Eduardo Verástegui –niezwykły ambasadorpro-life

ADR Z FILMU PT. DŹWIĘK WOLNOŚCI

Eduardo Verástegui to znany na całym świecie meksykański aktor, producent filmowy i muzyk. Dzięki jego wielorakiemu zaangażowaniu na rzecz obrony życia można go określić mianem niezwykłego i skutecznego ambasadora pro-life na całym świecie.

Eduardo przekonał pewne małżeństwo, aby nie zabiło swojego nienarodzonego dziecka – było to 19 lat temu. Urodziła się dziewczynka o imieniu Bella, a artysta został jej ojcem chrzestnym. Cztery lata temu, podczas Międzynarodowego Forum Kobiet w Ciąży w Stanie Wrażliwym, w meksykańskim senacie Eduardo zaprosił chrześniaczkę na scenę. Wzruszona Bella powiedziała: „Ojcze Chrzestny, dziękuję ci za uratowanie mi życia”, na co aktor odpowiedział: „Córko Boża, to ja dziękuję tobie za uratowanie mojego życia”.
Klinika Guadalupe w Los Angeles – założona przez Eduardo w 2011 r. – co roku ratuje ponad 600 nienarodzonych dzieci przed śmiercią w wyniku aborcji.
Przypomnijmy, że aktor znany jest z takich filmów, jak: Bella, Little Boy, Cyrk motyli, Cristiada, Sound of Freedom czy Cabrini. W ocenie wielu ludzi jest odważnym wojownikiem w obronie najsłabszych i bezbronnych, szczególnie nienarodzonych dzieci, ale też ofiar handlu ludźmi. Eduardo Verástegui jest doskonałym rzecznikiem wszystkich spraw związanych z ruchem pro-life.
Aktorowi udało się zrealizować – pokonawszy wiele przeszkód – poruszający film pt. Sound of Freedom, oparty na prawdziwej historii porwania i uwolnienia dzieci na terenie Kolumbii. Głównym bohaterem tej historii jest oficer Tim Ballard, którego na ekranie zagrał Jim Caviezel (znany m.in. z filmów pt. Pasja czy Hrabia Monte Christo).
W tym roku odbędzie się światowa premiera najnowszego filmu pt. Narodzenie Pańskie. Zero A.D., którego producentem jest Eduardo, a reżyserem Alejandro Monteverde. Można powiedzieć, że Eduardo Verástegui jest dobrą wizytówką swojego kraju – Meksyku – a także wszystkich ludzi, którym bliska jest idea ochrony życia.
Eduardo urodził się w 1974 r., w malowniczym meksykańskim miasteczku Ciudad Mante, w Tamaulipas. Rodzice, plantatorzy trzciny cukrowej, i cała rodzina artysty od pokoleń przekazywała wiarę i tradycję katolicką, więc można powiedzieć, że aktor miał solidny start w dorosłe życie. Po ukończeniu szkoły średniej Eduardo wybrał studia prawnicze. Jednakże już na początku dorosłego życia porzucił uniwersytet i dobrze zapowiadającą się karierę prawniczą. Wybrał on poszukiwania artystyczne: karierę muzyczną i aktorską.
Sukces i spełnienie z czasem okazały się dla młodego artysty światem pozorów, nie zaś
realnym życiem. Verástegui tak wspomina ten czas: „Kariera, bycie popularnym i bogatym, to wszystko są złudne kłamstwa. Droga donikąd. Na szczęście Opatrzność Boża sprawiła, że zacząłem spotykać ludzi, którzy dosłownie otworzyli mi oczy. Przebudziłem się. Taką dobrą osobą, która mi pomogła, była moja nauczycielka angielskiego. Zacząłem powracać do źródeł swojej wiary i nawróciłem się. Zdecydowałem, że nie będę angażować się w projekty artystyczne, które uderzają w wartości chrześcijańskie. Powiedziałem Jezusowi, że należę do Niego,
i że to jest dla mnie jedyna droga, którą chcę podążać. Zawierzyłem również swoje życie Matce Bożej z Guadalupe, która jest patronką dzieci nienarodzonych, rodzin i wszystkich ludzi, dla których praca na rzecz pro-life jest ważna. Symboliczne i niezwykłe jest to, że Matka Boża z Guadalupe jest też patronką mojego kraju, Meksyku. Została także ogłoszona w 1999 r. przez Jana Pawła II patronką obu Ameryk”.

Film pt. Bella
„W jednym z moich filmów, zatytułowanym Bella” – wspomina dalej Eduardo – „który powstał 20 lat temu, czyli w 2006 r., zagrałem jedną z głównych ról: postać byłego piłkarza José, który razem z Niną pracuje
w restauracji.
Któregoś dnia Nina nie przyszła do pracy, ponieważ okazało się, że spodziewa się dziecka. Właściciel restauracji wyrzucił dziewczynę z pracy. Ale José, jego brat, czuje się odpowiedzialny za dziewczynę, pomaga jej, ponieważ jest zupełnie sama. Znajduje dla Niny nową pracę i daje schronienie w swoim domu.
José był dobrze zapowiadającym się piłkarzem. Spowodował jednak wypadek i śmierć małej dziewczynki. Pomagając Ninie i jej nienarodzonemu dziecku pragnie zadośćuczynić za krzywdy i cierpienie, które spowodował” – dzieli się artysta.
Ów obraz okrzyknięto filmem pro-life, a Eduardo Verástegui został wyróżniony Nagrodą im. Matki Teresy z Kalkuty, przyznawaną za działania na rzecz obrony życia. Po otrzymaniu niecodziennej nagrody aktor powiedział, że film Bella zmienił życie 300 kobiet, które po obejrzeniu poruszającej historii zdecydowały się nie dokonywać aborcji i przekazały wiadomość o tej decyzji Eduardo i jego przyjaciołom.
„Kiedy byłem w klinice aborcyjnej, w czasie kręcenia filmu Bella” – wspomina Eduardo – „spotkałem małżeństwo, które chciało dokonać aborcji swojego dziecka. Rozpoznali mnie i zaczęliśmy rozmawiać. Starałem się okazać rodzicom wsparcie, mówiąc o nadziei i o tym, że dziecko to dar. Zrezygnowali z aborcji, można by powiedzieć: z aborcji w ostatniej chwili. Po kilku miesiącach zadzwonił do mnie ojciec dziecka i powiedział mi, że urodził się chłopiec, któremu nadano moje imię, Eduardo”.

Film pt. Cristiada
„Ze wzruszeniem wziąłem udział w głośnym filmie pt. Cristiada, w którym zagrałem postać bł. Józefa Anakleta Gonzáleza Floresa. Film opowiada o katolikach walczących z restrykcyjnym i krwawym reżimem w Meksyku, w latach 20. XX w. Miałem okazję tworzyć niezwykłą opowieść, świadectwo, m.in. u boku takich aktorów, jak: Andy García, Eva Longoria i Peter O’Toole. To było nasze wspólne świadectwo na temat moich rodaków, którzy bohatersko – do utraty życia – bronili wiary. Dodam, że Wielki Przyjaciel Meksyku, św. Jan Paweł II, beatyfikował 25 meksykań skich męczenników, tzw. «Cristeros», w 1992 r., w Rzymie. To było dla nas ważne, historycz-
ne wydarzenie. Przy okazji premiery filmu mogłem gościć w Polsce, m.in. w sanktuarium Matki Bożej w Częstochowie.
Mogę powiedzieć, że cały czas rozgrywa się walka pomiędzy cywilizacją życia i cywilizacją śmierci, o której mówił św. Jan Paweł II.
Modlę się na różańcu. Pracuję nieustannie, by ustała aborcja. To moje priorytety – ochrona życia ludzkiego, szczególnie tych osób, które nie mogą bronić się same: dzieci nienarodzonych, dzieci ulicy; pomoc ofiarom porwań. Wszyscy oni powinni być w pierwszej kolejności chronieni – są najbardziej bezbronni i wrażliwi. Chcę być ich głosem. Głosem wszystkich dzieci na całym świecie”.

Różaniec za świat
„W czasie pandemii i przymusowej izolacji, kiedy byłem sam w domu, pomyślałem, że dobrze byłoby zjednoczyć się i wspólnie odmawiać Różaniec online przez moje media społecznościowe, dokładnie 22 marca 2020 r. Każdego dnia przez trzy lata odmawialiśmy Różaniec za świat, i modlimy się do dzisiaj.
W ciągu kilku miesięcy staliśmy się wielką rodziną: w październiku 2020 r. udało się zgromadzić milion osób, odmawiając wszystkie tajemnice w ciągu jednego dnia! To było niesamowite doświadczenie! Jak wielka jest siła modlitwy. Zawierzyłem swoje życie Niepokalanej i św. Józefowi, i to jest droga, którą chcę iść” – puentuje Eduardo Verástegui. ■

Zostaw komentarz