Odpowiedzi na pytania teologiczne Czytelników
Pan Jezus prosił, aby spożywać Jego Ciało i pić Jego Krew, aby mieć w sobie życie Boże. Ciało Pańskie przyjmujemy zwykle pod postacią Chleba. Co zatem z piciem Krwi Pana Jezusa?
Pamiętajmy: Komunia święta przyjmowana pod jedną Postacią oznacza spożywanie zarówno Jego Ciała, jak i Jego Krwi. W każdej Postaci Eucharystycznej jest cały Chrystus! Pod Postacią chleba (tak samo jak wina) jest nasz Pan – cały: nie tylko ze swym Ciałem i Krwią, ale i z duszą, i z Bóstwem. Śpiewamy, przyjmując Go pod Postacią chleba: „On daje nam się cały”.
Komunia święta pod jedną Postacią była praktykowana już w I w. Udzielano jej w ten sposób osobom chorym czy przebywającym w więzieniach. Stopniowo, z upływem wieków, zaczął zanikać zwyczaj udzielania Komunii pod obiema Postaciami. W XII w. przyjmowanie Eucharystii w Postaci samego chleba było już praktyką powszechną.
Skąd ta zmiana? Kościół stał się masowy i trudno było w dużej wspólnocie udzielać Komunii pod dwiema Postaciami. Poza tym chodziło o uniknięcie zgorszeń, przede wszystkim zaś o zapobieganie niebezpieczeństwu rozlania Krwi Pańskiej. Pewnym argumentem była też higiena.
Czy stosowanie akupresury jest grzechem, a jeśli jest grzechem, to dlaczego?
Może być grzechem, ale może też nim nie być. Wszystko zależy od tego, czy mówimy o akupresurze opartej na filozofii taoistycznej – czyli praktyce religijnej – czy o akupresurze biomedycznej. Ta ostatnia jest pozbawiona całego podejrzanego podłoża pogańskiego. Nie opiera się na koncepcji yin i yang, lecz na poznawanych naukowo mechanizmach neurofizjologicznych.
To rozróżnienie jest kluczowe w kontekście oceny zgodności akupresury z wiarą katolicką.
Jeśli proponuje się nam akupresurę wspartą aurą religijną – wśród tajemniczych znaków i formuł, z zapalonymi kadzidełkami itp. – wówczas wchodzimy w niebezpieczny świat, w którym wykorzystywane są siły obce chrześcijaństwu. A to jest grzechem i może mieć bardzo poważne, złe konsekwencje duchowe.
Czy za odmówienie Koronki do Bożego Miłosierdzia można uzyskać odpust zupełny, a jeśli tak, to pod jakimi warunkami?
Czy chory pozostający w domu może uzyskiwać odpusty zupełne, jeśli tak, to pod jakimi warunkami?
Odmówieniu Koronki do Bożego Miłosierdzia przypisany jest w Polsce odpust zupełny. Udzieliła nam tego przywileju Stolica Apostolska w 2002 r. w odpowiedzi na prośbę prymasa Józefa Glempa.
Odpust można uzyskać za odmówienie Koronki, gdy spełnione są następujące warunki: 1. bycie w stanie łaski uświęcającej, a w wypadku jego braku spowiedź sakramentalna, 2. Komunia święta, 3. modlitwa w intencjach, w których modli się Ojciec Święty, 4. odrzucenie przywiązania do grzechu, 5. odmówienie Koronki przed Najświętszym Sakramentem (wystawionym w monstrancji lub przechowywanym w tabernakulum).
Jak widzimy, człowiek chory pozostający w domu nie jest w stanie spełnić piątego warunku. Jednak, na mocy tego samego dekretu, jeżeli ze względu na chorobę ktoś nie jest w stanie opuścić domu, może on zyskać odpust zupełny za odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego, jeśli spełni cztery zwykłe warunki odpustowe: 1. jest w stanie łaski uświęcającej, w wypadku braku odbędzie spowiedź sakramentalną, 2. przyjmie Komunię świętą, 3. odmówi modlitwę w intencjach Ojca Świętego, 4. odrzuci przywiązanie do grzechu.
Dodatkowym wymogiem jest to, że chory 5. odmówi Koronkę „z ufnością i pragnieniem miłosierdzia dla siebie oraz gotowością okazania go innym”.
Czy święty Kościół katolicki może być zniszczony przez wrogów lub przestać istnieć?
Nie, nie może! Będzie istniał aż do skończenia świata. Będzie tak, choćby całe piekło i cały świat wystąpili przeciw niemu, choćby w jego łonie pojawili się zdrajcy albo nawet gdyby zbłąkani pasterze próbowali uczynić
z Kościoła instytucję negującą prawdy Ewangelii oraz tolerującą zło i grzech. Żadna potęga nie zniszczy Kościoła! Taka jest obietnica Jezusa: „Bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,18).
Lecz Kościół może przestać istnieć, owszem, np. lokalnie. Może zostać zniszczony
w jakimś regionie (jak stało się z potężnym Kościołem w Afryce Północnej, podbitej przez islam). Może przestać istnieć w pojedynczych instytucjach (jak np. zakonach, którym zabraknie powołań). Może zmniejszyć się w nim drastycznie liczba wiernych albo nawet Kościół będzie musiał zejść do podziemia. Jednak przetrwa to wszystko. Dlaczego? Bo utożsamia się z nim Chrystus.
Pan mówił pod Damaszkiem do Szawła: „(…) dlaczego Mnie prześladujesz?” (Dz 9,4). A przecież przyszły Apostoł Narodów prześladował nie Jezusa, ale Kościół! Skoro Chrystus jest „wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13,8), to takim jest i Kościół. ■
