OPOWIEŚĆ O ŚW. MAKSYMILIANIE – O. PAULIN SOTOWSKI

Najbardziej kompetentna biografia o o. Maksymilianie Kolbe
“Opowieść o świętym Maksymilianie. Audycje w Radiu Niepokalanów 2009-2010” (nowe wydanie): https://wydawnictwo.niepokalanow.pl/…/Opowiesc-o…/1410
To szczególna pozycja o wyjątkowym duchownym i niezwykłym człowieku, którego pasja do ewangelizacji, miłość do bliźniego, miłosierdzie i męczeńska śmierć doprowadziły do świętości. Autor Opowieści – śp. Ojciec Paulin Sotowski należał do wąskiego grona wybitnych znawców Ojca Kolbego. Jako redaktor i wydawca jego Pism nie tylko zapoznał się z twórczością literacką Męczennika z Auschwitz, ale także z dokładnym kontekstem, w jakim poszczególne pisma (listy, notatki z rekolekcji, artykuły itp.) powstawały. Ta praca redakcyjna sprawiła, że Autor książki, być może jak nikt inny, zgłębił życie i spuściznę duchową Szaleńca Niepokalanej. Niewątpliwie dodatkowym motywem, który predestynował Ojca Sotowskiego do przygotowania tej literackiej biografii, był fakt, że był on następcą św. Maksymiliana jako dyrektor Wydawnictwa i gwardian Niepokalanowa. To sprawiło, że na osobę i spuściznę Świętego patrzył także poprzez pryzmat dzieł, które stworzył Ojciec Kolbe, i spotkań z braćmi, którzy tam pracowali, a którzy osobiście znali swego Świętego Gwardiana.
 
Książka powstała przy współpracy z:
  
W numerze:
Radość nieba i ziemi
Zrzuć swą troskę na Pana
Z Pism  św. Maksymiliana

Żyjąc Słowem

ŁK 14, 25-33
XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA
4 września, 2022
Czuwajcie i módlcie się…
Intencja Rycerstwa Niepokalanej na miesiąc
Czuwajcie i módlcie się...
Abyśmy byli gotowi do codziennej modlitwy i ofiary za nawrócenie grzeszników i uświęcenie wszystkich za pośrednictwem Niepokalanej.

To wezwanie Jezus kieruje do swoich uczniów, których w ten sposób chce przestrzec przed zniechęceniem i ospałością. Na spotkanie z Panem wypada być przygotowanym. Ba, trzeba być przygotowanym. Świat, w którym żyjemy, to świat ludzkich wyborów i działań. A że każdy z nas jest „zdolny” do grzechu, do czynienia zła – nie­jednokrotnie sami przekonujemy się, jak ważne jest, by czuwając, nie dać się zaskoczyć.
Zaskoczyć przez tego, który czyha na chwilę ludzkiej słabości, aby wprowadzić niepokój i odebrać nadzieję.
Od wielu miesięcy żyjemy w świecie dotkniętym złem wojny. I choć walki toczą się poza naszymi granicami, to zło i okrucieństwo wojny dotyka także nas. Na tym dramatycznym przykładzie widać, jak bardzo istotne jest czuwanie. Jak istotna jest gotowość do obrony przed złem. Obrońca, który da się zaskoczyć, stoi na przegranej pozycji. Musi czuwać, jeśli chce, by wróg nie przekroczył kolejnej granicy, nie zdobył bronionego miejsca. W dawnych czasach rycerze, stojący na straży, nawoływali się w nocy wezwaniem „czuwaj!”. W ten sposób sprawdzali swoją gotowość i odpędzali sen. To wezwanie stało się pozdrowieniem harcerzy, jest też ważnym elementem modlitwy, którą nazywamy Apelem Jasnogórskim. Św. Jan Paweł II zostawił nam piękne rozważanie, dotyczące znaczenia tego krótkiego, lecz jakże ważnego wezwania. Oto co powiedział na Jasnej Górze 14 sierpnia 1991 roku: „Co to znaczy: «czuwam»? To znaczy, że staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam i nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawiać, przezwyciężać je w sobie. To taka bardzo podstawowa sprawa, której nigdy nie można pomniejszać, zepchnąć na dalszy plan. Nie. Nie! Ona jest wszędzie i zawsze pierwszoplanowa. Jest zaś tym ważniejsza, im więcej okoliczności zdaje się sprzyjać temu, abyśmy tolerowali zło, abyśmy łatwo się z niego rozgrzeszali. Zwłaszcza jeżeli tak postępują inni. (...) «Czuwam» – to znaczy dalej: «dostrzegam drugiego». (...) «Czuwam» – to znaczy: «miłość bliźniego» – to znaczy: «podstawowa międzyludzka solidarność»”.
Nasze czuwanie jest zatem niczym innym jak gotowością do czynienia dobra
i odrzucenia zła. Rycerz musi być w stałej gotowości, aby obronić się przed pokusami. Ale jest też wezwany do obrony bliźnich. Naszą tarczą i bronią jest modlitwa. Szczególnie za tych, którzy tracą nadzieję, których dosięgło zło, w życie których wdarł się grzech, pustosząc ich serca. Św. Ojciec Maksymilian przypomina nam, że „tylko miłość jest twórcza” – módlmy się zatem gorliwie za naszych przyjaciół i za tych, którzy czynią zło. Módlmy się, aby grzech nie panował nad nami. Bądźmy gotowi – czuwajmy, bo nieprzyjaciel jak lew ryczący krąży... ■

Tak to widzą

Polecamy

Z naszego wydawnictwa

Listy od Czytelników

Podziękowania Najświętszej Maryi Pannie, św. Maksymilianowi i naszym świętym Orędownikom