Rycerz Niepokalanej w 
wersji audio
 już od 1 lutego

Piszą dla Nas

Podziękowania

Szczęść Boże! Obiecałam Matce Bożej, że podziękuję Jej publicznie, jeśli moja córka wyzdrowieje. Córka zachorowała (kilka dni miała temperaturę, kaszel, osłuchowo było czysto). Lekarz rodzinny skierował nas do szpitala. W najbliższym szpitalu oddział dziecięcy był zamknięty. Pojechałyśmy do następnego już dalej, tam z uwagi na córki dolegliwości i trwającą pandemię odmówiono nam przyjęcia i poinformowano nas, abyśmy udały się do szpitala jednoimiennego, który znajdował się jeszcze dalej. Po dotarciu do wskazanego nam szpitala zostałyśmy przyjęte, a po wstępnych badaniach oraz prześwietleniu płuc okazało się, że jest to zapalenie płuc, natomiast pobierane testy na obecność wirusa w ciele wychodziły ujemne. Rozpoczęto leczenie dziecka, po kilku dniach podawane leki przyniosły poprawę stanu zdrowia, więc córka została przewieziona do „normalnego” szpitala z oddziałem dziecięcym w celu kontynuacji leczenia. W obecnym nie mogła pozostać z uwagi na fakt, iż był to szpital jednoimienny, dziecko miało ujemne wyniki testów na wirusa, a stan zdrowia wymagał jeszcze hospitalizacji. W drugim szpitalu leczenie szczęśliwie dobiegło końca, stan zapalny ustąpił i córka szczęśliwie mogła zdrowa wrócić do domu. Był to bardzo trudny okres dla całej naszej rodziny. Przez cały czas choroby modliliśmy się: na różańcu, Koronką do Miłosierdzia Bożego i każdy prywatnie modlił się, jak umiał. Prosiliśmy Boga i Matkę Bożą o łaskę uzdrowienia. Każdego dnia modlę się na różańcu, mam go zawsze przy sobie. Dziękuję z całego serca Matce Bożej za łaskę zdrowia dla moich dzieci oraz za wszystkie łaski, które otrzymuję ja oraz moi najbliżsi. Proszę Cię, Matko, prowadź mnie i całą moją rodzinę dalej.

Agnieszka

Wnuczka, gdy chodziła do gimnazjum, miała ciężki wypadek samochodowy. Modliliśmy się o jej zdrowie, w jej intencji były sprawowane Msze święte. Matka Boża nas wysłuchała. Wnuczka wróciła do zdrowia, skończyła szkołę, obecnie pracuje, wyszła za mąż i spodziewa się dziecka. W jej życiu widać opiekę Matki Bożej. Dziękuję za wszelkie łaski, jakimi Matka Boża ją obdarza.

Wdzięczna babcia i rycerka Niepokalanej

Z całego serca pragniemy podziękować Panu Bogu Wszechmogącemu, Maryi Niepokalanej i świętym, których prosiliśmy o wstawiennictwo, modląc się o dar macierzyństwa. Wyniki badań naszego zdrowia były dobre i lekarze nie potrafili wskazać, z jakiej przyczyny nie mogliśmy mieć dzieci. Nie zgodziliśmy się na tzw. alternatywną metodę, czyli „in vitro”. Po pewnym czasie zrozumieliśmy, że Pan Bóg zaprasza nas, abyśmy przyjęli na wychowanie dzieci, które zostały porzucone przez swoich biologicznych rodziców. Zostaliśmy najpierw rodziną zastępczą dla dwójki rodzeństwa, a potem adopcyjną dla jednego z tych dzieci. Ojciec drugiego dziecka, przebywający w zakładzie karnym, nie zgodził się na adopcję, ale nadal je wychowujemy i traktujemy jak syna, powierzając Opatrzności Bożej jego dalsze losy. Dar nowego życia to wielka tajemnica. Prosząc o nie, powtarzaliśmy: „Bądź Wola Twoja” i wciąż z nadzieją czekaliśmy na dziecko. W wieku 41 lat urodziłam zdrowego syna, który jest naszą wielką radością. Pan Bóg jest hojny, pozwolił nam być rodzicami trójki dzieci. Niech On, Dawca Życia, będzie uwielbiany w życiu każdego z nich.

Wdzięczni rodzice

Pragnę podziękować Matce Bożej za cud życia mojej wnuczki, Zosi. Wnuczka 14 kwietnia uległa wypadkowi. Spadła z wysokości zagrażającej życiu, a ma dopiero 5 lat. Wnuczka od półtora roku nosi medalik Matki Bożej Fatimskiej. W czasie tego wypadku miała go na sobie. Na cały kwiecień wysłałam intencję do Niepokalanowa. Wnuczka cała i zdrowa po dwóch dniach wróciła ze szpitala do domu. Po ludzku nie da się wytłumaczyć tej historii. Dziękuję Matce Bożej za opiekę nad wnuczką.

Wdzięczni rodzice