Jakże wielki jesteś, Panie, i godny, by Cię sławić. (...) Stworzyłeś nas bowiem dla siebie i niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie (św. Augustyn).
Matka Boża pokazała mi się, trzymając dwie korony: jedną białą, a drugą czerwoną. Z miłością na mnie patrzała i spytała,
czy chcę te korony” – tak św. Maksymilian relacjonował swojej mamie wyjątkowe wydarzenie spotkania z Matką Bożą w kościele św. Mateusza.