Szpital to studnia bez dna

Jedna z najmłodszych placówek misyjnych naszego Zakonu znajduje się na kontynencie afrykańskim, w Burkina Faso, gdzie od 2001 roku franciszkanie prostym stylem życia świadczą o Jezusowej Ewangelii.

Rozmawiamy z jednym z misjonarzy, o. Tomaszem Krętem OFMCONV, dyrektorem Centrum Medycznego im. św. Maksymiliana Kolbego w Sabou, w prowincji Boulkmiendé, w środkowozachodnim rejonie Burkina Faso.

O. Piotr Szczepański OFMConv: W Burkina Faso bracia pracują w dwóch miejscach: w Ouagadougou i w Sabou. Zajmują się duszpasterstwem, poszukują funduszy na budowę studni, organizują środki na edukację dzieci i młodzieży oraz alfabetyzację dorosłych. Wirus przeszkadza w działaniu?

O. Tomasz Kręt OFMConv: Troszkę, ale jakoś sobie radzimy. W kraju do niedawna były ograniczenia w przemieszczaniu się, obostrzenia dotyczące zgromadzeń publicznych, wprowadzono izolację między miastami. Oczywiście, obowiązują różnego rodzaju zalecenia sanitarne, jak w wielu innych państwach. Wyraźnie daje się zauważyć wpływ obecnej sytuacji na wymiar psychiczny. Wydaje się, że większość społeczeństwa została zainfekowana strachem, ludzie się boją, podobnie jak na całym świecie…

O. PS: Wyobrażam sobie, że z największymi wyzwaniami spotykacie się w Centrum Medycznym. Pandemia mocno utrudnia wam życie?

O. TK: Można by powiedzieć, że jesteśmy zaprawieni w bojach. Afryka co jakiś czas przeżywa ataki różnych wirusów, czasem dużo groźniejszych niż COVID. Nasze Centrum Medyczne stosowało podobne do obecnych zasady postępowania, gdy w sąsiednich państwach pojawiły się zachorowania na wirus ebola. W takich przypadkach zawsze konieczna jest wzmożona czujność, dbałość o higienę, a ponadto trochę mniej odwiedzin i obecności rodziny przy łóżkach chorych, co jest niewątpliwie bolesne tak dla chorujących, jak i ich rodzin. Dosyć trudne były początki pandemii. Brakowało materiałów higienicznych, a ich ceny poszły w górę. Niemniej jednak udało się nam dotrzeć do różnych instytucji i poprosić je o wsparcie. Dzięki pomocy Konferencji Episkopatu Włoch (CEI) został zorganizowany zakup sporej ilości materiałów i aparatury. Konferencja Episkopatu Polski dofinansowała zakup żywności i mleka. Z kolei włoska organizacja „Emergenza Sorrisi” urządziła szkolenie online dla pracowników szpitala. Naprawdę widać w tym wszystkim Opatrzność Bożą.

Ten i inne teksty czytaj dzięki prenumeracie

Zajrzyj do nas na FB