Refleksja duchowa
Św. Ojciec Maksymilian czynił wszystko, żeby być wiernym i dobrym synem Kościoła katolickiego. Wszystko, czego nauczył się z życia i Reguły św. Franciszka oraz z życia i nauk Świętych franciszkańskich, sumiennie i z miłością wprowadzał w życie swoje oraz życie braci danych mu przez Niepokalaną. Pamiętam, jak br. Ryszard powiedział mi, że św. Franciszka z Asyżu poznał i spotkał w osobie Ojca Maksymiliana. Był urzeczony całą Jego postawą.
Br. Pacyfik, pochodzący z Potoka Górnego oddalonego od mojej wioski o niecałe 3 km, przekazał mi, że w Ojcu Maksymilianie był obecny pokorny i kochający Pan Jezus. Od wielu braci – naocznych świadków życia Ojca Maksymiliana dowiedziałem się, że był zakochany w Bogu, Matce Bożej oraz w Najświętszym Sakramencie. Ewangelia była Jego regułą życia. Wszystkie sprawy zanosił przed tabernakulum oraz ukrywał je w modlitwie różańcowej.
Ojciec Maksymilian wierzył, że Pan Bóg i Niepokalana, dając nam Cudowny Medalik, dali nam prawdziwe narzędzie dla ratowania ludzi. Z wielkim szacunkiem i miłością rozdawał ten Medalik. Dzielił się z nami Bogiem, Jego miłością, Niepokalaną, Ewangelią oraz szacunkiem. Jego zapał do ratowania dusz ludzkich żyjących na ziemi oraz tych w czyśćcu zapalał nasze serca. Był z nami we wszystkich trudach i radościach. Gdy było nam bardzo ciężko, potrafił dodać nam skrzydeł. Czyńmy wszystko dla Niepokalanej, aby uratować jak najwięcej dusz.

Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany by dodawać komentarze.