Piękna Pani z Lourdes

Objawienia – Dzień po  dniu

7 kwietnia 1858, środa

            We wtorek 6 kwietnia Bernadetta znów czuje ponaglenie, by następnego dnia udać się do groty. Pojawia się tam następnego dnia o 6.00. W trakcie objawienia Maryi dziewczynka jest pilnie obserwowana przez komisarza Jacomet i doktora Dozous. W trakcie ekstazy Doktor bada jej puls i patrzy z niepokojem na świecę, którą dziewczynka trzyma w ręku. Świeca wysuwa się z ręki małej Soubirous tak, iż dziewczynka dłonią obejmuje płomień, a jego blask przebija przez palce. Ludzie podnoszą krzyk, lecz Doktor uspokaja i znów bada puls: wszystko jest w  normie. Po zakończeniu ekstazy, gdy świeca w końcu wypada z ręki Bernadetty i przewraca się. Doktor wyciera okopconą dłoń dziewczynki i bacznie ogląda, lecz nie widzi żadnych śladów oparzeń. Postanawia zatem powtórzyć próbę i zapaloną świecę podkłada pod dłoń Bernadetty, która natychmiast wydaje okrzyk: „Pan mnie parzy!”.

            Ekstatyczny stan Bernadetty sprawia,, że nie tylko nie czuje ona bólu, ale jej ciało wyłamuje się spod praw fizyki i fizjologii – dłoń nie podlega powszechnemu prawu ognia, który parzy i spala.

            Po tym objawieniu zaczyna się szatańska plaga wizjonerów i są to w większości dzieci, które w wielu innych niż grota miejscach twierdzą, że „coś” widzą. Ich twarze wykrzywiają się w jakimś dziwacznym grymasie. Wielu dzieciom towarzyszy obłęd i paniczny strach. Do historii przechodzi sprawa Józefiny Albario, która stała się ofiarą demonicznych wizji. Często dziecięcy obłęd stawał się wręcz niebezpieczny dla życia małych mieszkańców Lourdes. To szaleństwo trwało od kwietnia 1858 do lutego 1859 r. Ludzie jednak bardzo szybko rozpoznali fałsz owych zjawisk. Jak zeznawał jeden ze świadków: wizje Bernadetty i sposób jej zachowania przynosiły pokój serca i niebywałą radość. Zjawiska zaś demoniczne niosły zdumienie, niesmak i przerażenie.

Zostaw komentarz