Niepokalana rodzi swojego Syna w duszach Jej oddanych

(…) Należąc więc doskonale do Niepokalanej, czynimy najwięcej dla nawrócenia i uświęcenia dusz, ponieważ to sama Niepokalana działa za naszym pośrednictwem. (…)
Kim jest Niepokalana? Któż to doskonale zrozumie? Maryja, Matka Boga, Niepokalana, a nawet samo „Niepokalane Poczęcie”, jak Ona sama zechciała nazwać się w Lourdes.
Co znaczy Matka – to wiemy, ale Matka Boga – tego nie możemy pojąć rozumem, skończoną głową. Jedynie Bóg sam rozumie to doskonale, co znaczy „Niepokalana”.
„Niepokalanie Poczęta” – można trochę zrozumieć, ale „Niepokalane Poczęcie” pełne jest najbardziej pocieszających tajemnic.
Jeżeli Niepokalana zechce – założymy Akademię Maryjną, aby w niej studiować, wykładać, publikować na cały świat, czym jest Niepokalana. Akademia – może z doktoratem z mariologii. Jest to pole jeszcze mało znane, a tak konieczne dla życia praktycznego, dla nawracania i uświęcania dusz. Ona jest Boga. Jest Boga w sposób doskonały – do tego stopnia, że staje się jakby częścią Trójcy Przenajświętszej, chociaż jest stworzeniem skończonym. Co więcej, jest nie tylko „służebnicą”, „córką”, „rzeczą”, „własnością” itd. Boga, ale jest Matką Boga!… Tu dostaje się zawrotu głowy… jest jakby p o n a d Bogiem, tak jak matka jest ponad dziećmi, które muszą ją czcić…
Niepokalana Oblubienicą Ducha Świętego w sposób niewypowiedziany… Ma tego samego Syna, co Ojciec Niebieski. Cóż to za Rodzina Niewypowiedziana?!…
A my należymy do Niej, do Niepokalanej. Jesteśmy Jej w sposób nieograniczony, najdoskonalej Jej, jesteśmy jakby Nią samą. Ona przez nas kocha dobrego Boga. Ona naszym biednym sercem kocha swego Boskiego Syna. My stajemy się tym środkiem, przez który Niepokalana kocha Jezusa i Jezus, widząc nas jako własność i jakby część ukochanej Matki, kocha Ją w nas i przez nas. Jakże przepiękna to tajemnica!…
Wiemy o owładniętych, opętanych, przez których myślał, mówił i działał szatan. – My chcemy być w sposób jeszcze bardziej bezgraniczny zawładnięci przez Nią, by to Ona sama myślała, mówiła, działała przez nas. Pragniemy do tego stopnia należeć do Niepokalanej, by nie tylko nie pozostało w nas nic, co by nie było Jej, ale byśmy zostali unicestwieni w Niej, przemienieni w Nią, przeistoczeni w Nią, aby tylko Ona pozostała. – Byśmy tak bardzo byli Jej, jak Ona jest Boga. – Ona należy do Boga aż do tego stopnia, że stała się Jego Matką, a my chcemy stać się matką, która zrodzi we wszystkich sercach, które istnieją i które istnieć będą – Niepokalaną.
Oto MI, wprowadzić Ją do wszystkich serc, zrodzić Ją we wszystkich sercach, aby Ona wchodząc do tych serc, obejmując je w doskonałe posiadanie, mogła urodzić w nich słodkiego Jezusa, Boga, by mógł w nich rosnąć aż do dojrzałości. – Cóż za wspaniałe posłannictwo!… Prawda?… Ubóstwienie człowieka aż do Boga-Człowieka przez Boga-Człowieka Matkę.

[Pisma, 452], pomiędzy Szanghajem
a Hongkongiem, 12 kwietnia 1933 r.

(…) I gdzie Ona wejdzie, tam całą Trójcę Przenajświętszą ze sobą przynosi. Jakież prawdziwe to słowa, że wszystko we wszechświecie dzieje się: „W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego przez Niepokalaną”.
Bóg Ojciec. Jakżeż głębokie słowa Pana Je­zusa: „Nie nazywajcie nikogo ojcem na ziemi”[por. Mt 23,9]. Doprawdy, nikt nie jest ojcem w doskonałym tego słowa znaczeniu, bo pierwszy początek wszystkiego, to pierwszy Ojciec wszystkiego: Bóg Ojciec. Wszystko inne to echa, echa.
Od Ojca Boskość jakby spływa przedwiecznie na Syna i od Ojca i Syna na Ducha Przenajświętszego, a z Trójcy Przenajświętszej na Dziewicę Matkę Boga – Jezusa, tego pierwowzoru człowieka doskonałego, świętego, aż Boga-Człowieka*; wedle tego wzoru formować się będą święci.
Ale nie inaczej w ich duszy narodzi się Je­zus, jak przez Maryję Niepokalaną, ani też nie inaczej będzie w nich wzrastał, upodabniał do siebie jak przez Tę, u której boku wzrastał Człowiek-Bóg: Jezus.
Jeszcze jedno: Maryja Niepokalana jest Matką Boga. W świecie materialnym wszystko ma swój początek, rozwój i koniec. Nie tak
w świecie duchowym. Tam wszystko jest zawsze razem i rozwija się bezgranicznie, bo Bóg jest doskonałością nieskończoną. Skończoność w świecie materialnym pochodzi tylko z materii. – Ale do czego dążę? Niepokalana
w znaczeniu duchowym jest zawsze, ustawicznie Matką Jezusową, Ona Go w duszach rodzi, Ona daje Mu wzrost w duszach. Słowem, jest Jego Matką w najdoskonalszym duchowym tego słowa znaczeniu.
Lecz zanadtom się rozgadał. W ostatecznym wyniku widząc, że gdzie Jej nie ma, tam nie ma i Boga, Jezusa, a gdzie Ona, tam Trójca Przenajświętsza, Jezus, postanowiłem sobie dać się Jej prowadzić zawsze, wszędzie i we wszystkim, czyli powracać wciąż do pokoju i miłości.

Pamiętniki [Pisma, 868 P],
Morze Chińskie, 14 kwietnia 1933 r.

  • Boskość Ojca „spływa” na Syna w tym sensie, że Ojciec udziela Synowi swej Boskiej natury (rodzi Syna), a wraz z Synem udziela swej Boskiej natury Duchowi Świętemu (Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna). W zupełnie innym sensie Boskość „spływa” na Maryję; na­leży przez to rozumieć wyniesienie Najświęt­szej Maryi Panny do godności Matki Bożej oraz ubogacenie Jej wyjątkowymi darami łaski. ■