Podziękowania 9/2018

Niepokalanej Najśw. Maryi Pannie, św. Maksymilianowi i naszym świętym Orędownikom dziękują: Czcicielka, Zatroskana matka, Wdzięczna Maria, Barbara, Wdzięczna babcia, Babcia Maria, Teresa, Wdzięczna Agata, Iwona, Wdzięczna z całego serca czcicielka Irena.

Lubelskie
12 maja 2018

Chciałam z całego serca podziękować Jezusowi Miłosiernemu, Maryi i wszystkim Świętym, za otrzymane łaski i pomoc przy operacji zastawki. Składając to podziękowanie, pragnę wyrazić wielką wdzięczność Bogu za wszystkie otrzymane dobra, na łamach „Rycerza Niepokalanej”.

Czcicielka

8 maja 2018

Chciałabym z całego serca podziękować Jezusowi Miłosiernemu, Matce Najświętszej oraz św. Ojcu Pio i św. Judzie Tadeuszowi za szczególną pomoc w chorobie alkoholowej mojego syna, który od miesiąca nie pije. To jest cud. Żywię przekonanie, że trzykrotne odmówienie Nowenny Pompejańskiej przyczyniło się do tego cudu. Dalej proszę o pomoc i modlitwę o siłę do walki z chorobą dla syna na dalsze życie.

Zatroskana matka

N.N.

Dziękuję Jezusowi Miłosiernemu za uratowanie życia mojego i syna z wypadku. Samochód spadł ze skarpy i uderzył w drzewo, a nam nic się nie stało. Ponadto w zeszłym roku małżeństwo mojego syna zaczęło się psuć. Wierzę, że dzięki Nowennie Pompejańskiej małżeństwo syna ocalało. Za te i inne łaski dziękuję Jezusowi Miłosiernemu i Matce Najświętszej.

Wdzięczna Maria

Nowogard, 2 maja 2018

Dziękuję Jezusowi Miłosiernemu, kochanej Matuchnie i Świętym za uzdrowienie mojej mamy
z choroby nowotworowej, uratowanie życia mojego brata i uzdrowienie męża. Słowo „dziękuję” nie wystarczy.

Barbara

Maj 2018

Z całego serca dziękuję Bogu w Trójcy Jedynemu za zdany egzamin na prawo jazdy mojego wnuka. Po nieudanym pierwszym razie prosiłam o wstawiennictwo Maryję i świętych: św. Stanisława Papczyńskiego i św. Józefa z Kupertynu. Obiecałam publicznie podziękować Jezusowi, gdy wnuk zda egzamin, a zrobił to niemal bezbłędnie.

Wdzięczna babcia

Jaworzno, 13 maja 2018

Gorąco dziękuję Bogu, Matce Bożej i Świętym za wysłuchanie modlitw. Obiecałam, że gdy wnuczka Lilianka przeżyje i będzie zdrowa, to podziękuję na łamach „Rycerza Niepokalanej”.

Lilianka urodziła się w 28. tygodniu ciąży z niską masą urodzeniową, zapaleniem płuc i zakażona gronkowcem skórnym. Spędziła 45 dni na oddziale intensywnej terapii i opuściła go zdrowa ze swoimi rodzicami.

Niech będą dzięki Niepokalanej, która nieustannie wstawia się za nami u Boga.

Babcia Maria

+ J.M.J

15 sierpnia tego roku mija 70 lat mojej przynależności do Rycerstwa Niepokalanej. Za wszystkie dary i łaski otrzymane w ciągu mojego życia pragnę złożyć najszczersze podziękowanie Bogu w Trójcy Jedynemu. Proszę o dar zdrowia i błogosławieństwo Boże w dalszym życiu.

Teresa

Biała Podlaska, 7 czerwca 2018

Szczęść Boże!

Pragnę złożyć podziękowanie Trójcy Świętej i kochanej Maryi za łaskę ukończenia kursu prawa jazdy i pomyślne zdanie egzaminu teoretycznego i praktycznego. Podchodząc do egzaminu, zdawałam sobie sprawę, że bez Bożej pomocy sobie nie poradzę, bo mimo że bardzo się staram, to nadal jeżdżąc, popełniam różne błędy. Jednocześnie bardzo pragnęłam prawa jazdy, bo mam daleko do kościoła, a poza tym ciągle byłam od kogoś zależna w załatwianiu różnych spraw. Moja cała rodzina bardzo się modliła, bo widziała, jak ja lekcje jazdy i egzaminy przeżywam. Zdałam za trzecim podejściem i od początku egzamin był prawdziwym cudem. Egzaminatorka była uśmiechnięta i bardzo sympatyczna, jej słowa i nastrój mnie wyciszyły i uspokoiły. Nie zwracała też uwagi na różne niedociągnięcia podczas jazdy i egzamin zakończył sie wynikiem pozytywnym. Przed egzaminem obiecałam Maryi, że podziękuję Jej na łamach Waszego czasopisma, co teraz czynię.

Wdzięczna Agata

Częstochowa

Witam. Mam na imię Iwona, jestem z Częstochowy. Chciałabym złożyć świadectwo, w jaki sposób Maksymilian Kolbe podniósł mnie i wlał we mnie nadzieję rok temu podczas pielgrzymki do Niepokalanowa.

Mijają dwa lata od operacji guza piersi. Jestem po 25 naświetlaniach i badaniu MR piersi. Przeprowadzone rok temu w Gliwicach wykazały podejrzane ogniska zapalne w tej samej piersi. Mimo to zdecydowałam się na pielgrzymkę do Niepokalanowa. Co prawda uzdrowienia natychmiastowego nie doświadczyłam, ale podczas oprowadzania usłyszałem słowa, że Ojcu Maksymilianowi dawano kilka lat życia, a mimo to nie poddawał się i służył Niepokalanej. Zapadło to w moje serce i odrzuciłam użalanie się nad sobą i gorycz zbliżającego się końca oraz postanowiłam żyć na całość w służbie najmniejszym i najbardziej samotnym. Przygotowuję się w tym miesiącu do biopsji, ale nie przeraża mnie to już, bo wychodzę z założenia, że czy to przez życie czy przez śmierć niech Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele (por. Flp 1,20). Polecam się modlitwie i cieszę się, że w Niepokalanowie Lasku odbywają się rekolekcje dla osób z chorobą nowotworową, tak wiele spotykamy tych osób podczas badań w ośrodku chemioterapii w Częstochowie. Chwała Niepokalanej i św. Maksymilianowi.

Iwona

Podkarpackie, 19 czerwca 2018

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Niepokalana Dziewica.

Na łamach „Rycerza Niepokalanej” chcę złożyć publiczne podziękowanie za dobre wyniki badań mojego męża. Na początku tego roku podczas rutynowych badań stwierdzono podwyższone markery PSA prostaty. Natychmiast podjęłam Nowennę Pompejańską w intencji dobrych wyników badań poszerzonej diagnostyki, obiecując, że ogłoszę to w „Rycerzu Niepokalanej”. Po odmówieniu Nowenny, w tym czasie mąż robił dodatkowe badania i okazało się, że wyniki są w normie. Dziękuję Ci, Matuchno Najświętsza, za tę łaskę uzdrowienia i za to, że uczysz mnie wiary i zaufania do Twojego Syna.

Dziękuję Bogu w Trójcy Jedynemu, Jezusowi Miłosiernemu i Matce Najświętszej, św. Ojcu Pio i wszystkim Świętym, do których modliłam się za swojego życia, za wszystkie dotychczas otrzymane łaski: za dobrego męża i 36 lat szczęśliwego małżeństwa, za dar macierzyństwa – czworo dzieci i troje wnucząt, za uratowanie męża z wypadku, gdy na moście na śliskiej nawierzchni w zimowy dzień w cudowny sposób zatrzymał się obrócony o 180 stopni nie wpadł do rzeki, a nic też wtedy na ruchliwej drodze z naprzeciwka nie jechało, za cud, gdy kopiąc głęboką studnię, hak, który wypadł z miejsca zaczepienia, cudownie męża ominął i nie doznał on żadnego uszczerbku, za uzdrowienie moje z krytycznego stanu po nietypowym zapaleniu płuc, za uratowanie dwojga młodych ludzi, którzy w chwili nieuwagi wypadli z balkonu i nie doznali żadnych obrażeń.

Niech będzie Bóg uwielbiony i niech będzie pochwalona Bogarodzica Najświętsza Panna Maryja za te wszystkie i inne łaski otrzymane. Proszę o pomoc w naszych potrzebach i opiekę w dalszym życiu dla całej rodziny, Boże, nie pozwól nam oddalać się od Ciebie.

Wdzięczna z całego serca
czcicielka Irena