Przyjaźń i miłość małżeńska

Przyjaźń. Jak rozumieć to słowo? Czym różni się od miłości?
Przyjaźń jest trwałą relacją, opartą na wzajemnym zrozumieniu, zaufaniu i lojalności wobec siebie. Przyjaźń oznacza dobrą, zażyłą znajomość, wzajemne zrozumienie, wspieranie się w chwilach trudnych i wspólne przeżywanie radości. Warunkiem sine qua non przyjaźni jest szczerość, ale szczerość nieobłudna – taka, która pozwala na wzajemną krytykę; która jednak nie zacietrzewia się, ale zawsze gotowa jest pocieszyć, podnieść na duchu. Przyjaźń od miłości różni się brakiem cielesnego pożądania. To intymna bliskość umysłów, dusz. Jedność ducha.
Czy możliwa jest przyjaźń między mężczyzną a kobietą?
Jedni twierdzą, że tak. Inni mówią zdecydowanie: „Nie!”. Zwłaszcza wtedy, gdy dwójka przyjaciół ma już swoje „połówki” – jest w stałym, nierozerwalnym związku małżeńskim. W takiej sytuacji żona obawia się obecności przyjaciółki męża w ich związku, a mąż –
z tego samego powodu – nie jest skłonny tolerować obecności przyjaciela żony w jego rodzinie. To zrozumiałe. Przyjaźń jest tak silną relacją, że może rozbić małżeństwo i przekształcić się w miłość z przyjaciółką, z przyjacielem.
Czy przyjaźń może być początkiem miłości? Na to pytanie odpowiedź już znamy. Drugie pytanie brzmi: Czy tak „poczęta” miłość trwalsza jest od miłości od pierwszego wejrzenia? Zwykle tak, ponieważ miłość oparta o przyjaźń ma mocne podstawy: dobrą znajomość, szczerość, zaufanie, gotowość ofiary, wsparcia, wspólne pasje i zainteresowania, wreszcie wspólne doświadczenie: przyjaciele
wiele razem przeszli. Na takich solidnych
i sprawdzonych w życiu podstawach można zbudować trwały i bardzo dojrzały związek. Przyjacielskie relacje nie opierają się na fizyczności, pożądaniu ciał, ale na wspólnym dobru. Na tym dobru można wznieść solidny dom. Rodzinę. Para przyjaciół, która po pewnym czasie zamieniła swoje relacje na małżeńskie, wcześniej miała zapewne za sobą pierwsze kłótnie, ale i wiedzę, jak rozwiązywać konflikty; zna siebie i swoje reakcje.
Jim Morrison, poeta i piosenkarz, wokalista grupy The Door, kiedyś powiedział: „Przyjaciele mogą sobie pomagać. Prawdziwy przyjaciel jednak to ktoś, przy kim możesz być całkowicie wolnym, być sobą i czuć. Albo – nie czuć nic. Akceptuje wszystko, cokolwiek odczuwasz w danej chwili. Na tym właśnie polega prawdziwa miłość – pozwolić komuś być tym, kim naprawdę jest”.
Tym Kimś, który pozwala nam
być tymi, kim jesteśmy, bądź tymi, kim chcemy być – jest nasz
Stwórca. Obdarował nas wolną wolą, uniezależnił od Siebie.
Dał nam wolną rękę, zapewniając
jednocześnie o swojej przyjaźni
i miłości – bez warunków
wstępnych.