Piękna Pani z Lourdes

Objawienia – Dzień po  dniu

25 luty 1858, czwartek

            Mała Soubirous rankiem zjawia się przy grocie. Jest tam już zgromadzonych ok. 400 osób. Dziewczynka w czasie wizji na klęczkach kilka razy zbliża się do groty – jakby nie bardzo wiedziała, czego Pani od niej oczekuje. W końcu wstaje i udaje się w stronę rzeki Gave. Po chwili jednak zawraca i w pewnym miejscu zaczyna odgarniać kępę trawy. Jak później zeznawała Bernadetta właśnie w tym miejscu wskazanym przez Panią, pod trawą pojawiła się w wydrążonym rękami dołku, brudna, zmącona woda. Dziewczynka odrzuca pierwsze garści brudnej wody, by móc się jej napić i obmyć sobie twarz. Dla części zgromadzonych przy grocie osób cała scena wyglądała tragicznie – dla innych natomiast komicznie: dziewczynka bowiem, gdy uniosła twarz znad źródła była cała umorusana błotem. Potem wrażenie było jeszcze silniejsze

: Bernadetta sięgnęła po jakieś ziele rosnące w pobliżu i jego listki włożyła sobie do ust, żując je jakiś czas. Jak później opowiadała ziele było gorzkie toteż dziewczynka szybko je wypluła. Część ludzi tego dnia przekonała się, że dziewczynka jest szalona.

            Słowa, które Bernadetta przekazała poprzedniego dnia ludziom zgromadzonym przy grocie, nawołujące do pokuty, dziś stały się udziałem samej Bernadetty. Wszystkie bowiem czynności (chodzenie na kolanach po ostrych krawędziach kamieni, picie błotnistej wody, jedzenie ziela czy całowanie ziemi) – tak niezrozumiałe dla patrzących na dziewczynkę osób – miały być znakiem pokuty, która od tego dnia stała się udziałem dziewczynki. Jak wielką pokorę musiała wykazać Bernadetta, by wykonywać wszystkie te czynności wobec patrzących na nią ludzi. Jednak – jak widać z jej sposobu bycia – najważniejsze było dla niej, by wykonać polecenie Pani – o resztę nie dbała: co pomyślą ludzie, jakie będą tego reperkusje czy co wobec jej zachowania powezmą władze państwowe i kościelne. Właśnie: co pomyślą ludzie, jak mnie vbędą odbierać, gdy pójdę drogą Bożych przykazań, gdy będę głosił Boże prawdy wbrew powszechnej opinii społecznej i poprawności politycznej. Słuchać Boga bardziej niż ludzi – płynie wołanie z przekazu Bernadetty.

            Tego samego dnia po południu kilka osób znów wybrało się do groty, Ku swemu najwyższemu zdziwieniu, w miejscu, gdzie Bernadetta piła błotnistą wodę, odkryli sporą wstęgę wody wypływającą ze źródła. Ludzie patrząc jeden na drugiego mówili: „A zatem dziewczynka grzebała w ziemi nie bez przyczyny!”.

Zostaw komentarz