Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec!

Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec!

30 czerwca, czwartego dnia objawień, Maryja skierowała pierwsze słowa do wizjonerek. Wezwała do codziennego odmawiania Różańca. To orędzie streszcza w sobie całość przesłania gietrzwałdzkiego.

Po trzech dniach ciszy, gdy Niepokalana ukazywała się w chwale tronu, aniołów
i Krzyża, 30 czerwca 1877 r. w Gietrzwałdzie dokonało się przejście od kontemplacji do słowa. O godz. 21.00, podczas odmawiania Różańca pod klonem, Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska znów ujrzały złotą jasność.
Scena była następująca: Matka Boża objawiła się sama w białej szacie, na tronie zdobionym perłami, a z Jej rąk i spod szyi wychodziły jasne promienie. Odtąd w tej postaci będzie codziennie ukazywać się podczas odmawiania Różańca.
Na polecenie ks. Augustyna Weichsela dziewczynki zapytały: „Czego żądasz, Matko Boża?”. Wtedy po raz pierwszy usłyszano głos z nieba. Najświętsza Panienka odpowiedziała ciepło: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec!”.
To jedno zdanie, wypowiedziane po polsku w sercu pruskiego zaboru, stało się rdzeniem całego gietrzwałdzkiego orędzia i kluczem do jego teologicznego zrozumienia.

Teologia słowa, które rodzi się z ciszy

Trzy dni milczenia nie były przypadkowe. Bóg najpierw objawia się w ciszy, by potem słowo mogło paść na przygotowane serce. Maryja, nowa Arka i nowa Góra Horeb, najpierw oczyszcza spojrzenie wizjonerek i zgromadzonego ludu przez kontemplację chwały Bożej, a dopiero potem mówi. W teologii duchowości (św. Jan od Krzyża, św. Teresa z Ávila) cisza jest przestrzenią oczyszczenia i słuchania. Gietrzwałd odsłania tę samą drogę: adoracja → oczyszczenie → słowo → misja.

Różaniec jako zwycięstwo Niepokalanej

W kontekście Kulturkampfu, gdy państwo pruskie odbierało Kościołowi szkoły, język i wolność, Różaniec stawał się aktem oporu i „małą liturgią domową”, gdy dostęp do kościołów był ograniczany. Św. Jan Paweł II w Liście apostolskim o Różańcu Rosarium Virginis Mariae (2002) nazwie go „kompendium Ewangelii” i „szkołą Maryi”. Gietrzwałd przepowiada tę naukę 125 lat wcześniej. Maryja nie żądała nowych dogmatów ani nie objawiała apokaliptycznych proroctw – prosiła o codzienny powrót do tajemnic Chrystusa przez swoje Serce.
Św. Ojciec Maksymilian Maria Kolbe tak komentował podobną logikę nieba: „Niepokalana chce zdobyć świat nie przez wielkie cuda i znaki, ale przez różaniec i szkaplerz. (…) Przez różaniec i szkaplerz Niepokalana chce, abyśmy codziennie oddawali Jej nasze serca, a Ona odda je swojemu Synowi. To jest najprostsza i najpewniejsza droga do świętości i do zwycięstwa” (8 grudnia 1938 r. – konferencja w Niepokalanowie).
Gietrzwałd w 1877 r. jest najdoskonalszą ilustracją tej myśli. Maryja nie mówi: „Odmawiajcie Różaniec, bo jestem ważna”, lecz: „Odmawiajcie codziennie Różaniec”, bo tylko przez codzienne trwanie przy tajemnicach Chrystusa można ocalić siebie i naród. Św. Ojciec Maksymilian powtórzy to 60 lat później słowami: „Niepokalana chce zdobyć świat nie przez wielkie cuda i znaki”.

Chrystocentryczny charakter orędzia

Pierwsze słowa Maryi nie dotyczą Jej samej, lecz prowadzą do Syna. W Różańcu Imię Jezus pada 53 razy – w Zdrowaś Maryjo. Królowa Różańca świętego, siedząc na tronie, objawia się jako Ta, która całą władzę oddaje Synowi. Gietrzwałd wpisuje się w najczystszy nurt mariologii soborowej: Maryja nigdy nie jest celem, lecz „drogą najpewniejszą, najkrótszą i najdoskonalszą” do Chrystusa.
Wezwanie do codziennego odmawiania Różańca ma ogromne znaczenie. Gdy Polacy na Warmii tracili codzienną Mszę świętą, katechizację i język – Maryja przywraca im wiarę. Różaniec staje się codzienną modlitwą w domach – dla ludu, który nie może często przystępować do sakramentów.

Narodziny nieustającego Różańca

Już 1 lipca tysiące pielgrzymów rozpoczęło pierwszą w historii masową nowennę różańcową. 30 czerwca jest zatem dniem narodzin ruchu, który przetrwa do dziś: Żywy Różaniec, Nieustający Różaniec, Wieczny Różaniec, ogólnopolskie akcje – wszystkie mają swoje źródło w tym jednym zdaniu wypowiedzianym przez Matkę w warmińskiej wsi.
30 czerwca 1877 r. milczenie Niepokalanej przemieniło się w słowo życia. Maryja przypomniała najstarszą i najpewniejszą drogę: codzienne trwanie przy tajemnicach zbawienia razem z Nią. Jak powie Ojciec Kolbe: „Kto codziennie odmawia Różaniec, ten już należy do Niepokalanej i już jest
na drodze do nieba”. W świecie niepokojów i prześladowań różaniec jest „łańcuchem bezpieczeństwa” łączącym niebo z ziemią. Gietrzwałdzkie „codziennie” pozostaje aktualnym wezwaniem: tylko codzienny Różaniec może ocalić nasze dusze i nasz naród. ■

Zostaw komentarz