- Pierwsze przesłanie (6 lipca 1973)
Kiedy dochodzimy do momentu pierwszego przesłania z dnia 6 lipca 1973 roku, wszystko, co wydarzyło się wcześniej w Akita, zaczyna się w końcu układać w spójną całość. Światło, które pojawiło się przy tabernakulum, rana na dłoni siostry i ten sam znak na dłoni figury Maryi w kaplicy klasztornej, przestają być tylko niezrozumiałymi jakimiś epizodami. Staja się jakby przygotowaniem serca i duszy na to, co ma być za chwile powiedziane. I w końcu padają słowa:
„Moja córko, nowicjuszko, dobrze uczyniłaś, ofiarując siebie całkowicie Panu. Czy rana twoja sprawia ci ból? Módl się za dusze w czyśćcu. Każda osoba powinna modlić się gorliwie za dusze w czyśćcu. Czy jesteś gotowa ofiarować wszystko dla Pana? Czy jesteś gotowa przyjąć każde cierpienie, jakie On ześle? Czy jesteś gotowa wynagradzać za grzechy ludzi? Módl się bardzo gorliwie. Módl się za Papieża, za biskupów i za kapłanów.”
Przesłanie, chociaż krótkie, zawiera w sobie niezwykle gęstą treść duchową:
- wezwanie do ofiary za grzeszników – dotykamy tu czegoś, co dla współczesnego człowieka jest trudne do przyjęcia, bo dziś myślimy głównie w kategoriach sprawiedliwości, że każdy odpowiada za siebie, i każdy ponosi odpowiedzialność za własne czyny. Tymczasem w tym przesłaniu pojawia się zupełnie inna logika. Jest to logika miłości, która bierze na siebie ciężar drugiego;
- wezwanie do modlitwy – chodzi o modlitwę nie z przyzwyczajenia, ale taką, która angażuje całego człowieka: jego uwagę, jego wnętrze i jego pragnienia. Modlitwę, która nie jest ucieczką od świata, ale wejściem głębiej w jego dramat. Jakby Maryja chciała tutaj przekazać, że świat potrzebuje dziś ludzi, którzy naprawdę się modlą;
- przyjęcie cierpienia – to nie jest łatwa część tego przesłania Maryi, ponieważ cierpienie nie kojarzy nam się z czymś dobrym. Jednak w świetle tego objawienia nabiera ono zupełnie innego znaczenia, albowiem może ono zostać włączone w coś większego – w krzyż Chrystusa.
- wezwanie do życia w duchu wynagrodzenia – wynagrodzenie to kolejne trudne słowo w przesłaniu Maryi, które brzmi nieco obco, ale z drugiej strony kryje w sobie coś głębokiego. Wynagrodzenie to decyzja serca, że nie chcę żyć tylko dla siebie, ale pragnę, aby moje życie miało sens większy niż ja sam. Inaczej mówiąc, chcę, aby moje cierpienie mogło komuś pomóc, komuś, kogo, na przykład, nigdy nie spotkam.

Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany by dodawać komentarze.