Ty o tym i tak już wiesz

Coś Ci powiem, Mamusiu!
Ty o tym i tak już wiesz, bo Ty wszystko wiesz. – Niektóre czasopisma powstają przeciwko Twojemu „Rycerzowi” dlatego, że rozgłasza Twe dobrodziejstwa i łaski, i cuda. Chcieliby, żeby nikt o nich nie wiedział, żeby się zdawało, że Ciebie nie ma pomiędzy nami. Biedni oni, bo ich zaślepiają różnorodne przesądy, które nawet pod płaszczykiem wiedzy pokutują wciąż jeszcze na tej biednej ziemi, tym bardziej że im sprzyja nasza zepsuta, nieokiełznana ludzka natura, która nie tylko pragnie wolności, ale i swawoli.
Ty wiesz o tych biednych, Mamusiu… Ty im też podasz rękę.
Ty ich oświecisz, wspomożesz, bo Ty ich też bardzo a bardzo kochasz; a wtenczas i oni poznają dobroć i potęgę Twoją, jak my je znamy, i oni Cię pokochają, jak my Cię kochamy, a nawet więcej – bez granic więcej, tak jak Cię kochać chcemy… A wtedy oni nie tylko nie będą się smucić, że Twój „Rycerz” rozgłasza Twe dobrodziejstwa i tak szerzy ufność i miłość ku Tobie, ale wszelkimi siłami starać się będą, by każda Twa łaska udzielona choćby w zapadłym jakimś zakątku świata, doszła do wiadomości wszystkich i w sercach wszystkich powiększyła ufność i miłość ku Tobie, Mamusiu; by Twój „Rycerz” już nie w 120 000 egzemplarzy się rozchodził jak teraz, (…) ale by tyle się drukowało egzemplarzy i w tylu językach świata, żeby każdy, na którejkolwiek półkuli zamieszkały, mógł, i rzeczywiście co miesiąc otrzymał i czytał Twego „Rycerza”; Ty im dasz tę łaskę – dobrze, Mamusiu?!…
„Rycerz Niepokalanej”, grudzień 1929 roku