Wstydliwość czy jest normalna?

lek. spec. psychiatra Magdalena Turowska-Wright

Obraz dla artykułu: Wstydliwość czy jest normalna?

W dzisiejszej pogadance zajmiemy się kwestią nagości i tym, jak psychiatria, a także psychologia ją postrzegają. Wstydliwość i okrywanie nagości zdają się być cechą czysto ludzką i wyróżniającą nas od świata zwierząt.

W przyrodzie żadne stworzenie oprócz człowieka nie używa nawet namiastki odzieży okrywającej okolice narządów płciowych. Tak samo ich czynności seksualne odbywają się, można tak to ująć, publicznie, podobnie jak w większości przypadków czynności fizjologiczne związane z porodami i wydalaniem. Owszem, są zwierzęta starające się ukrywać w trakcie owych czynności, ale te zachowania są dyktowane raczej względami bezpieczeństwa niż potrzebą prywatności jako takiej.

Tylko człowiek w trakcie swej historii i rozwoju kultury rozwinął poczucie intymności i wstydu. Dość wcześnie wykształciliśmy w sobie potrzebę ubierania się nie tylko ze względów klimatycznych, ale i z poczucia przyzwoitości. Wiąże się to z rozwojem społeczeństwa i więzi rodzinnych, a także rozwojem uczuciowości.

Ludzie tworzą silne związki rodzinne, w znakomitej większości społeczeństw rozwiniętych monogamiczne. Prowadzi to do rozwoju ścisłej, bardzo prywatnej więzi między mężczyzną a kobietą, między mężem a żoną. Tym samym seks ze sfery publicznej zostaje przeniesiony w sferę ściśle prywatną. Widok odsłoniętego ciała zostaje zatem zarezerwowany dla osoby najbliższej jako właśnie wyznacznik owego specjalnego związku łączącego małżonków. Seks ze sfery ściśle użytkowej zostaje przesunięty w sferę specjalną, nieomal stając się swoistym sacrum, zarezerwowanym dla osoby najbliższej. Okolice narządów płciowych zostają ukryte dla otoczenia, co oznacza ich wyjątkowość. […]

All text article in print edition of "Rycerz Niepokalanej"