Piękna Pani z Lourdes

Objawienia – Dzień po  dniu

1 marzec

 1858, poniedziałek

            Bernadetta udaje się do groty wraz z rodzicami, którzy chcą ją bronić przed tłumem. Tego dnia przy grocie pojawia się również po raz pierwszy kapłan. Jest nim 27-letni, świeżo wyświęcony Antoni Dézirat, który czekając na nominację biskupa, przebywał u swoich rodziców w sąsiedniej miejscowości. Należał on do innego dekanatu i w zasadzie nie obowiązywał go zakaz miejscowego dziekana, zabraniający kapłanom przychodzenia w miejsce objawień. Staje on niemalże metr od Bernadetty i – jak zeznał później w swoim świadectwie – nie widział nic niepokojącego w zachowaniu dziewczynki.

            W ów dzień miało miejsce również pewne ciekawe zdarzenie. Pewna krawcowa, która ze względu na stan swojego zdrowia nie mogła udać się do groty, poprosiła Bernadettę, by tego dnia dziewczynka przed Panią modliła się na jej różańcu. Dziewczynka ochotnie spełniła prośbę starszej kobiety. Jednak Pani w trakcie objawienia zapytała ją: „Gdzie masz swój różaniec?”. Bernadetta wyjęła swoją koronkę i podnosząc ją wysoko pokazała: „Tutaj”. Pani kazała jej modlić się tylko na własnym ubogim różańcu (kupionym na odpuście za kilka sou [moneta o najniższej wartości] sznurkowy różaniec. W przyszłości będą tacy duchowni, którzy będą próbowali skusić dziewczynkę bogatymi różańcami, ale bezskutecznie. Ona pozostała wierna różańcowi z groty). Dla ludzi owo wyciągnięcie różańca przez dziewczynkę było niezrozumiałym gestem. Stąd też rozeszła się pogłoska, że dziewczynka właśnie w ów dzień poświęcała różańce. Gdy tylko Bernadetta dowiedziała się o tym, natychmiast zaprzeczyła, tłumacząc wszystkim, że przecież nie jest kapłanem.

            Z powyższego zdarzenia można wysnuć następujące wnioski:

     

      • najważniejsza jest modlitwa osobista;
      • różaniec jest czymś osobistym dla każdego człowieka modlitwy – on dopasowuje się do osoby, tworząc z nią jedność;
      • różaniec uświęca się mocą modlitwy jego właściciela;
      • łaska płynie z modlitwy, która nie przywiązuje wagi do środków zewnętrznych modlitwy. Nic zatem dziwnego, że Pani poleciła Bernadecie modlić się na swoim różańcu.

    Zostaw komentarz