Podziękowania 5/2018

Chwała Niepokalanej! Podziękowania Niepokalanej Najśw. Maryi Pannie, św. Maksymilianowi i naszym świętym Orędownikom.

Ropczyce

grudzień 2017

Pragnę na początku podziękować Matce Najświętszej, za zdanie pozytywnie egzaminu w szkole średniej. Teraz dziękuję za dar nowego życia w moim łonie. Prosimy o prawidłowy jego rozwój, zdrowie i potrzebne łaski. Prosimy wraz z mężem o potrzebne dary, na tę piękną rozpoczynającą się przygodę, jaką jest rodzicielstwo. Prosimy o zdrowie dla mojej koleżanki, u której wykryto guza piersi. O potrzebne siły dla niej i jej najbliższej rodziny.

Twoja czcicielka


Lubelskie

grudzień 2017

Chciałam z całego serca podziękować Jezusowi Miłosiernemu, wszystkim Świętym, do których się modliłam. W szczególności Matce Najświętszej Królowej Różańca – Matce Bożej Pompejańskiej. Jestem głęboko przekonana, że moja modlitwa do Matki Bożej (odmawiałam trzy razy Nowennę Pompejańską), sprawiła, że mój syn, który osiem lat czekał na dziecko, ma zdrową i śliczną córeczkę. Modląc się, obiecałam Matce Bożej, że podziękuje publicznie za otrzymane dary i teraz to czynię. Z całego serca dziękuję Ci, Matko Moja. Jeżeli macie kłopoty, odmawiajcie Nowennę do Matki Bożej Pompejańskiej, a zostaniecie wysłuchani. Szczęść Boże.

Danuta 


 6 stycznia 2018

Pragnę podziękować Maryi Niepokalanej i Jezusowi Miłosiernemu, za otrzymane łaski, wysłuchanie i pomoc. Mam 85 lat, w minionym roku syn dostał depresji, tak jak jego ojciec za życia. Syn pił i znęcał się nad rodziną, przez cztery miesiące siedział w domu, nie chodził do kościoła. Odmawiałam codziennie Nowennę Pompejańską i Litanię do Wszystkich Świętych.

Zostałam wysłuchana, syn się nawrócił, chodzi do kościoła i przystąpił do spowiedzi świętej.

Dziękuję Ci, Matko Niepokalana, za całoroczną pomoc w pracy i cierpieniu.

Proszę o opiekę Św. Rodziny i Trójcy Świętej, nad moimi dziećmi, wnukami – mam ich dziesięcioro, i prawnukami, których też mam dziesięcioro. Od wielu lat prenumeruję „Rycerza Niepokalanej”, a teraz prenumeratę przepisałam na synową Lucynę.

Stała czytelniczka


7 stycznia 2018

Chciałam podziękować na łamach „Rycerza Niepokalanej” Matce Bożej, że wysłuchała mojej gorącej prośby o uzdrowienie. W tamtym roku moją twarz zaatakowała choroba skórna. Początkowo myślałam, że to chwilowe i przejdzie. A tu nic, z dnia na dzień było coraz gorzej. Byłam u lekarza, nic nie pomógł, a nawet gorzej się jeszcze zrobiło. Nie dałam za wygraną, następna wizyta, znów żadnych skutków. Co robić? A tu mój wyjazd, do ciepłych krajów na dwa miesiące, ma się za chwilę realizować. Kolejny lekarz, żadnej poprawy, na ulice wstyd wychodzić. Zaczęłam się bardzo, bardzo modlić, bo zrozumiałam, że tylko Bóg może mi pomóc, żadna ludzka siła nie jest w stanie mnie z tego wyciągnąć. Jedynie na to „leczenie” duże pieniądze poszły. Wyjazdu nie mogłam odwołać. I wtedy Bóg zaczął działać. I to w jaki sposób, i w jakim tempie! Przed wyjazdem wszystko mi się wygoiło, po chorobie nie został żaden ślad, a ja mogłam spędzić wspaniałe wakacje. Dziękuję Ci, Panie Boże, i Tobie, Matko Najświętsza.

Bogna


Kuklin

styczeń 2018

Chciałabym gorąco i serdecznie podziękować na łamach „Rycerza Niepokalanej” Panu Jezusowi i Matce Najświętszej za szczęśliwy przebieg operacji oraz wymodlony i upragniony powrót do zdrowia, mojego męża Mariana. Bardzo proszę o dalszą opiekę nad moją rodziną.

Wdzięczna czcicielka Barbara


Brzeg

stycznia 2018

Chciałabym podziękować Tobie, Matko Najświętsza, za uratowanie mi życia i mojemu synkowi, podczas bardzo ciężkiego porodu. Chociaż minęło już bardzo wiele lat, spełniam obietnicę i przepraszam, Maryjo, że czekałaś na nie tak długo. Dziękuję również, za szczęśliwy powrót do domu po bardzo poważnej chorobie mojego męża, że byłaś przy mnie, gdy ciężko zachorowałam. Jeszcze raz dziękuję, Matko Najświętsza, i miej nadal w swojej opiece całą moją rodzinę.

Ewa


Pleszew

10 lutego 2018

Pragnę podziękować Opatrzności Bożej, Matce Najświętszej Niepokalanej i św. Maksymilianowi za szczęśliwie przebyte operacje, które przeszłam w styczniu 2018 roku. Ufając Jezusowi i Opatrzności Bożej, wierzę, że guz, który został wykryty w trzonie kręgosłupa przy innym moim badaniu, to nie był przypadek, ale za Bożą wolą i przyczyną. Gdyby ten guz nie został wykryty w tym czasie, to moje zdrowie byłoby poważnie zagrożone. Wierzę z całą mocą, że stało się to dzięki Opatrzności Bożej i opiece Matki Najświętszej. Składając to świadectwo uzdrowienia i przebytej operacji, pragnę wyrazić wielką wdzięczność i dziękczynienie Najświętszemu Bogu za opatrzność, za wszelkie otrzymane dobro i łaski, przez oddanie się i zawierzenie Miłosiernemu Jezusowi, Matce Najświętszej Niepokalanej Maryi i św. Maksymilianowi. Z prośbą o dalszą opiekę i błogosławieństwo w życiu moim i moich bliskich.

Oddana Niepokalanej Stefania