Pierwsze trzy dni objawień

Pierwsze trzy dni objawień

Objawienia Niepokalanej w Gietrzwałdzie część V

Pierwsze objawienie Niepokalanej w Gietrzwałdzie miało miejsce 27 czerwca. Przez trzy dni Matka Boża nic nie mówiła.
Jednak Jej milczenie niesie ze sobą głębokie przesłanie.

W 1877 r., w Gietrzwałdzie na Warmii pod pruskim zaborem, gdzie Kulturkampf Bismarcka dusił Kościół, a także rugowano polskość, Matka Boża objawiła się dwóm ubogim dziewczynkom: 13-letniej Justynie Szafryńskiej i 12-letniej Barbarze Samulowskiej. Pod przykościelnym klonem przemówiła po polsku. To jedyne w Polsce objawienia Maryjne uznane przez Kościół – w roku 1977, trwające od 27 czerwca do 16 września.
Pierwsze trzy dni, naznaczone ciszą do 30 czerwca, niosą głęboki wymiar teologiczny: Niepokalana Maryja jawi się jako Pośredniczka łask, zapraszając do adoracji przed orędziem. Milczenie podkreśla teologię ci-
szy: jak w Kanie (J 2,5), Matka wskazuje na Syna przez kontemplację, budząc ufność w duchowej burzy.

27 VI. Tajemnica pierwszego wejrzenia

Wieczorem 27 czerwca, po egzaminie przed Pierwszą Komunią świętą, Justyna wracała z matką obok plebanii. Ujrzała jasność z klonu: białą postać z długimi wło­sami, na złocistym tronie z perłami. Anioł o złotych skrzydłach złożył pokłon. Justyna odmówiła Pozdrowienie Anielskie; postać uniosła się i zniknęła. Drżąca, pobiegła do proboszcza, ks. Weichsela, który polecił wrócić nazajutrz.
Teologicznie to objawienie chwały Bożej przez Maryję w ciszy adoracji. Tron i perły symbolizują Jej królewską godność, nawiązując do Niepokalanego Poczęcia (1854 r.) i prawdy o tym, że jest pełna łaski (Łk 1,28). W Kulturkampfie, gdy zamykano kościoły i wydalano księży, milczące wejrzenie to znak nadziei: Bóg
nie opuszcza ludu. Maryja, jako Niewiasta z Księgi Apokalipsy (12,1), zapowiada zwycięstwo nad złem. Justyna, prosta pastuszka, uosabia „małe sługi” (1 Kor 1,27). Cisza zachęca do wpatrywania się w oblicze Matki Bożej.

28 VI. Wezwanie do Różańca w adoracji

28 czerwca Justyna wróciła pod klon już z Barbarą i koleżankami, odmawiając Różaniec. O godz. 21.00, po Aniele Pańskim, drzewo rozbłysło złotym kręgiem, odsłaniając tron z pereł. Dwaj aniołowie wprowadzili Maryję w białej szacie; inni przynieśli Dzieciątko z kulą ziemską. Aniołowie unosili koronę, berło, a nad tym krzyż – symbolizuje on mękę naszego Pana, a Dzieciątko zbawienie świata.
Wizja trwała pół godziny. Tylko kontemplacja symboli, bez słów.
Ten dzień to sedno wstępu do objawień gietrzwałdzkich: Różaniec odmawiany w ciszy, w obecności Matki Bożej to medytacja tajemnic Chrystusa przez macierzyństwo Maryi.
Według św. Tomasza, modlitwa to wyraz wiary, nadziei i miłości człowieka, który zwraca się do Boga. W Różańcu Maryja, Nowa Ewa, prowadzi do Syna. Dla narodu polskiego, doświadczonego germanizacją, tracącego język i wiarę, milcząca obecność Maryi była wezwaniem do duchowego oporu wobec niewiary i grzechu.

29 VI. Rozważanie tajemnicy w uroczystość Apostołów

29 czerwca, w uroczystość św. Piotra i Pawła – patronów walczącego Kościoła – wizja powtórzyła się identycznie: Maryja na tronie z Dzieciątkiem, otoczona aniołami; korona, berło i krzyż w złotym blasku. Wizja trwała pół godziny; bez pytań, z modlitwą różańcową. Ksiądz proboszcz Weichsel notował wszystko dyskretnie.
Trzeci dzień objawień pogłębia rozumienie tajemnicy Kościoła: święci Piotr i Paweł patronują prześladowanej wspólnocie warmińskiej. Powtórzenie się wizji podkreśla stałą obecność Maryi, jako trwałej Orędowniczki (J 2,1-11). Tron z perłami to Brama Niebios (Ap 21,21), aniołowie – liturgia niebieska wzywająca do Eucharystii.
To milczące objawienie jest także proroctwem dla prześladowanego Kościoła – przetrwa on dzięki adoracji.

Znaczenie pierwszych dni: Maryja ostoją wśród burz

Pierwsze trzy dni, naznaczone milczeniem Najświętszej Maryi Panny, obfitują
w symbole teologiczne. Niepokalana, jako Kró-
lowa i Pośredniczka, ukazując wizjonerkom Dzieciątko Jezus, zaprasza do Jego adoracji. W czasie kiedy naród polski przeżywał dramatyczne chwile, Bismarck zamykał seminaria, a Polacy walczyli o tożsamość, adoracja Chrystusa ocaliła Kościół. Maryja prowadzi do Syna, a Jej Serce staje się schronieniem dla ludzi pośród burz. Dziś, w hałasie sekularyzacji, Gietrzwałd przypomina, że w ciszy adoracji i Różańca odnajdujemy siłę ducha.
Niepokalana swoim milczeniem pierwszych trzech dni zdaje się do nas mówić: „Adorujcie, a Słowo nadejdzie!”.

Zostaw komentarz