Ostrzeżenie przed potępieniem

Droga do nieba albo piekłą wubieraj

Celem Rycerstwa Niepokalanej (MI) jest zdobycie wszystkich ludzi dla Chrystusa przez Niepokalaną. MI powinno użyć wszystkich godziwych środków, aby nawrócić każdego i przyprowadzić do Chrystusa. Motywem, dla którego powinniśmy zaangażować w to wszystkie swoje siły, jest oczywiście miłość.

To właśnie miłość nie pozwala nam być obojętnym na los drugiego człowieka. Chcieć dobra dla kogoś to przede wszystkim chcieć dla niego dobra najwyższego, doskonałego, niekończącego się, a takim dobrem jest tylko Bóg w Trójcy Jedyny, który nas stworzył i daje nam zbawienie. Toteż człowiek powinien unikać z całych sił tego wszystkiego, co oddala od Boga – „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła”, jak powie św. Paweł (1 Tes 5,22). Ostatecznym oddaleniem się od Pana Boga jest kara wiecznego i nieodwołalnego potępienia w piekle.
Rycerze Niepokalanej zatem, powodowani miłością do Boga i człowieka, powinni wzywać do nawrócenia, czyli zbliżenia się do miłosiernego Boga, a odwrócenia się od zła. Powinni mieć świadomość, czym jest piekło,
i przed nim ostrzegać. Jest to tym bardziej konieczne, że współcześnie rzadko mówi się o karze wiecznego potępienia. Niektórzy ucinają dyskusje na ten temat słowami: „Nie można straszyć piekłem”.
Tymczasem mówienie o piekle nie jest straszeniem, ale ostrzeganiem przed straszną rzeczywistością, którą gotuje sobie każdy, kto gardzi Bogiem i Jego nauką.
Tym, który wzywa do opamiętania i nawrócenia się, jest przede wszystkim sam Pan Jezus: „Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie»” (Łk 13,2-3).
Św. Paweł w mowie na ateńskim Areopagu przypomina, że Bóg nieustannie apeluje do świata o opamiętanie, gdyż dzień sądu jest coraz bliżej: „Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie
i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych” (Dz 17,30-31).
Katechizm Kościoła Katolickiego poucza nas o tym, czym jest piekło: „Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie w Bogu człowiek może osiągnąć życie i szczęście, dla których został stworzony i których pragnie” (KKK 1057).
Wieczne potępienie jest konsekwencją życia, a przede wszystkim śmierci w grzechu śmiertelnym, bez żalu za grzechy: „Grzech śmiertelny jest – podobnie jak miłość – radykalną możliwością wolności ludzkiej. Pociąga on za sobą utratę miłości i pozbawienie łaski uświęcającej, to znaczy stanu łaski. Jeśli nie zostanie wynagrodzony przez żal i Boże przebaczenie, powoduje wykluczenie z Królestwa Chrystusa i wieczną śmierć w piekle; nasza wolność ma bowiem moc dokonywania wyborów nieodwracalnych, na na zawsze” (KKK 1861).
„Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego. Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jed-
ności z Bogiem i świętymi określa się słowem «piekło»” (KKK 1033).
„Bóg nie przeznacza nikogo do piekła; dokonuje się to przez dobrowolne odwrócenie się od Boga (grzech śmiertelny) i trwanie w nim aż do końca życia” (KKK 1037).
Wieczne potępienie jest często konsekwencją pójścia na kompromis z tym światem
i zatracenia się w nim. Ostrzega o tym św. Siostra Faustyna w wizji dwóch dróg: „W pewnym dniu ujrzałam dwie drogi: jedna droga szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki, i różnych przyjemności. Ludzie szli tą drogą, tańcząc i bawiąc się – dochodzili do końca, nie spostrzegając, że już koniec. Ale na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna. Dusze te na oślep wpadały w tę przepaść; jak szły, tak i wpadały. A była ich tak wielka liczba, że nie można było ich zliczyć.
I widziałam drugą drogę, a raczej ścieżkę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli [mieli] łzy w oczach i różne boleści były ich udziałem. Jedni padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej. A w końcu drogi był wspaniały ogród, przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia, i wchodziły tam te wszystkie dusze. Zaraz w pierwszym momencie zapominały o swych cierpieniach” (Dz 153).
Nie możemy zapominać, że nad losem potępionych szczególnie boleje Niepokalana.
Z całego serca pragnie je ratować poprzez nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca.
13 lipca 1917 r. w Fatimie mówiła do Dzieci: „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Żeby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie”.
Odprawiając i szerząc nabożeństwo Pięciu Pierwszych sobót miesiąca pomagamy Niepokalanej ratować dusze przed potępieniem. ■

Zostaw komentarz