Niepokalanów prezentuje: muzeum św. Maksymiliana
Będąc w Niepokalanowie, warto odwiedzić Muzeum św. Maksymiliana, które zaprasza na podróż w przeszłość. Wszystko zaczęło się od pustego pola, gdzie latem 1927 r. stanęła skromna figurka Niepokalanej, przez wizjonerskie, trudne początki, aż po imponujący, franciszkański kompleks klasztorno- wydawniczy, jeden z największych tego typu przed wybuchem 2. wojny światowej. Nasze muzeum „Był Człowiek” mieści się w historycznym obiekcie, który niegdyś służył jako klasztorna pralnia i stolarnia. Zostało ono poświęcone przez kard. Józefa Glempa i otwarte dla zwiedzających w sierpniu 1998 r.
W pierwszym pomieszczeniu, które przypomina historię klasztoru, wita pielgrzymów założyciel tego miejsca – św. Maksymilian. Jego figura, wykonana z brązu przez włoskiego rzeźbiarza Roberto Joppolo z Viterbo, została poświęcona przez papieża Jana Pawła II podczas maksymilianowskich uroczystości kanonizacyjnych w październiku 1982 r. W późniejszym czasie wspomnianą figurę powielono w kilku kopiach, wysyłając je do Polski, Japonii oraz Ameryki.
Wkraczając do następnej sali, przenosimy się do początków XX w. Reprodukcje przedwojennych fotografii prezentują nam najpierw życie św. Maksymiliana Kolbego – zaczynając od dzieciństwa, przez młodość i studia, aż po jego szeroko zakrojoną działalność w Polsce i w Japonii na polu wydawniczym i misyjnym. Kolejne archiwalne materiały dokumentują, jak krok po kroku powstawał i funkcjonował wielki klasztor-wydawnictwo, zwany Niepokalanowem. Interesujące jest, jak sprawnie – pod względem logistyki – zarządzany był cały ten kompleks z nowoczesną (wówczas) drukarnią oraz własną strażą pożarną (OSP).
Kolejna część ekspozycji zabiera odwiedzającego w daleką podróż do Azji. To właśnie tutaj muzeum odsłania misyjne oblicze o. Kolbego. W japońskim Nagasaki o. Maksymilian założył nowy klasztor, nazywając go „Mugenzai no Sono” (Ogród Niepokalanej); również w Nagasaki narodziła się japońska wersja „Rycerza Niepokalanej” (Seibo no Kishi). Świadkiem tamtych czasów są nie tylko zgromadzone przedmioty codziennego użytku – pamiątki z Dalekiego Wschodu. Zachowane stare listy i fotografie stanowią lekcję historii, pokazując trudy adaptacji i komunikacji międzyludzkiej w środowisku, tak bardzo odmiennym kulturowo od polskiego.
Ostatni etap zwiedzania muzeum to część najbardziej przejmująca. Znajduje się tu replika drugiej celi zakonnej św. Maksymiliana, gdzie mieszkał od powrotu z Japonii (połowa 1936) aż do dnia aresztowania (luty 1941). To tu zgromadzono pamiątki z okresu II wojny światowej, obozowy pasiak jednego z więźniów, przedmioty osobiste, obrazy namalowane przez jednego z byłych więźniów (Mieczysław Kościelniak), dokumentujące codzienność obozową w Auschwitz.
Ekspozycja nie przytłacza jednak samym tylko cierpieniem i ofiarą życia o. Maksymiliana za drugiego człowieka. Pamiątki, ukazujące sławę pośmiertną o. Maksymiliana oraz ogłoszenie go świętym przez papieża-Polaka (10 października 1982) pokazują triumf ducha nawet w piekle obozu koncentracyjnego. Maksymilian – kapłan, zakonnik, wydawca medialny, misjonarz, męczennik – przeszedł przez życie zgodnie ze słowami, które stały się dla niego mottem: „Muszę być świętym jak największym”.









