Ofiarowała swoje cierpienie za krzyżowców wspomnienie: 6 MARCA
Życie św. Róży z Viterbo rozpoczęło się w 1233 r., w rodzinie Jana i Katarzyny, ludzi o prostym pochodzeniu, żyjących w bardzo skromnych warunkach, ale bardzo pobożnych, którzy zapewnili jej chrześcijańskie wychowanie.
Z powodu nadzwyczajnej piękności dziewczynka otrzymała imię Róża. Już od dzieciństwa poświęcała wiele czasu na modlitwę i uczynki pokutne. W wieku 12 lat wstąpiła do Trzeciego Zakonu Św. Fran-
ciszka.
W wieku 17 lat zachorowała. Według lekarzy, nie miała szans na wyzdrowienie, ale ona nie była tym zrozpaczona, wręcz przeciwnie, spokojna o swoją przyszłość i zdrowie, ofiarowała chorobę i związane z nią cierpienia w intencji wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej, w której brał udział św. Ludwik IX. Niespodziewanie cudownie wyzdrowiała i wtedy poświęciła się całkowicie nawracaniu grzeszników.
W stroju pokutnym i z krzyżem w ręku przemierzała ulice Viterbo, nawołując do nawrócenia i powrotu do jedności z papieżem. Czyniła to z wielkim przekonaniem, a Bóg czynił cuda. Pewnego dnia, stojąc na
kamiennym podeście, uniosła się wraz z nim.
Heretycy, którzy byli zwolennikami cesarza Fryderyka, zaniepokojeni jej wpływem na ludzi, doprowadzili do wydalenia jej z miasta. Opuszczając je, przepowiedziała rychłą śmierć cesarza, co rzeczywiście nastąpiło,
i po niedługim czasie Róża mogła spokojnie wrócić do Viterbo.
Chciała zostać klaryską, ale ze względu na słabe zdrowie nie została przyjęta. Jak to zwykle bywa w życiu Świętych, nie zniechęciła się. Znalazła inny sposób życia wyłącznie dla Boga. Zamieniła swój dom na klasztor, w którym razem z kilkoma towarzyszkami prowadziła umartwione życie, oddane modlitwie.
Zmarła 3 marca 1252 r., mając 19 lat.
Pochowano ją w ziemi, bez trumny. Jej ciało zostało cudownie zachowane od zepsucia i po kilku latach przeniesione do kościoła klarysek w Viterbo, gdzie spoczywa do dziś.
W rocznicę przeniesienia ciała, w nocy z 3 na 4 września, odbywa się tradycyjna procesja z relikwiami św. Róży. Jej kult jest nadal żywy. ■

Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany by dodawać komentarze.