Drodzy Czytelnicy „Rycerza Niepokalanej”!

Życie jest piękne to niezwykły film, nakręcony przez włoskiego reżysera, aktora, komika Roberta Benigniego. Po obejrzeniu tego oskarowego dzieła można się zastanawiać, czy tytuł filmu nie jest ironią, czy w ogóle jest adekwatny do obrazu, jaki został ukazany. Owszem, na początku widzimy piękną historię miłości Guida, włoskiego Żyda, i Dory, nauczycielki, pochodzącej z arystokratycznej rodziny. Gdy na świat przychodzi ich syn Jozue, staje się oczkiem w głowie rodziców, ale sielanka szybko się kończy. W Arezzo, mieście, w którym mieszkają nasi bohaterowie, pojawiają się niemieccy okupanci. Ze względu na swoje pochodzenie Guido wraz synem trafiają do niemieckiego obozu koncentracyjnego. Ojciec, zdając sobie sprawę z zagrożenia, stara się odizolować syna od obozowych realiów, wmawiając mu,
iż w rzeczywistości jest to gra dla dorosłych,
w której główną nagrodą jest… czołg.
Historia wydaje się lekko bezsensowna. Oto w świecie największych zbrodni i cierpienia tak wielu ludzi włoski wieśniak bawi się beztrosko z synkiem, grając na nosie nierozgarniętym Niemcom. I do tego jeszcze ten ty­tuł: Życie jest piękne! A jednak film, który
w głównej mierze ukazuje dramat Holokaustu, zwraca naszą uwagę właśnie na piękno życia i miłości do najbliższych. W jednym
z wywia­dów Roberto Benigni, ukazując klucz do zro­zumienia tej historii, stwierdził, że „Często nie mamy wpływu na to, co dzieje się dokoła nas albo z nami samymi. Często okoliczności bólu i cierpienia, które na nas spadają, nie mają sensu i są niezależne od nas. Ale nikt nie może odebrać nam możliwości, aby nadać sens temu, co się dzieje. O tym, czy
życie jest piękne, często decyduje nasze podejście i nastawienie”.
Powie ktoś: „Jasne, w filmie wszystko można ładnie przedstawić. Ale czy w realnym życiu jest to możliwe?”. „Jest” – odpowiedziałby Ojciec Maksymilian – „nawet w Auschwitz, wśród nieludzkich cierpień. Cier­pienie trudno wytrzymać, gdy nie masz intencji. Cierpienie dla cierpienia nie ma sensu. Jeśli cierpieć, to tylko z miłości. Dla Boga jedynie, dla Boga przez Niepokalaną
i jako narzędzie w Jej ręku żyć, cierpieć, pracować i umierać – oto ideał godny rycerza Niepokalanej”.
Bardzo trudno jest o cier­pieniu mądrze mówić. Może czasami byłoby lepiej o cierpieniu milczeć. Jeszcze trudniej jest samemu je przeżywać. Cierpienie to trudny temat,
a jednak każdy z nas musi się z nim zmierzyć. Ważne, aby nie robić tego samotnie! Zawsze z Chrystusem i Jego Niepokalaną Mamą. ■