Objawienia – Dzień po dniu
27 luty 1858, sobota
Pod grotą spory tłum ludzi przybyłych także spoza Lourdes. Niektórzy, by na czas przybyć musieli wstać o 1.00 i przybyli pod grotę o 3.00. Dziewczynka przybyła do groty o 6.30. W ekstazie dziewczynka uśmiecha się, składa niskie pokłony. Wizjom dziewczynki – jak zeznał jeden ze świadków – towarzyszy „przerażająca cisza”. Człowiek stając wobec tajemnicy, której nie jest w stanie pojąć swoim umysłem, może zachować tylko milczenie. Taka właśnie postawa winna cechować człowieka w obliczu tajemnicy Najświętszego Sakramentu obecnego w każdym kościele. Bernadetta tego dnia obmywa się w źródle i gdy wraz ze swoją ciotką Bernardą wraca do domu, wyznaje, iż Pani poleciła jej, by przekazała miejscowym kapłanom, że w tym miejscu ma powstać kaplica
.
Dziewczynka chcąc spełnić polecenie Pani, jeszcze tego samego dnia udaje się do ks. Peryamale, proboszcza. Ten w pierwszym momencie okazał wzburzenie. Po chwili jednak spostrzegłszy, że się zagalopował, zażądał, by owa Pani się przedstawiła i udowodniła, że ma prawo do kaplicy. Znakiem dla ks. Proboszcza miało być natychmiastowe zakwitniecie krzaka róży rosnącego przy grocie. Może Proboszcz liczył na powtórkę z Guadalupe, gdzie – jak wiadomo – zakwitły w grudniu róże.

Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany by dodawać komentarze.