trzymać, aby sami nie upaść, a drugą dopiero coś robimy.
Miłość winna być nam przewodniczką w życiu duchowym.

 

Niepokalanów, 23 czerwca 1936 roku