Podziękowania Najświętszej Maryi Pannie, św. Maksymilianowi i naszym świętym Orędownikom
Redakcja „Rycerza Niepokalanej” dziękuje Wielebnym Księżom i Ojcom Proboszczom za zaproszenie i możliwość promocji naszego miesięcznika w swoich parafiach. Gościli nas:
Ks. kan. dr Sławomir Wasilewski – parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Skierniewicach, Ks. kan. Adam Kędzierski – parafia Katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kielcach.
Jeszcze raz dziękujemy za zaproszenie i ogromną życzliwość. Bóg zapłać!
Pragnę spełnić obietnicę złożoną już dawno temu i serdecznie podziękować Bogu
i Maryi za wysłuchanie moich próśb. Moi synowie zdali matury, dostali się na studia. Starszy syn już pracuje, młodszy jeszcze studiuje. Dziękuję, że mamy pracę, zdrowie, dom. Szczególnie dziękuję za pomyślne rozwiązanie trudnej dla mnie sprawy i w tej,
i w poprzedniej pracy. Maryjo, moja Matko, wiem, że zawsze się nami opiekujesz. Dziękuję Ci za to wszystko, choć wiem, że słowa nie oddadzą tej wdzięczności, którą chcę Ci okazać.
Mariola
Dziękuję Matce Najświętszej, Świętym: Janowi Pawłowi II, Ojcu Maksymilianowi, Charbelowi, Ojcu Pio, Ricie i Judzie Tadeuszowi oraz Słudze Bożemu o. Wenantemu Katarzyńcowi za cud uzdrowienia z torbieli jajnika. Kilka lat temu zdiagnozowano
u mnie torbiel jajnika. Byłam skierowana
na operację. Niepotrzebnie brałam leki antykoncepcyjne, bo nie pomogły. Inne leki,
które brałam, też nie pomogły.
Przeczytałam kiedyś w „Rycerzu Niepokalanej” świadectwo Czytelnika, że miał być operowany i pozostała mu gorąca modlitwa
i czekanie. Postanowiłam, że też będę się modlić i czekać. W zeszłym roku na bada-
niu lekarka nie widziała zmiany na jajniku.
Kazała mi przyjść po raz drugi i potem za rok
do kontroli. Zmiana zniknęła. Bogu niech będzie chwała!
Wdzięczna rycerka Anna
Pragnę podziękować Dobremu Bogu i Maryi oraz św. Ojcu Maksymilianowi, Słudze Bożemu o. Wenantemu i wszystkim Świętym. Dziękuję za wszelkie dobro i łaski udzielone dotychczas mnie i mojej rodzinie, a szczególnie za dar życia mojego wnuczka Iwanka. Matuchno, tylko Ty wiesz, jak było źle. Według lekarzy miał się w ogóle nie urodzić, a dziś ma już 15 lat i jest takim wspaniałym, kochającym, zdrowym wnuczkiem, za co bardzo dziękuję. Również dziękuję za uzdrowienie moich rąk z choroby skórnej, egzemy, na którą cierpiałam przez wiele długich lat. Mateńko, przepraszam, że tak długo czekałaś na podziękowanie, dzisiaj to czynię i dziękuję z całego serca, proszę, nie opuszczaj nas, wspieraj
i bądź z nami przez dalsze lata życia.
Wdzięczna rycerka Teresa
Spełniając obietnicę daną Matce Bożej, pragnę gorąco podziękować za otrzymane łaski. U mojej córki pojawił się na piersi spory guz. Rozpoczęliśmy modlitwę na różańcu Nowenną Pompejańską. Czekałyśmy z niepokojem na wyniki dwukrotnej biopsji. Okazało się, że u mojej córki nie stwierdzono komórek rakowych. Córka cierpiała też na niepokojące wysokie ciśnienie. Lekarze nie mogli ustalić przyczyny. Podczas stosowania leków pojawiły się różne działania uboczne, jak uporczywe ataki kaszlu i bezsenność. Obecnie córka czuje się dobrze. Dziękujemy Matce Najświętszej za poprawę zdrowia i prosimy o dalszą opiekę nad naszymi rodzinami.
Wdzięczna matka ‒ Bernadeta
Pragnę podziękować Matce Niepokalanej, św. Ojcu Maksymilianowi i św. Janowi Pawłowi II za wszystkie łaski otrzymane w życiu, a przeżyłam już 95 lat. Teraz, Matuchno Niepokalana, proszę Cię usilnie, nie wypuszczaj mnie ze swojej opieki i prowadź dalej przez życie na tym świecie. Proszę Cię, abym mia-
ła sprawny rozum i była samodzielna, bym nie przeszkadzała nikomu. Mam wiele nieuleczalnych chorób, lecz powierzam się Twojej opiece.
Czcicielka Anna
Z całego serca dziękuję najukochańszej Matce Bożej za wstawiennictwo i wyproszenie u Pana Boga łaski opieki nad moją rodziną, moimi dziećmi oraz za wysłuchanie próśb i ochronę w sytuacjach trudnych i kryzysowych. Dziękuję Świętym: Janowi Pawłowi II, Jadwidze Królowej, Siostrze Faustynie, Ojcu Maksymilianowi, Słudze Bożemu Wenantemu Katarzyńcowi. Chwała Panu na wieki!
Wdzięczna czcicielka
Obiecałem, że jeśli moja córka urodzi tak długo oczekiwane pierwsze dziecko, to podziękuję na łamach „Rycerza Niepokalanej”. Gdy otrzymałem tę radosną wiadomość, że córka jest w stanie błogosławionym, a było to w trakcie odmawiania części błagalnej Nowenny Pompejańskiej, przyszła smutna wiadomość, że płód nie rozwija się prawidłowo. „Czyżby Matka Boża mnie zawiodła…”, nawet przyszła myśl, żeby nie kontynuować tej modlitwy. Ale pozostało jeszcze jedno badanie następnego dnia i okazało się, że wszystko jest w porządku. Córka urodziła wspaniałą wnuczkę, ciąża i poród odbyły się bez żadnych komplikacji. Po półtora roku przyszła na świat druga wnuczka, cały czas czuwałaś, Maryjo, nad moją córką.
Wiem, że Ty, Niebiańska Matko, opiekujesz się nami. Dziś tylko mogę powiedzieć: przepraszam Ciebie, nasza Niepokalana Matko, że zawiodłaś się na mnie, czuję do siebie żal, że do końca nie zaufałem Tobie. Mogę powiedzieć, że Ty nas nie opuszczasz, jeśli Cię o to prosimy. Dziękuję za wszelkie łaski otrzymane za Twoim pośrednictwem
i proszę o dalszą opiekę nad moją rodziną.
Twój niegodny czciciel, stały czytelnik
Pragnę podziękować, jak obiecałam przed 30 laty, na łamach „Rycerza Niepokalanej” Matce Bożej Miłosierdzia. Dziękuję za wyjście z choroby alkoholowej mojego męża oraz za wszystkie łaski, które przez całe życie otrzymuję od Ciebie, Panienko Święta. Proszę Cię, miej zawsze w swojej opiece mnie
i całą rodzinę.
Elżbieta ■
