Odpowiedzi na pytania teologiczne Czytelników

Odpowiedzi na pytania teologiczne Czytelników

Skąd wiemy, że osoba kanonizowana jest w niebie? Dlaczego nie wobec wszystkich kanonizowanych wymagane jest uprzednie zaistnienie cudu?

Jeśli wyznajemy prawdy zawarte w Składzie Apostolskim, to nie tylko wierzymy w istnienie Boga i zbawienie nas przez Pana Jezusa, ale i w prowadzenie Kościoła przez Ducha Świętego. Kościół nie może się mylić w kwestiach wiary i moralności, a także w stwierdzeniu, że ktoś jest w niebie.
Decyzję wyniesienia kogoś na ołtarze potwierdza chrześcijański lud – przez kult i świadectwo otrzymywanych łask. Kościół bardzo starannie bada te wszystkie przypadki i potwierdza swym nieomylnym autorytetem to, co głosi nasz zmysł wiary.
Nie każda kanonizacja potrzebuje udokumentowanego cudu. Od tej reguły jest wiele wyjątków. Do tej grupy należą męczennicy – ludzie, którzy oddali życie za wiarę.

Skąd wiemy, że dusza ludzka istnieje po śmierci?

To jedna z najważniejszych prawd! Jeśli dusza nie żyje po śmierci, nasza wiara jest pomyłką!
Skąd o tym wiemy? Z nauczania Pana Jezusa, z pism apostolskich, z tego, co uczy Kościół i daje nam refleksja filozoficzna, mówi też o tym nasz instynkt wiary i… doświadczenie. Wielu z nas otrzymało po śmierci bliskich sygnały, że żyją i potrzebują pomocy. Istnienie duszy po śmierci jest jednym z przekonań, co do których istnieje zgoda niezależnie od czasów, kultur i religii. Powszechność tego przekonania jest bardzo silną przesłanką na rzecz istnienia duszy, także po śmierci człowieka.
Nie można tego nie wyznawać i zarazem wierzyć w Boga, zbawienie, niebo. Jeśli ktoś uważa, że człowiek ma duszę, która jest „nieśmiertelna” i wyróżnia go od innych stworzeń, to nie powie, że ta dusza „umrze razem z ciałem”.

Skoro Pan Jezus jest Synem Matki Bożej, to czy w niebie podlega Maryi, czy jest ponad Nią?

Bóg jest ponad wszystkim i nie może podporządkować się człowiekowi. Ale czy tego nie czyni, gdy wysłuchuje naszych modlitw? Jest nam posłuszny, prawda? Tak jak posłuszny jest kapłanowi, przychodząc na ołtarz w Postaciach eucharystycznych.
Jeżeli jest posłuszny, to dlatego, że tego chce – że w ten sposób spełnia się Jego wola.
Pan Bóg chce zbawić świat z człowiekiem.
I jeśli Maryja jest w pełni i doskonale zjednoczona z Bogiem, i każda Jej myśl jest Boża, i każde Jej pragnienie jest dokładnie takie samo jak pragnienie Boże, to Pan może się Nią posługiwać i np. posłać Ją na ziemię, by Ona do nas mówiła w objawieniach. Bo mówi dokładnie to, co powiedziałby nam Bóg.
Dodajmy: Czy w miłości jest relacja podporządkowania? Nie, jest relacja szczęścia! W Trójcy jest miłość, nie podporządkowanie jednej Osoby drugiej. Bóg jest szczęśliwy w Trójcy. Jest też szczęśliwy, gdy człowiek (Maryja) jednoczy się z Nim w pełni, a człowiek (Maryja) jest szczęśliwy, gdy jest jedno z Bogiem. Takie jest niebo!
Św. Maksymilian tak wyjaśnia relację Niepokalanej do Jej Syna, Boga-Człowieka: „Jezus Chrystus Bóg-Człowiek, prawdziwy Bóg, druga Osoba Trójcy Przenajświętszej, Jej prawdziwym dzieckiem. Ona Jego prawdziwą Matką. On, zachowując swe czwarte przykazanie, czci Matkę swą, jest Jej czcicielem. Syn nie przestaje być synem swej matki nigdy, tak i Jezus na wieki będzie Jej Synem, a Ona na wieki Jego Matką. On Jej czcicielem na wieki. I On czcił Ją od wieków i czcić
będzie na wieki” (Pisma, 1187).

Dlaczego Pan Bóg dozwala na to, aby na niektórych terenach Kościół, niegdyś kwitnący, znajdował się teraz w mniejszości (np. Afryka Północna)?

Najpierw przejdźmy z tego wielkiego obszaru na najmniejszy, ale najważniejszy, i zadajmy podobne pytanie o nas samych: Dlaczego Bóg pozwala na to, by człowiek dopuszczał się grzechu, by Go wyrzucał ze swego życia, oddał szatanowi swoje tereny duszy? Wielu ludzi jest jak wspomniana Afryka Północna zajęta w VIII w. przez mahometan.
Znamy odpowiedź: człowiek jest wolny w swych decyzjach.
Tu jest podobnie. Jakiś naród może nadużyć tego największego daru Bożego i napaść na inny naród, zniszczyć jego kulturę i wiarę. Unicestwienie Kościoła w Afryce Północnej to tylko jeden z przykładów tego zła.
A może trzeba podejść do tego inaczej? Pamiętajmy, że tamtejszy Kościół odegrał na tamtym etapie historii Kościoła swoją rolę: zbudował teologię chrześcijańską, zainicjował kult ikon, stworzył ruchy klasztorne.
Jeśli Święci uważają męczeństwo za największe wyróżnienie, to… właśnie to spotkało tamtejszy Kościół. Został umęczony, a jego członkowie zachowali wiarę i otrzymali palmy męczeństwa. Nie mogło ich, od strony wia­ry, spotkać nic lepszego.
Zapytajmy ich… Usłyszymy, że unicestwienie Kościoła było łaską.
Wzdrygamy się? Tak, wciąż jeszcze wędrujemy w stronę świętości i dojrzałości w wierze. Członkostwo w Rycerstwie Niepo­kalanej ma nas doprowadzić do tego, co wypełniało duszę Ojca Maksymiliana… On marzył o męczeństwie…
Kościół może zniknąć z niektórych terenów. Pan Bóg na to pozwoli, ale nie dopuści do tego, by zniknął całkowicie. Będzie trwał do końca świata, gdyż taka jest obietnica Pana Jezusa: „(…) na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”
(Mt 16,18). ■

Zostaw komentarz