Począłem się z zespołem Downa, jednak żarliwa modlitwa moich rodziców i oddanie mnie Matce Bożej sprawiły cud. Urodziłem się zdrowy, jednak Pan Bóg pozostawił mi na dłoniach szczególny znak, przypominający, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Począłem się z zespołem Downa, jednak żarliwa modlitwa moich rodziców i oddanie mnie Matce Bożej sprawiły cud. Urodziłem się zdrowy, jednak Pan Bóg pozostawił mi na dłoniach szczególny znak, przypominający, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.