Jakub Neusner i Pan Jezus

Benedykt XVI mówił, że książką, która najbardziej zainspirowała go do napisania Jezusa z Nazaretu, okazała się praca Jacoba Neusnera pt. Rabin rozmawia z Jezusem.
Au­tor – jak wskazuje sam tytuł – był rabinem, który nie ograniczał się jedynie do studiowania Tory, Miszny, Talmudu i Midraszy, ale zgłębiał także Księgi Nowego Testamentu. Przez długie lata wykładał na wielu uniwersytetach w USA, m.in. w Princeton i Cambridge, oraz napisał ponad 900 prac naukowych nie tylko na temat religii mojżeszowej, lecz również stosunku judaizmu do innych wiar.
Rekomendując jego książkę, Joseph Ratzinger wyznał: „Ta religijna szczera dyskusja wierzącego Żyda z Jezusem, Synem Abrahama, bardziej niż wszystkie inne interpretacje otworzyła mi oczy na znaczenie słów Jezusa i na konieczność podjęcia decyzji, wobec której stawia nas Ewangelia”.
Postawa Neusnera wobec chrześcijaństwa jest niezwykle rzadko spotykana w środowisku rabinów. Większość z nich odrzuca nawet samą możliwość lektury Ewangelii, z góry uznając Jezusa za fałszywego Mesjasza i zwodziciela. W odróżnieniu od nich Neusner nie tylko czytał Nowy Testament, lecz także podchodził do niego bez uprzedzeń. Najważniejszym tekstem dla niego stało się Kazanie na Górze, nazywane swoistą mową programową Chrystusa. Autor wyobraził sobie, że 2000 lat temu znajduje się na Górze Błogosławieństw nad Jeziorem Galilejskim wśród tysięcy Żydów słuchających Jezusa oraz ma możliwość porozmawiania z Nim. W swym sercu zadaje sobie pytanie, czy gdyby był tam owego dnia, to zostałby uczniem Mistrza z Nazaretu i dołączyłby do grona Jego wyznawców – czy też odwróciłby się i poszedł w drugą stronę.
Neusner odpowiada, że wybrałby tę drugą możliwość. Dlaczego? Kluczowe okazuje się zdanie: „Tego, czego żąda ode mnie Jezus, tego może żądać ode mnie tylko Bóg”. Rabin trafił w samo sedno: Jezus przemawia tak, jak może przemawiać jedynie sam Bóg. A to – jak zauważył Benedykt XVI – wskazuje na „konieczność podjęcia decyzji, wobec której stawia nas Ewangelia”. Taką decyzję 2000 lat temu podjęli Żydzi: jedni, jak Apostołowie, uznali Boskość Chrystusa; drudzy, jak uczeni w Piśmie i faryzeusze, odrzucili ją. To był główny powód, dla którego rozeszły się drogi Synagogi i Kościoła.
Apostołowie uwierzyli jednak dopiero po Zmartwychwstaniu, a nie po Kazaniu na Górze. Czy gdyby Neusner spotkał Jezusa po wyjściu z grobu, nadal byłby od Niego odwrócony?

Zostaw komentarz