Św. Franciszek niezłomnie wierzył w realną obecność Pana Jezusa w Eucharystii. Uczył swoich braci słowem oraz świadectwem życia, że w Kościele katolickim jest prawdziwie obecny Pan Jezus. Wchodząc do kościołów, klękał, i oddając głęboki ukłon, mówił: „Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, tutaj i we wszystkich kościołach, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż Twój święty odkupił świat”.
Prosił swoich braci, aby w ten sposób witali Jezusa-Eucharystię. Był bardzo wdzięczny Bogu za dar kapłaństwa Chrystusowego, które jest obecne i działające w Kościele. Okazywał wielką cześć kapłanom ze względu na to, że sam Pan Jezus udzielił im tego największego daru, aby w nich i przez nich mógł On sam sprawować swoje Kapłaństwo.
Zachował się list św. Franciszka skierowany do duchownych, w którym mówi: „Baczmy, wszyscy duchowni, na grzech wielki i niewiedzę niektórych osób odnośnie do Najświętszego Ciała i Krwi Pana naszego, Jezusa Chrystusa (…). Niczego bowiem na tym świecie nie mamy ani niczego nie widzimy cielesnego z samego Najwyższego, oprócz Ciała i Krwi… Czyż to wszystko nie porusza nas miłością, skoro sam Święty Bóg oddaje się w ręce nasze i dotykamy Go, i spożywamy codziennie naszymi ustami?”.
Św. Małgorzata, wizytka, usłyszała od Pana Jezusa, że świętym, który najlepiej poznał i ukazał Jego Serce, jest św. Franciszek z Asyżu.
Św. Ojciec Kolbe przez wszystkie lata zakonne zachował w sercu miłość św. Franciszka do Ciała i Krwi Pana Jezusa. Moi Drodzy, prośmy Świętych: Franciszka, Małgorzatę i Maksymiliana, aby uczyli nas miłości do Jezusa-Eucharystii i Jego Serca. ■
