Kto dziękuje, otrzymuje więcej

Czy ja się czasami nie pomyliłem w tytule tego rozważania? Może powinno być: Kto otrzymuje więcej, ten dziękuje więcej? Możliwe, że tak też byłoby poprawnie, ale dzisiejsza Ewangelia, o dziesięciu uzdrowionych trędowatych, podpowiada, że sformułowanie odwrotne też jest prawidłowe, ba, poprawniejsze! Historia przywołana przez Łukasza pokazuje, że to nie jest znowu aż tak bardzo oczywiste, że ktoś, kto otrzymuje dużo, dużo dziękuje. Z dziesię­ciu uzdrowionych przez Jezusa tylko jeden wrócił i podziękował za łaskę uzdrowienia! Otrzyma-
li dużo – podziękowali mało. A precyzyjniej: nie podziękowali wcale. Proszę to sobie wyobrazić – leży na dermatologii dziesięciu chłopa, w jakichś krostach, liszajach, wykwitach, pryszczach, skóra płatami złazi. Nagle: uzdrowienie. I nic? Żadnej reakcji? Tylko jeden idzie podziękować lekarzom?
Św. Atanazy pisze tak: „Pamiętasz, jak Pan pokochał tego, który był wdzięczny, a zdenerwował się na tych, którzy nie byli wdzięczni, bo nie rozpoznali w Nim Zbawiciela? Myśleli więcej o swoim uzdrowieniu
z trądu niż o Tym, który ich uzdrowił. Ten, który był wdzięczny, otrzymał o wiele więcej niż pozostali. Oprócz tego, że został uwolniony z trądu, Pan mu powiedział: „Wstań, idź, wiara twoja ciebie uzdrowiła”.
Nie jest wcale takie pewne, że ktoś, kto otrzymał więcej, podziękuje. Dzisiejsza Ewangelia ogłasza, że jest prawdziwe natomiast twierdzenie o treści przeciwnej: kto dziękuje, otrzymuje więcej.
Samarytanin, trędowaty, który wrócił, aby podziękować, uczynił to, „głośno chwaląc Boga”, „padając na twarz do stóp Jezusa”. Jakie są twoje sposoby na dziękowanie Panu? Bo wiesz…, warto dziękować: kto dziękuje, otrzymuje więcej!