Marzenie św. Maksymiliana
Św. Maksymilian Kolbe miał jedno, bardzo konkretne marzenie:
zdobyć cały świat dla Boga przez ręce Niepokalanej.
Nie było to hasło ani idea oderwana od codzienności. To pragnienie nadawało sens całemu jego życiu i pracy. Dlatego powołał Rycerstwo Niepokalanej – ruch ludzi, którzy chcieli oddać się Maryi i przez Nią prowadzić innych do Boga. A „Rycerz Niepokalanej” stał się narzędziem tej misji – prostym, dostępnym, obecnym w codziennym życiu.
Św. Maksymilian pragnął, aby „Rycerz Niepokalanej” był w każdym polskim domu, ponieważ wierzył, że przez słowo drukowane można dotrzeć tam, gdzie nie dociera kazanie, konferencja czy publiczne wystąpienie. Do sumień, do rodzin, do zwykłej codzienności.
W 1938 roku to marzenie przybrało konkretny kształt – jednorazowy nakład 1 000 000 egzemplarzy. Bez internetu, bez mediów społecznościowych, bez nowoczesnych narzędzi komunikacji. A jednak „Rycerz” trafił do setek tysięcy domów, bo za tym dziełem stali ludzie, którzy uwierzyli, że to pragnienie ma sens.
Dziś, przygotowując się do 100-lecia Niepokalanowa, wracamy do tego samego źródła.
Nie zaczynamy od wielkich zapowiedzi ani gotowych scenariuszy wydarzeń. Zaczynamy od pytania, które św. Maksymilian stawiał sobie i innym:
czy to pragnienie wciąż jest żywe?
Świat się zmienił. Zmieniły się formy przekazu i tempo życia. Nie zmieniła się jednak potrzeba słowa, które prowadzi ku dobru, umacnia wiarę i przypomina o obecności Boga w codzienności. Dlatego marzenie św. Maksymiliana nie należy do przeszłości.
To, co chcemy dziś podjąć, nie jest rekonstrukcją dawnych czasów. Jest próbą wiernego kontynuowania tej samej misji – zdobywania serc dla Boga przez ręce Niepokalanej, w realiach współczesnej Polski, z tym samym zaufaniem i tą samą prostotą.
Jeśli to marzenie jest Ci bliskie, możesz zrobić pierwszy krok.
Spokojnie. Bez zobowiązań.
Razem – w duchu św. Maksymiliana.