Sabrina i Steven Gunnell, reżyserzy głośnego filmu pt. Najświętsze Serce, dzielą się z Czytelnikami „Rycerza Niepokalanej” swoim świadectwem wiary. Wywiad przeprowadziła Iwona Flisikowska.
Iwona Flisikowska: Niezwykły film pt. Sacred Heart (Najświętsze Serce) obejrzało już milion osób. Czy film jest odpowiedzią na poszukiwanie i odkrywanie prawdziwego sensu życia, a także próbą odpowiedzi na głód miłości współczesnego człowieka?
Sabrina i Steven Gunnell: Wierzymy, ja i moja żona Sabrina, w Bożą miłość do całej ludzkości. Od ponad 15 lat mamy możliwość produkowania i reżyserujemy filmy o sensie życia, o wierze chrześcijańskiej, nadziei i życiu wiecznym.
Jesteśmy głęboko przekonani, że człowiek z natury jest osobą duchową. Nawet gdy ten wymiar jest ignorowany – z powodu braku duchowej edukacji, lektury, wiedzy lub osobistego poszukiwania sensu – wierzymy, że każdy człowiek wciąż szuka odpowiedzi na podstawowe egzystencjalne pytania, które są głęboko w nim zakorzenione. Bardzo podstawowe pytania: „Skąd pochodzę? Dokąd zmierzam? Jaki jest mój cel? Kim jestem? Jakie jest moje powołanie? Jaki jest plan na moje życie?”.
Jako chrześcijanie, wierzymy, że Chrystus zna odpowiedzi na te wszystkie pytania.
Objawienie Najświętszego Serca św. Małgo-
rzacie Marii – jest odpowiedzią ponad wszystkie odpowiedzi. A miłość Najświętszego Serca – odpowiedzią ostateczną.
Wystarczyłoby przeczytać np. Ewangelię o Męce Pańskiej. Albo nawet krótkie czytanie – od Zwiastowania do Narodzenia, przez wszystkie cuda opisane w Ewangelii, aż po Jego Ofiarę na Krzyżu, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie – aby zrozumieć, że On jest Drogą, Prawdą i Życiem.
Pan Jezus, ze swoim przesłaniem miłości do nas, powraca na ziemię – prawie 1700 lat później (dokładnie lata 1673-1675). Do Burgundii, do małej wioski Paray-le-Monial, gdzie objawia Małgorzacie Marii swoją płomienną miłość do ludzkości. Więc wierzymy, że film Najświętsze Serce, który wkrótce dotrze do wielu milionów widzów na całym świecie, jest ważnym przesłaniem. (…)
IF: Czy świadectwa i fabuła filmu są skierowane do wszystkich?
SiSG: Tak, ponieważ Jezus też przemawia do wszystkich. Przemawia do wszystkich narodów, do wszystkich ludów. Ewangelia – która po grecku oznacza Dobrą Nowinę – jest uniwersalna. Przed swoim Wniebowstąpieniem Jezus powiedział swym uczniom: „Idźcie do wszystkich narodów i głoście Dobrą Nowinę. Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. I dokładnie tak się stało. Dwunastu Apostołów, a później ich uczniowie, rozeszli się po świecie – Azji, Bliskim Wschodzie, aby nieść to przesłanie na każdy kontynent. Również do obu Ameryk, Afryki, aż po krańce ziemi. Żadna rasa ani naród, żadna grupa etniczna czy kolor skóry nie są wykluczone z tego przesłania. Ewangelia
jest uniwersalna. Samo słowo „katolicki”
po grecku oznacza „powszechny”. I właśnie to staramy się wyrazić we wszystkich naszych filmach, inspirowani łaską Bożą oraz natchnieniami Ducha Świętego.
Przez ostatnie 15 lat tworzyliśmy filmy, które zgłębiają wiarę we wszystkich jej wymiarach: wiarę w prześladowaniach, wiarę w chorobie, wiarę w żałobie, wiarę w stracie, wiarę w próbach wszelkiego rodzaju. Przeprowadziliśmy wywiady z dziesiątkami osób z różnych środowisk – bogatych i biednych, młodych i starszych, świeckich i zakonnych, ludzi z każdego środowiska i kultury – aby każdy mógł odnaleźć siebie w tych świadectwach. (…)
IF: Jak wyglądał proces realizacji filmu i co zadecydowało o wyborze konkretnych osób i ich świadectw?
SiSG: Proces przebiegał tak jak „zwykle” u nas. Zaczęliśmy od modlitwy do Ducha
Świętego. Modliliśmy się do Pana, pytając Go,czego od nas oczekuje – ponieważ zaledwie kilka tygodni wcześniej, w sierpniu 2023 r., wydarzyło się coś zupełnie niezwykłego,
kiedy poświęciliśmy naszą rodzinę Najświętszemu Sercu Jezusa. Po tym wydarzeniu zaczęliśmy dostrzegać działanie Najświętszego Serca wszędzie. Nie zauważyliśmy tego wcześ-
niej, ale nagle odkryliśmy, że jest wszędzie – w Internecie, w sklepach, w księgarniach, na ulicach. Towarzyszyło nam nieustannie, i szczerze mówiąc, było to dla nas zupełnie niewytłumaczalne. W końcu zrozumieliśmy, że Pan prosi o film o Jego Najświętszym Sercu. Więc modliliśmy się ponownie: „Panie, co właściwie chcesz, żebyśmy zrobili?”.
A potem, w swego rodzaju wewnętrznej wizji, zobaczyłem ten poruszający obraz – plakat filmowy wyświetlany wszędzie we Francji, przedstawiający Jezusa objawiającego światu Swoje Serce. Był to piękny i poruszający obraz, który napełnił nas radością. Wtedy poczuliśmy powołanie, aby opowiedzieć historię objawień w Paray-le-Monial, które miały miejsce w latach 1673-1675. Zrozumieliśmy, że w pewnym sensie Pan powierzył nam misję.
Nawiązaliśmy wtedy kontakt z księdzem Étienne’em Kernem, proboszczem Paray-le-Monial, który powiedział nam: „To niesamowite – bo już za kilka dni rozpoczniemy obchody jubileuszu 350. rocznicy objawień Najświętszego Serca Jezusowego św. Małgorzacie Marii”. Od samego początku w pełni nas wspierał. Rozpoczęliśmy również inicjatywę modlitewną: ponad 350 osób dołączyło do grupy modlitewnej na WhatsAppie i nieustannie modliło się za projekt. I nawet dziś, dwa lata później, nadal wspierają nas w naszej pracy.
Zaczęliśmy też zbiórkę funduszy. Ponad 800 osób zgłosiło się, by nas wesprzeć i pomóc nam zebrać fundusze potrzebne na rozpoczęcie filmu. Następnie Canal+ dołączył do projektu, podpisując umowę przedwstępną, co pozwoliło nam zabezpieczyć finansowanie i rozpocząć pełną produkcję. Film ostatecznie dysponował budżetem około 850 tys. euro – to dokument wzbogacony scenami rekonstrukcji.
Naprawdę czuliśmy się prowadzeni przez Opatrzność. Na naszej drodze pojawili się właściwi ludzie: świadkowie, eksperci, księża, zakonnicy i zakonnice, wszyscy głęboko poruszeni Najświętszym Sercem – czy to w Paray-le-Monial, w bazylice Montmartre, czy gdzie indziej na świecie. Nakręciliśmy poruszające świadectwa, między innymi Alicii Beauvisage i ojca Édouarda Marota.
Od tego momentu proces stał się bardziej tradycyjny: produkcja, filmowanie z profesjonalną ekipą, nagrywanie wywiadów i scen rekonstrukcji, a następnie postprodukcja – montaż, muzyka i ostatnie szlify. W sumie produkcja trwała przez około 18 miesięcy.
I tak oto powstał ten film.
IF: W świecie, w którym mamy dostęp do mediów społecznościowych i liczne możliwości komunikowania się „z całym światem”, coraz więcej ludzi czuje się samotnymi. Dlaczego tak się dzieje?
SiSG: To doskonałe pytanie – i tak naprawdę to jeden z powodów, dla których nakręciliśmy ten film. Kiedy poczuliśmy powołanie do nakręcenia filmu o miłości Ojca objawionej przez Serce Jezusa, czyli przez Najświętsze Serce – najpierw przyjrzeliśmy się stanowi świata, w którym żyjemy. I szczerze mówiąc, sytuacja się nie poprawiła od czasów św. Małgorzaty Marii. Widzimy konflikty, niesprawiedliwość, narastające podziały. Przepaść między bogatymi a biednymi stale się powiększa. W społeczeństwach, rodzinach, związkach panują napięcia. Widzimy młodsze pokolenie, które często jest zagubione, przytłoczone – uwikłane w przemoc, uzależnienia, zagubienie. (…)
Chociaż ludzie czują się dziś coraz bardziej samotni, to właśnie dlatego szukają, często nie zdając sobie z tego sprawy – czegoś głębszego, co nada życiu sens.
Otaczający ich świat nie jest w stanie w pełni zaspokoić tego głodu miłości, który może zaspokoić tylko sam Bóg. Dlatego też na swój skromny sposób, poprzez nasze filmy, staramy się o tym przypominać – pomóc sercom ponownie otworzyć się na Miłość, płynącą z Najświętszego Serca Jezusa. ■

Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany by dodawać komentarze.