Neomarksistowskizamach umysłowy
100 lat temu Ojciec Maksymilian pisał o masonerii:
„«My Kościoła nie zwyciężymy rozumowaniem, ale psuciem obyczajów» – uchwalili na zjeździe masoni. I poczęli siać niemoralność przez teatry, kina, książki, czasopisma, obrazy, rzeźby itd, i przez coraz to bardziej – za przeproszeniem – świńskie mody. Ileż dusz przez to ginie!!!…”.
Dzisiaj widzimy, że zaproponowana metoda walki okazała się bardzo skuteczna i nadal z powodzeniem jest stosowana…
Przeglądam najnowsze wiadomości: Polski rząd przyjął nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, umożliwiającą uzyskanie drogą pozasądową, przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego, orzeczenia o rozwodzie. Wystarczy, że obie strony zgodnie zadeklarują zanik pożycia małżeńskiego. Ustawa uprzywilejowuje model bezdzietny związku, ułatwiający szybsze uzyskanie rozwodu, nawet w miesiąc. Ponadto od kilku miesięcy, kilkadziesiąt metrów od gmachu polskiego parlamentu, działa przychodnia aborcyjna „Abo Tak”, której właściciele, poza ofertą zabicia niewinnego dziecka w ich gabinetach, proponują: „Pamiętaj, że równie dobrym miejscem na aborcję będzie twoja własna łazienka”. Poza tym dowiaduję się, że materiał dydaktyczny wprowadzanej do polskich szkół „edukacji zdrowotnej” zawiera też wytyczne tzw. edukacji seksualnej, mające na celu umieszczenie w głowach uczniów dynamitu rewolucji seksualnej, ofensywy ideologicznej wymierzonej w chrześcijański model małżeństwa i rodziny, a szerzej mówiąc: w przebudowę człowieka w oparciu
o jego moralne zepsucie, by ostatecznie oderwać go od Boga i wpływu Kościoła.
Ideowe podstawy rewolucji seksualnej
Twórcy rewolucji seksualnej lat 60. i 70. XX w. wiedzieli, że zamiar obalenia cywilizacji chrześcijańskiej i zbudowania nowej, marksistowskiej, musi zacząć się od psucia obyczajów.
Niemiecki filozof Herbert Marcuse przekonywał, iż autorytety i zakazy padną pod naporem „wyzwolenia” ludzkiej seksualności. Jak uważał założyciel bawarskich iluminatów Johann A. Weishaupt, „gdy społeczeństwo zostanie zdeprawowane, ludzie stracą wszelką wiarę”. „Wraz z uwolnieniem ze skurczu mięśni genitalnych powinna zniknąć idea Boga” – pisał obrazowo Wilhelm Reich, główny przedstawiciel neomarksistowskiej Szkoły Frankfurckiej, zaś André Breton, ojciec surrealizmu, doradzał: „Należy przeprowadzić w imponującym stylu ofensywę przeciwko cywilizacji chrześcijańskiej, by rozprawić się ostatecznie z takimi pojęciami, jak grzech, pierwotny upadek czy odkupieńcza miłość i bezwzględnie zastąpić je boską zażyłością mężczyzny z kobietą. Moralność oparta na prymacie przyjemności wnet pozbędzie się całej tej nikczemnej moralności cierpienia i uległości, będącej na rękę imperializmom i Kościołowi”.
Dzięki pełnej i nieskrępowanej swobodzie seksualnej – jak przekonywali – człowiek uwolni się od nerwic, stając się w pełni sprawny do podejmowania trudów i inicjatyw godnych przyszłości.
Z ZSRR przez Frankfurt do USA
Już w 1922 r. Lenin zorganizował konferencję w Instytucie Marksa i Engelsa
w Moskwie w celu opracowania założeń rewolucji kulturalnej w ramach przemian ustrojowych wywołanych przewrotem bolszewickim w Rosji. Owa „rewolucja kulturalna”, pomyślana jako produkt eksportowy, którym należało zasypać cały świat, miała oznaczać przewrót totalny, wciągający w zasięg nieodwracalnych zmian samego człowieka, jego naturę, zachowania, poglądy i najgłębsze odczucia. W konferencji tej wzięli udział: Karl Radek, Feliks Dzierżyński (jako szef sowieckiej służby bezpieczeństwa CzeKa), Willi Münzenberg (pomysłodawca Kominternu) oraz węgierski marksista György Lukàcs, który zaproponował posłużenie się instynktem seksualnym w celu zburzenia społeczeństwa burżuazyjnego.
Pomysł ten w dalszej kolejności postanowili teoretycznie opracować filozofowie
zatrudnieni w założonym w 1923 r. Instytucie do Badań nad Marksizmem we Frankfurcie, następnie przemianowanym na Instytut Badań Społecznych. Instytutem kierował Max Horkheimer do 1958 r. Poza nim w pracach tejże instytucji brali udział: Erich Fromm, Theodor Adorno, Karl Korsch, Wilhelm Reich oraz Herbert Marcuse. Odkąd do władzy w Niemczech doszedł Hitler, Instytut przeniósł się do USA. Z czasem jego czołowi przedstawiciele zaczęli zajmować intratne stanowiska na uniwersytetach amerykańskich, przenikając swą myślą środowiska studenckie i opiniotwórcze. Tym sposobem szkoła z Frankfurtu znalazła swych kontynuatorów na najlepszych uczelniach świata zachodniego: od Columbia University i Princeton University po London School
of Economics i Fabian Society oraz Fundację Rockefellera. Myślenie neomarksistowskie
za sprawą tych ośrodków powoli zapładniało umysły uczestników amerykańskiej i brytyj
skiej lewicowej kontrkultury lat 60., popychając wielu młodych w stronę zastępowania „starych modeli społeczeństwa” modelami nowymi.
Przejęcie sztuki, kina, uczelni, mediów…
Myślenie neomarksistów miało być przekazywane innym ludziom w sposób niemalże niezauważalny, tak jak rozprzestrzenia się wirus, w całkowitym odróżnieniu od państwowego, siłowego narzucania komunizmu w krajach stalinowskich.
Pierwszym krokiem do tego celu miało być zastąpienie tradycyjnej rodziny nową, otwartą komuną. Do tego dołączane było propagowanie całkowicie wyzwolonego od zasad i ograniczeń stylu życia seksualnego, nowych form estetycznych, nowych sposobów ubierania się, a także rezygnowania z przestarzałych zasad i manier dobrego wychowania. „Trzeba zorganizować intelektualistów wokół idei zepsucia świata zachodniego” – proponował Willi Münzenberg na wspomnianym spotkaniu
w Moskwie w 1922 r. Tym samym pojawił się pomysł użycia potężnego przemysłu kultury i rozrywki w celu rozbicia tradycyjnych, chrześcijańskich nawyków.
Uważano, że dopóki chrześcijaństwo i zachodnia kultura nie zostaną wykorzenione z duszy człowieka Zachodu, marksizm nie będzie się mógł zagnieździć. Słowo Marksa padało na kamienną glebę chrześcijaństwa i obumierało. Ogólnoświatowa zmiana wartości nie może mieć miejsca bez unicestwienia przez rewolucjonistów starych wartości i stworzenia nowych. Dlatego postanowiono wprowadzić do szkół radykalny program edukacji seksualnej, promujący ideę wolnej miłości, zwalczający jako archaiczny model dotychczasowej rodziny, wskazujący na nieaktualność monogamii i bezzasadność religii. Celem promowania rozwiązłości miało być zniszczenie rodziny jako podstawowej instytucji chrześcijaństwa. „Cywilizowany świat został dokładnie nasączony chrześcijaństwem przez 2000 lat i reżim ugruntowany w wierze i wartościach judeochrześcijańskich nie może zostać odrzucony, zanim korzenie te nie zostaną odcięte” – pisał Antonio Gramsci. Zamiast przejmować władzę siłą, trzeba najpierw zmienić kulturę, a wtedy władza sama wpadnie w ręce jak dojrzały owoc. Taka zmiana wymaga „długiej drogi przez instytucje”: sztukę, kino, teatr, szkoły, uczelnie, gazety, radio i telewizję. Każde medium musi zostać przechwycone, przekształcone i upolitycznione, tak aby mogło stanowić agenturę rewolucji. Wtedy będzie można powoli przeprogramować ludzi, aby zrozumieli i z entuzjazmem przyjęli rewolucję.
Kto lekceważy tę strategię, nigdy nie pojmie, dlaczego po zawaleniu się systemów ateistycznych nadal w młodych pokoleniach postępuje degradacja wiary i odchodzenie
od katolickiej tożsamości. ■

Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany by dodawać komentarze.